Szymon Majewski Szopa

Szymon Majewski Szopa

Dźwigałem złotą kulę. Ona w pewnym momencie stała się srebrna, a potem brązowa i zaczęła śmierdzieć – tak o swojej ośmioletniej przygodzie z TVN mówi Szymon Majewski, którego nowy program w internecie ogląda 10 tys. osób.
„Wprost”: No i zamienił pan show na szopę.

Szymon Majewski: No i zaczynam nowe życie! A pani to by pewnie chciała, żebym siedział w domu z siwiejącą brodą i wspominał dawne dobre czasy. Otóż przez ostatnie 20 lat cały czas coś robiłem i nawet jak mnie nie było na antenie żadnej dużej stacji, to i tak coś wymyślałem. W żadne pomroczności, niebyty nie wpadałem. Miałem co robić. Raz byłem bardziej popularny, raz mniej. Poza tym dziś dałem autograf w urzędzie, więc popularność kwitnie. (śmiech) Rozumiem, że naród polski raz na jakiś czas potrzebuje bohatera, któremu się przestało udawać, który przeżył katastrofy, któremu skończył się program w stacji.

Mówi pan o sobie?

Mówię o tym, że część ludzi myśli, że ja skądś spadłem, leżę, nie mogę się ruszyć, więc do tego można mnie pokopać. A i jeszcze moje mieszkanie się spaliło. Mogę jeszcze dodać, że w tym czasie, kiedy to wszystko się stało, brałem antybiotyki. Pani myśli, że przed panią siedzi cierpiący facet, którego nikt nie ogląda. Nie jest tak, że nie jest mi przykro z tego powodu, co się stało w TVN, że nagle ktoś mówi, że jesteś do dupy, inni to podłapują i leci. Ale ja tak naprawdę teraz mam się świetnie. Dawno nie było lepiej.

„Wszyscy mówią, że się skończyłem/ Że siwych przybyło, a także latek/ A bez TVN też kiedyś żyłem/ I bez Polsatu na dodatek” – o tym pan mówi?

O tym. I teraz jestem w internecie. Proszę napisać link mojego programu: http://www.youtube.com/user/ SzymonMajewskiSam.

Nie mógł pan poczekać do maja, aż się panu skończy umowa z TVN i zacząć robić coś porządnego w telewizji?

Mogłem zbijać bąki, ale nie chciałem. Bo wiedziałem, że chcę spróbować internetu i wrócić do korzeni, do garażowej zabawy, nagrywać program na aparat fotograficzny i iPhone’a. I nie mieć nad sobą rady mędrców.

Czyli dyrektora Edwarda Miszczaka z TVN i innych kierowników?

Między innymi. Nie muszę patrzeć na słupki i zastanawiać się, dlaczego trzy miliony widzów to za mało. Teraz wystarcza, kiedy ogląda mnie 10 tys.

Naprawdę panu wystarcza? Myślałam, że pan ma większe aspiracje. „Ona tańczy dla mnie” obejrzało w sieci ponad 44 mln.

Już pani mówiłem, że w internecie debiutuję. Poza tym w sieci nie muszę gromadzić takich milionów, jakie gromadziłem przed telewizorami. Zresztą myślę, że internauci trochę mnie karzą za to, że byłem w tzw. mainstreamie i nadal w nim trochę jestem. Ale ja przecież nigdy nie byłem teleturniejowcem ani bezrefleksyjnym prowadzącym rozrywkowy program, tylko zawsze robiłem coś autorskiego.

 Ale w bogatej otoczce.

I myśli pani, że woleliby, bym był 33. jurorem „Bitwy na głosy” albo 14. prowadzącym „The Voice of Poland”?

Takie propozycje pan dostawał? Słyszałam, że Bronisław Wildstein chciał pana do swojej telewizji.

No i sama pani rozumie, że lepiej robić coś swojego, niezależnego. Różne propozycje dostawałem w ostatnim czasie. Ale teraz ja, Szymon Majewski, po ośmiu latach bycia gwiazdą w wielkiej stacji mam taki luksus, że siadam sobie przed komputerem i przez cały tydzień przygotowuję swój program. To jest absolutny powrót do tego, co robiłem lata temu. Pamiętam, jak pisałem na kartkach „Słów gięcie cięcie” i odbijałem teksty dla aktorów na kalce. Teraz też siedzę, wymyślam i zbieram baty. I dokładnie wiem od kogo. Bo w tym internecie fajne jest to, że od razu wiadomo, który skecz się podoba, w której minucie ludzie uciekają.

Kiedy pan przynudza po prostu.

 Między innymi. Na początku jechałem warlikowszczyzną, robiłem skecze dwuminutowe, dłużyzny były straszne. Potem zacząłem rozumieć, że przynudzam, że internet jest szybki. Z drugiej strony wiadomo, że nie będę nadawał tylko dla 17-latków.

Nie ma pan poczucia, że to Miszczak, dyrektor programowy TVN, zrobił z pana wielką gwiazdę?

Składam mu hołd. Ale składam też wszystkim przed nim – Januszowi Weissowi, Andrzejowi Woyciechowskiemu, Ninie Terentiew, Alicji Resich-Modlińskiej, Darkowi Goczałowi, moim rodzicom, drużynowemu i wszystkim, którzy mieli na mnie wpływ. I myślę sobie, że Edward Miszczak może spokojnie złożyć mi hołd za to, że spotkał mnie na swojej drodze, a ja na wiele lat rozświetliłem autorskim programem jego antenę.

Ale chciał się pan śmiać z lemingów, a widzom – według Miszczaka – to się nie podobało.

A ja nie chciałbym do tych lemingów wracać. Bo mnie nie chce się nawet myśleć, że kiedy coś robię w radiu, w internecie czy w telewizji, to ci, co mnie słuchają, głosują na tego czy tamtego. Jeśli chcę drzeć łacha z Donalda Tuska, to drę łacha z Tuska, jak Jarek Kaczyński coś głupiego powie, to z niego albo z dziur w Modlinie. Nie chcę mieć w głowie tego, czy jestem lemingiem, półlemingiem, czy piżmakiem. Okej, okej, mam swoje preferencje polityczne. Wiem też, że niektórym dzieciakom podoba się Janusz Palikot, ale ja na niego nie głosuję, bo ważne są dla mnie wartości, którym hołdowali moi dziadkowie z AK. Poza tym lubiłem Marię Kaczyńską i lubię dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, a niedawno byłem na obiedzie z żołnierzami mojego dziadka. Całą rodziną byliśmy. Nie może być tak, że facet ma otwartą głowę, pracuje w mediach, a jednocześnie szanuje historię i tradycję tego kraju? 11 listopada byłem…

...na Marszu Niepodległości?

Nie, w Konstancinie, na niesamowitej imprezie. Każdy dostawał śpiewnik i śpiewaliśmy pieśni patriotyczne. Kiedy zaintonowano „Pierwszą Brygadę”, nie wytrzymałem, nie dałem rady. Wzruszenie, łzy nawet… Skryłem się, żeby żona nie widziała, że ryczę. Nie dość, że wzruszenie, to jeszcze jeden z pieśniarzy spodobał się mojej żonie, więc miałem dwa powody do płaczu – i państwowy, i prywatny. Potem wszyscy tańczyliśmy poloneza. To było niesamowite.

No to może może pan się zapisze do Hipster Prawicy?

Wiem, wiem, mają iPhone’y, piją kawę ze Starbucksa, świetnie wyglądają i mają prawicowe poglądy.

I pan się z nimi identyfikuje?

Nie, mnie daleko do poglądów reprezentowanych przez „Gazetę Polską”. Nie widzę jednak powodów, żeby nie rozmawiać z takimi ludźmi, bo nie lubię głupich podziałów. Może w kraju, w którym każdy musi być sklasyfikowany, ja spróbuję być neutralny. Nie muszę mówić, komu kibicuję. Nie mam jednak zamiaru bić w jeden bęben, tylko być w miarę neutralnym satyrykiem. Pamiętam, jak zaczynałem robić „Szymon Majewski Show”, to panował SLD. I przychodziły listy: „Nie kopcie leżącego”, „Odwalcie się od SLD”. Po dwóch miesiącach przyszła koalicja.

I z Leppera zrobił pan głównego bohatera programu.

Jednego z głównych. Andrzej Lepper był jedynym politykiem, który się nie obrażał na mój program. Był w stanie uścisnąć rękę Edwardowi Ąckiemu, porozmawiać z nim pod drzewem i spróbować wpuścić na debatę prezydencką. A na przykład Bronisław Komorowski, kiedy jechał na tę debatę, to tak wszystko organizował, żeby wyprowadzić w pole mnie jako Ąckiego. A Marek Jurek nie podawał mi ręki. Chciałbym mieć taki budżet, żeby móc do „SuperSama” zaprosić aktorów, którzy parodiowali Leppera, Kaczyńskiego, Dodę… Na razie nie płacę sobie i dwóm kolegom, Emilowi Kokoszce i Markowi Bednarczykowi. Ale szopę muszę ogrzać. Gazem, bo farelka szumi i zagłusza.

Nie chce mi się jakoś wierzyć, że za panem nikt nie stoi, że ten pana bank na przykład pana nie wspiera.

Pani sprawa. Tu nie ma żadnego myku, żadnego oszustwa, „SuperSama” nie produkuje TVN ani inna wielka stacja.

Z ręką na sercu niech pan mi to powie.

Przysięgam. Pierwszy raz od 20 lat czuję się tak, jak kiedyś, kiedy przyszedłem do Radia Zet, siadłem naprzeciwko Janusza Weissa i nie mogłem się wysłowić. Teraz zatoczyłem koło. Zaczynam od początku. Jestem bożym szaleńcem. Nie umiem inaczej. Andrzej Woyciechowski w Zetce przez pierwsze dwa lata w ogóle nie rozumiał, dlaczego ludzie mnie słuchają. A ja ciągle myślałem, że zostanę wylany. Teraz zamiast Woyciechowskiego są internauci. Jestem w fazie świstaka energicznie bawiącego się nowym orzeszkiem.

I tęskni pan za przepychem, co?

Ja nawet producentowi „Szymon Majewski Show” mówiłem: „Róbmy to skromniej”.

Czyli co, Majewski na kanapie zadaje pytania celebrytom tak jak Wojewódzki?

Nie, bo ja się nie nadaję do zadawania pytań. Bardziej lubię zabawę, show niż zadawanie pytań ludziom. Dźwigałem złotą kulę. Ona w pewnym momencie stała się srebrna, a potem brązowa i zaczęła śmierdzieć. Okej, były nagrody, splendory i ciężka praca porównywana do misji Baumgartnera. Przyznaję, ja w przeciwieństwie do niego spaliłem się w atmosferze. Wiedziałem też, że chcę mieć paździerzową telewizję. Tajne spotkania z dwoma kolegami w sprawie mojego internetowego debiutu odbywały się jeszcze wtedy, kiedy byłem w TVN.

Czyli planował pan zdradę?

Czułem, że tam się wszystko kończy. A teraz robię wszystko na własną rękę. Nie mówię, że tamto był be, a teraz jest super. Nie, nie.

Ludzie mówią, że nie da się pana w internecie oglądać. Karolina Korwin Piotrowska nie zostawiła na panu suchej nitki.

Nie dam się sprowokować. Zobaczymy za rok. Będę miał stałych widzów, to się nikt nie zająknie, że mam sukces. Nawet jeśli jakieś pozytywne badania opublikuję. Po pierwszej emisji najłatwiej krytykować. Uczę się i nikt mi tego nie zabroni.

Ma pan 45 lat.

„Szymon Majewski Show” przez pierwsze dwa miesiące nie rokował. Beznadziejna oglądalność i recenzje do dupy. Potem nastąpiła eksplozja widowni. A po półrocznej fazie chwalenia mnie nastąpiła faza „je...ć mistrza” i czekania, kiedy się poślizgnę, kiedy upadnę. Potem był chwilowy wzlot, a potem znowu bęcki. Wie pani, ja już nie chcę gadać o TVN, o tym, co było, jak było. Robię nowe rzeczy i na tym się skupiam.

Buduje pan na zgliszczach? Pytam, bo niedawno spaliło się panu mieszkanie.

To jest nowe otwarcie, a nie budowanie na zgliszczach. Okej, wściekły jestem, kiedy o tym wszystkim myślę. I z nerwów pobił pan człowieka? Ten człowiek to był paparazzi. Jest mi przykro, ale nie żałuję. Ja tym paparazzim powiedziałem: leżę pijany na ulicy, róbcie mi zdjęcia, sikam w bramie po imprezie, róbcie foty, awanturuję się publicznie, w sklepie żądam ciuchów za darmo, trzaskajcie zdjęcia, kłócę się z żoną na bankiecie, proszę bardzo. Ale kiedy ja i moja rodzina przeżywamy dramat, spaliło nam się mieszkanie i przyjaciele przyjeżdżają, żeby nam pomóc, to ty, gnojku z aparatem, jeśli już przyszedłeś pod mój dom, zakasaj rękawy i pomagaj, a nie podchodzisz i obiektywem prawie dotykasz mojej twarzy. W takich momentach jestem buhajem, który walczy o swoją rodzinę, a paparazzi jest myśliwym, który chce mnie odstrzelić. Jeden z tych gości powiedział: „Dla mnie nie ma różnicy, czy jesteś na bankiecie, czy pali ci się mieszkanie”.

Minęło kilka tygodni, a pan ciągle w nerwach.

Bo zawsze robiłem dla nich show i zarabiali na mnie. Oczywiście, nie tak jak na Dodzie nagiej w wannie, ale ja nie jestem człowiekiem, który dzwoni do mediów i mówi, że dziś o godzinie 17 będę się całował z żoną w Łazienkach. Pozowałem jednak wiele razy. Oni mieli z tego pieniądze, a ja jakąś tam radość. Ale nachodzić się w spalonym mieszkaniu nie pozwolę. W tamtym mieszkaniu już na szczęście nie mieszkamy. Może ten pożar to była cezura, znak do rozpoczęcia nowego życia.

Bo pan sobie zrobił tylko kilkutygodniową przerwę po TVN.

Bo miałem pomysł na program i chęć do pracy. No i mam ADHD. Codziennie rano mam też w radiu Eska program „Szymorning”, który prowadzę z Igą Mackiewicz. Wstaję o 5.45, jak górnik, i jadę bawić Polskę. O 10 jestem po robocie. I wskakuję do internetu. Zresztą uważam, że telewizja w niedalekiej przyszłości będzie właśnie w internecie. I ja próbuję to wszystko ogarnąć, zaproponować ludziom coś, co ich będzie zwyczajnie śmieszyło. Myśli pani, że tylko młodzi siedzą w internecie? Mój teść był kiedyś w Kambodży. Po sześćdziesiątce odkrył, że w internecie można oglądać kambodżańskie disco i oglądał. Internet jest demokratyczny – albo coś się podoba, albo nie. Nie trzeba mieć za sobą żadnej siły, żeby zaistnieć. A ja zaczynam nową karierę. W internecie. Debiutuję. Jestem oczywiście podenerwowany, spocony, bo to pierwszy raz. Nigdy przecież nie byłem właścicielem stacji telewizyjnej.
Okładka tygodnika WPROST: 6/2013
Więcej możesz przeczytać w 6/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 6/2013 (1563)

  • Seremet w rozkroku 3 lut 2013, 20:00 Najwyższy czas, aby prokurator generalny Andrzej Seremet zajął się wreszcie i na poważnie śledztwem w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały. Dlaczego? 4
  • Łamigłówka bez sensu 3 lut 2013, 20:00 Palikot robi prezent Tuskowi. Chce odwołać ministra Gowina za to, że głosował przeciw rządowi. Efekt odwrotny do zamierzonego. Gowina umacnia, bo PO musi go bronić. Za Gowinem murem PiS z Kaczyńskim na czele. Bo chwalili go przecież za... 4
  • Wychodząc naprzeciw plutonu 3 lut 2013, 20:00 W związku z licznymi ostatnio ustaleniami, kto prokreacyjnie stoi za utalentowanymi polskimi dziennikarzami, do których postanowiłem się samowolnie i na własną odpowiedzialność zaliczyć (nie pierwszy raz przekraczam swoje kompetencje),... 4
  • Marion Cotillard: Hollywood jest jak roller coaster 3 lut 2013, 20:00 Krzysztof Kwiatkowski: W „Rust and Bone” Jacquesa Audiarda, w filmie, który właśnie wchodzi na ekrany polskich kin, wciela się pani w kobietę, która po wypadku i stracie nóg, próbuje odzyskać poczucie własnej wartości. Taka... 6
  • Za tydzień DVD z „Wprost”: „Zabójczy numer” 3 lut 2013, 20:00 W kolejny poniedziałek „Wprost” będzie można kupić z filmem „Zabójczy numer” na DVD. To przewrotna komedia kryminalna Paula McGuigana. Nieco nieudaczny bohater zostaje wzięty na ulicy za płatnego zabójcę.... 6
  • Wybierz sobie kraj 3 lut 2013, 20:00 Okazuje się, że Tina Turner wcale nie jest Amerykanką. Dokładniej: jeszcze jest, ale już niedługo. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych artystek świata większość życia spędziła w Stanach. 18 lat temu przeprowadziła się do... 6
  • Liczba tygodnia: 299 mld 385 mln 300 tys. 3 lut 2013, 20:00 Tyle wyniosą dochody budżetu państwa w tym roku. Wydatki nie będą wyższe niż 334 mld 950 mln 800 tys. zł. Prezydent Bronisław Komorowski podpisał w piątek ustawę budżetową na 2013 r. Zgodnie z nią w tym roku polska gospodarka ma... 7
  • Pierwszy Polak w AC Milan! 3 lut 2013, 20:00 Ten transfer zaskoczył w Polsce prawie wszystkich. W ostatnim dniu zimowego okienka transferowego 21-letni Bartosz Salamon przeszedł z włoskiej Brescii do słynnego AC Milan. To jeden z największych klubów świata. Jego właścicielem jest... 7
  • Droga grypa 3 lut 2013, 20:00 5 mld zł – nawet tyle może kosztować duża epidemia grypy w Polsce, wynika z raportu firmy doradczej Ernst & Young. Leki, badania, zwolnienia lekarskie – wydatki z nimi związane są ogromne, bo tylko od początku stycznia na... 7
  • Szymon Majewski Szopa 3 lut 2013, 20:00 Dźwigałem złotą kulę. Ona w pewnym momencie stała się srebrna, a potem brązowa i zaczęła śmierdzieć – tak o swojej ośmioletniej przygodzie z TVN mówi Szymon Majewski, którego nowy program w internecie ogląda 10 tys. osób. 12
  • Życie po korpomediach 3 lut 2013, 20:00 Byli dyrektorami artystycznymi, dziennikarzami, redaktorami naczelnymi, szefami wydawnictw. Po latach pracy w wielkich firmach medialnych odeszli albo zostali wyrzuceni. Poradzili sobie. 16
  • Była przystojnym facetem 3 lut 2013, 20:00 Mam problem ze swoim wizerunkiem kobiecym. Wiem, że nie jest idealny – mówi posłanka Anna Grodzka, do 2007 roku Krzysztof Bęgowski, kandydatka na stanowisko wicemarszałka Sejmu, przez ponad pięćdziesiąt lat mężczyzna, a od niedawna kobieta. 20
  • Grodzka w rękach Nowickiej 3 lut 2013, 20:00 Czy zostanie pierwszym transseksualnym wicemarszałkiem sejmu, czy nie – Anna Grodzka postanowiła wstąpić do partii Palikota. I przekonywać, że podziałów nie ma. 25
  • Kaczyński w spódnicy 3 lut 2013, 20:00 Krystyna Pawłowicz jest nową gwiazdą Prawa i Sprawiedliwości. A co łączy tę bezdzietną, niezamężną posłankę z Jarosławem Kaczyńskim? 27
  • W obronie standardów 3 lut 2013, 20:00 W Polsce częściej niż w innych krajach politycy zajmują się filozofowaniem, a nie konkretnymi sprawami i rzeczami do załatwienia. Tym różni się dzisiejsza polityka od tego, co było moim udziałem w latach 90. XX w. i wcześniej. Wtedy... 29
  • Polski związek partnerski 3 lut 2013, 20:00 Grodzka tak, Gowin nie, ale nie za cenę utraty władzy – mówi Rafał Grupiński, szef sejmowego klubu PO . I niewykluczone, że jeśli w Sejmie pojawi się „premier” Gliński, posłowie Platformy będą musieli obowiązkowo wyjść z toalet. 30
  • Przyjaciel wszystkich 3 lut 2013, 20:00 Kaucja 80 tys. zł została wpłacona w piątek około godziny 10. Staruch – najsłynniejszy osadzony ostatnich lat – wyszedł z aresztu przy Rakowieckiej tuż przed 16. Za kratami spędził osiem miesięcy. Słusznie? 36
  • Zasadzka na GROM 3 lut 2013, 20:00 Jeden martwy, dziewięciu rannych. W jednej akcji w Afganistanie. Takiej porażki jednostka Grom do tej pory nie poniosła. Sprawdzamy, kto zawinił. 38
  • Nieświęty obrazek 3 lut 2013, 20:00 Małgorzata szumowska nie boi się przełamywać tabu. „W imię...” to historia homoerotycznej miłości księdza. i choć nikt filmu nie widział, to już wzbudza kontrowersje. Po raz pierwszy zostanie pokazany w konkursie 63. Festiwalu w Berlinie. 42
  • Smoleńsk - polska wojna. Debata „Wprost” 31.01.2013 3 lut 2013, 20:00 Sekielski, Latkowski, Mazurek, Majewski, Śmiłowicz, Terlikowski, Piasecki, Reszka, Świetlik, Kurkiewicz. Podczas badania katastrofy smoleńskiej zawiodło całe państwo. Media też się nie spisały – w tym uczestnicy debaty byli zgodni. 46
  • Ludzie słuchawki 3 lut 2013, 20:00 Trenerzy chodzą wśród pracowników i krzyczą: „Ciśniemy, ciśniemy! Sprzedajemy, sprzedajemy!”. Mobilizują ich jak do walki. Bo sprzedaż to walka. Taka, w której wszystkie chwyty są dozwolone. 52
  • Ciastoń – świadek koronny Wałęsy 3 lut 2013, 20:00 Co gen. Władysław Ciastoń, były szef SB, powie na procesie wytoczonym przez Lecha Wałęsę Krzysztofowi Wyszkowskiemu? Na pewno nie prawdę, ale to, co będzie mu się opłacało powiedzieć. 56
  • Annie Grodzkiej życzę... 3 lut 2013, 20:00 Posłanka Anna Grodzka ma zostać wicemarszałkiem Sejmu. Lewicowe i lewackie środowiska już są półprzytomne z ekstazy, już wieszczą: teraz odmieni się los świata! Inwokują: o, wytęskniona chwilo, w której zbledną historyczne... 58
  • Kalkulatorzy 3 lut 2013, 20:00 Kiedyś definiowano politykę jako troskę o dobro wspólne. I przynajmniej niektórzy wierzyli, że tym właśnie ona jest. Dziś polityka to kalkulacja. Fortunę zbiłby ten, kto by wymyślił program do krótkoterminowych politycznych... 60
  • Nie tylko gospodarka 3 lut 2013, 20:00 Coraz częściej słyszymy, czytamy, zwłaszcza w poważniejszych publikacjach internetowych, że humanistyka jest zbędna. Także studenci dostają specjalne stypendia, jeżeli wybiorą kierunki „wdrożeniowe”, czyli naturalnie niehumanistyczne. 61
  • Homorewolucja 3 lut 2013, 20:00 Debata o gejowskich małżeństwach rozpala Francję. obrońcy tradycji nie mają jednak szans. 12 lutego parlament uchwali „Małżeństwa dla wszystkich” 62
  • Mała bitwa o Anglię 3 lut 2013, 20:00 Ostatni ratunek dla rządu Camerona to powtarzanie, że „wszystkiemu winna jest Unia” i „wszystkiemu winni są imigranci zabierający pracę Anglikom”. Szczególnie Polacy. 66
  • Wojna na pigułach 3 lut 2013, 20:00 Epidemia depresji, uzależnienia od leków i fala samobójstw nękają amerykańską armię dotkliwiej niż wróg. 68
  • Koniec prawdziwie ruskiej mafii 3 lut 2013, 20:00 Dwa tygodnie temu kula snajpera zabiła króla rosyjskiej mafii Asłana Usojana, kończąc tym samym epokę bandytyzmu rodem z ZSRR . Rozpoczęła się wojna o podział wpływów. 70
  • Joanna w świecie mody 3 lut 2013, 20:00 Jako dziewczyna Jana Kulczyka, mogłaby szastać pieniędzmi do woli. Joanna Przetakiewicz chce jednak na własny rachunek udowodnić, że jest świetnym przedsiębiorcą. Jak jej idzie? 72
  • Pomysł na biznes 3 lut 2013, 20:00 BYĆ JAK STEVE JOBS Kiedyś spytaliśmy Romana Karkosika, przemysłowca i giełdowego rekina, jak to jest być przedsiębiorcą i czy się opłaca. Tylko się roześmiał: – Radzę od razu iść na swoje albo po kilku latach pracy najemnej.... 76
  • Tu jest Polska 3 lut 2013, 20:00 Nie ma ich w mediach głównego nurtu, ale to ich płyty sprzedają się lepiej niż albumy Weekendu, Rihanny czy Brodki. To hiphopowcy sprawują rząd dusz kolejnych pokoleń słuchaczy. 78
  • Niech moc będzie z Abramsem 3 lut 2013, 20:00 Kto dziś powinien reżyserować „Gwiezdne Wojny”? Tylko człowiek, który potrafi tworzyć kultowe produkty popkultury i odnawiać stare. Nową kosmiczną bitwą będzie zarządzać J.J. Abrams. 84
  • Pogoń bez emocji 3 lut 2013, 20:00 „Wróg numer jeden” to sprawnie zrealizowany thriller. Niestety, płytki i konwencjonalny. 86
  • Dżentelmen z pasją 3 lut 2013, 20:00 Koncertem fortepianowym w wykonaniu Krystiana Zimermana rozpoczęły się w Londynie obchody Roku Witolda Lutosławskiego. 87
  • Nowa miłość Bonda 3 lut 2013, 20:00 Polański nauczył go, co znaczy perfekcjonizm, a Bond dał mu wolność. W „Weselu w Sorrento” jego bohater podnosi się po stracie ukochanej. – Sam potrzebowałem na to lat – mówi Pierce Brosnan. 88
  • Król Thorgal 3 lut 2013, 20:00 Nie ma popularniejszego komiksu współtworzonego przez polskiego artystę. „Thorgal” nie przestaje być bestsellerem. Właśnie ukazuje się jego nowa seria. 90
  • Młody klasyk 3 lut 2013, 20:00 Wygląda jak kolejny piękny chłopiec śpiewający soul. Nie dajcie się jednak zwieść. Jose James jest poważnym jazzmanem. 92
  • Spokój romantyka 3 lut 2013, 20:00 Gra na fortepianie, od kiedy skończył pięć lat. Ten jeden fakt w dzisiejszym muzycznym show-biznesie, zdominowanym przez cudowne dzieci, nie jest niczym niezwykłym, ale już kariera Ignacego Lisieckiego budzi zainteresowanie. Prawie nieznany... 92
  • Patrol filmowy Tomasza Raczka 3 lut 2013, 20:00 To może być czarny koń tegorocznego rozdania Oscarów – od dawna się nie zdarzyło, by jakiś film otrzymał nominacje we wszystkich czterech kategoriach aktorskich. W przypadku „Poradnika…” nie tylko tak jest, lecz... 93
  • Ocaleni 3 lut 2013, 20:00 Maja Kleczewska w „Braciach i siostrach” Według klasyki stworzyła własną, fascynującą opowieść 94
  • Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka 3 lut 2013, 20:00 Portal Interia zaskoczył mnie nagłówkiem obwieszczającym, że w filmie „Last minute” Patryka Vegi pojawi się Eminem. Zachodziłem w głowę, na jakiej zasadzie umieszczono jednego z najbardziej znanych raperów świata w polskim... 94
  • Muzyczny ranking Piotra Metza 3 lut 2013, 20:00 Fleetwood Mac Rumours (edycja specjalna) Rhino Reedycja jednej z najlepiej sprzedawanych płyt wszech czasów (grubo ponad 30 mln). Podwójny album – ikona rocka końca lat 70., złotego okresu branży muzycznej. Jednocześnie niezwykły... 96
  • Piotr Kofta wie, co czytać 3 lut 2013, 20:00 Rozmowy telefoniczne Roberto Bolaño, przeł. Tomasz Pindel Muza 2013 Pod koniec lat 80. Roberto Bolaño postanowił zarobkować w nieco osobliwy sposób – wysyłał pisane przez siebie teksty na prowincjonalne konkursy, jakich wiele... 96
  • Sztuka znikania 3 lut 2013, 20:00 Każdy z nas zabieganych w szale codzienności marzy o tym, aby zniknąć na jakiś czas przed całym światem. Ukryć się przed szefem i kłopotami w pracy, zaszyć przed własną rodziną i znajomymi na odludziu, odciąć od internetu i... 97
  • Spiskowcy 3 lut 2013, 20:00 Krążył jakiś czas temu po naszej nie do końca normalnej ojczyźnie taki żart, jak to dwóch pijaczków zobaczyło motolotniarza, który uderzył w Pałac Kultury, i jeden drugiego pyta: – Co o tym sądzisz, Heniu? – ...że jaki... 97
  • Kolcem w oko 3 lut 2013, 20:00 Zawsze miałem odruch podejrzliwości wobec ludzi gładkich, którzy epatują dobrocią. Co oni w sobie blokują? Więc co będą próbowali zablokować innym? To aluzja do ministra sprawiedliwości. A w tle wszystkiego jest brak profesjonalizmu. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany