Powieści, które działają jak prozac

Powieści, które działają jak prozac

Gdy fani Marka Piegusa dorastali, zwykle płynnie przenosili uczucia na Lesia. Edmunda Niziurskiego i Joannę Chmielewską łączy więcej, niż można by przypuszczać.

Ona zrozumiała, że będzie lepszą pisarką niż architektem, gdy zachwyciła się kaplicą na francuskim Orly. Uznała, że nigdy czegoś tak pięknego nie zaprojektuje. On miał zaledwie 13 lat, kiedy po przeczytaniu „Szatana z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego sam postanowił napisać powieść. Kupił gruby zeszyt i przystąpił do dzieła. Na 70. stronie okazało się jednak, że pisać nie może. Nie ma o kim, bo uśmiercił wszystkich swoich bohaterów. Skłonność do snucia kryminalnych intryg i tworzenia akcji wciągającej tak, że czytelnicy zarywali noce, obojgu pozostała już na zawsze. W większości przypadków ci młodzi ludzie, którzy wychowali się na książkach Edmunda Niziurskiego, w dorosłość wchodzili z kryminałem Joanny Chmielewskiej. Taka kryminalna sztafeta pokoleń.


Ją albo się uwielbia, albo się jej nie znosi. Innej opcji nie ma. On budzi mniej skrajne emocje. Przez 88 lat życia nie dorobił się grona radykalnych przeciwników. Ale to jedyne, co różni Joannę Chmielewską od Edmunda Niziurskiego. Reszta ich łączy. Oprócz przynależności do jednego pokolenia także: totalna wyobraźnia, absurdalne poczucie humoru, talent do tworzenia galerii wyrazistych, niezapomnianych i prześmiesznych postaci, ironiczny dystans do opisywanego świata i język – barwny, szalony, daleki od schematyzmów. Niektóre językowe wynalazki Chmielewskiej weszły na stałe do potocznej polszczyzny. Niewielu już pewnie pamięta, że właśnie jej zawdzięczamy określenie „pędzić kurcgalopkiem” albo tekst „Mikołajowi w zęby się nie zagląda”. Autorka uczciwie przyznawała jednak, że „mężczyznę wzrostu siedzącego psa” wymyśliła jej przyjaciółka. Niziurski był natomiast genialnym twórcą zabawnych nazwisk znaczących.

W sumie napisali ponad sto tomów. W większości mniej lub bardziej kryminalnych powieści i opowiadań. Każdy sprzedawał się w kilkunastu-, kilkudziesięciu tysiącach egzemplarzy. Łączny nakład ich książek oscyluje w okolicach 10 mln. Bez uwzględnienia tych sprzedanych za granicą. Powołali do życia kilkudziesięciu bohaterów. Ciamajdowatych i znudzonych pracowników biurowych lub nieletnich domorosłych detektywów, superinteligentne półidiotki i piegowatych pechowców. Zdarzali się wśród nich także kaprale MO jako żywo przypominający Herkulesa Poirot. Niziurski i (głównie) Chmielewska pozbawili życia mnóstwo mniej lub bardziej na to zasługujących osób, a przede wszystkim bawili do łez ze trzy pokolenia Polaków. Jest szansa, że także kolejne dzięki ich powieściom przekonają się, że czytać warto. I że czytanie nie boli. Ba, że może dawać radość, wywoływać niepohamowane ataki śmiechu i działać lepiej niż jakikolwiek antydepresant.

Trup nie całkiem poważny

Bez nagłego i tajemniczego zgonu nie ma dobrego kryminału. Agatha Christie zwykła mawiać, że nic tak nie ożywia powieści jak kolejny trup. Chmielewska zdanie to znać musiała. Na pytania, jak idą prace nad książką, odpowiadała podobno, że właśnie jest przy drugim trupie. Porównań do królowej brytyjskiego kryminału nie lubiła, bo uważała, że są nieuprawnione, że ona nie jest ich godna. Mówiła, że „matka” panny Marple i Herkulesa Poirot pisała poważne kryminały, a ona tylko tak się wygłupia. Istotnie. W powieściach Chmielewskiej nie ma mozolnej analizy i nabożnego stosunku do procesu dedukcji. Jest za to szalona akcja kreowana przez nieskrępowaną specjalnie miejscem i czasem wyobraźnię autorki. Tworzyła sceny nieodparcie komiczne. Nakazywała bohaterom zakładać na plecy sztuczny garb i nieudolnie zatrzymywać nim pędzące pociągi. Albo planować zbrodnię nie za pomocą eleganckiego arszeniku, ale gronkowca hodowanego na wielokrotnie rozmrażanych i zamrażanych lodach waniliowych, jak czynił to Lesio.

Ona sama określała swoje powieści jako sensacje humorystyczne. Były takie nie tylko w warstwie językowej i konstrukcji bohaterów. Humorystyczny był też obraz świata przedstawionego. Pogomułkowska Polska jest u Chmielewskiej absurdalnie śmieszna, ale nie wyśmiewana. Autorka mawiała, że rzeczywistość opisana np. w „Dzikim białku”, powieści, którą ona sama ceniła najwyżej, „przedstawia totalny idiotyzm”, ale „wszystko tam jest autentyczne”. Główną bohaterką i narratorką swoich kryminałów komicznych Chmielewska uczyniła Joannę Chmielewską. Swoje roztrzepane, przerysowane i zabawne alter ego wyposażyła w elementy własnej biografii (architektka dorabiająca pisaniem do magazynów, śmiertelnie znudzona swym zwyczajnym życiem, umiejąca się zakochiwać bez pamięci). Wszystkich bohaterów swoich książek tkała z cech znajomych i rodziny. Oszczędziła tylko pierwszego męża i synów. Reszta nie mogła liczyć na litość. Podobno któraś ze sportretowanych była tak oburzona, że chciała pozwać Chmielewską. Tylko Lesio, ten prawdziwy, nie miał nic przeciw swemu powieściowemu wizerunkowi. Ba, dzięki książce jego obrazy zaczęły się wreszcie sprzedawać.

Niziurski też nie odżegnywał się od wątków autobiograficznych w powieściach. Mówił w jednym z wywiadów: „Ciamciara to ja” – on sam, trochę tylko „podkręcony”, bo w zakupie spony, czyli sposobu na Alcybiadesa, w rzeczywistości nie odgrywał aż tak znaczącej roli. Rzecz działa się naprawdę, tyle że nie w Warszawie lat 60., ale w przedwojennych Kielcach. Bohaterowie powieściowi zostali wyposażeni w cechy i życiorysy prawdziwych szkolnych kolegów Niziurskiego. Zanim stał się kultowym autorem sensacyjno-przygodowych książek dla dzieci i młodzieży, autor „Księgi urwisów” i „Klubu włóczykijów” parał się, o czym niewielu pamięta, literaturą kryminalną. Dokładniej powieścią milicyjną w formie (nie do końca) czystej. Zaczynał jeszcze w latach 50. Wtedy wydał zbiór opowiadań „Śmierć Lawrence’a” oraz powieści „Pięć manekinów” i „Przystań eskulapa”. Dalekie od schematyzmów literatury socrealistycznej, choć zgodnie z obowiązującymi normami trzymające się modelu: zły szpieg, genialni polscy naukowcy i jeszcze bardziej genialni, choć trochę jednak dziwni milicyjni służbiści w roli detektywów. Jeden z nich, porucznik Żurko z „Pięciu manekinów” musi się zmierzyć z tajemniczym morderstwem malarza Postura i odkryć, dlaczego w jego pracowni stoi pięć tytułowych, dziwnie przyodzianych manekinów.

W tych pierwszych książkach ujawnia się już skłonność Niziurskiego do osobliwych i prześmiesznych operacji na języku. Talent słowotwórczy realizował (i tak miało być zawsze) w wymyślaniu przedziwnych nazwisk swoim bohaterom. W „Manekinach” oprócz Postura mamy też pana Cackę, panią Dopust i pannę Parytet. Od nich już tylko krok do Wieńczysława Nieszczególnego, Chryzostoma Cherlawego czy Ildefonsa Stułbi z „Niewiarygodnych przygód Marka Piegusa”. Niziurski porzucił pisanie „dorosłych” kryminałów i ostatecznie skoncentrował się na tworzeniu sensacyjnych fabuł kryminalno-przygodowych dla młodzieży. To przyniosło mu popularność i zaskarbiło sympatię młodych czytelników.

Śmiech w komunikacji

Chmielewska też pisywała dla tej grupy, jednak znana i zapamiętana została przede wszystkim jako autorka zwariowanych kryminałów.Przez lata niepodzielnie królowała na polskim rynku. Mówiła w latach 90., że to osamotnienie ją nudzi, że chciałaby w końcu przeczytać dobrą powieść kryminalną jakiegoś polskiego autora. Doczekała się niebywałego i nienotowanego nigdy dotąd rozkwitu tego typu literatury. Czy bez niej i bez Niziurskiego byłby możliwy? Wątpliwe. Jeśli w metrze, tramwaju albo autobusie widzisz kogoś, kto nie może się oderwać od lektury i nagle wybucha głośnym śmiechem, sprawdź, co czyta. Z moich nieprofesjonalnych badań wynika, że wciąż dwie na trzy takie osoby skracają sobie podróż Chmielewską. Choć już od lat na polskim rynku ma ona godną konkurencję, nadal jest jedną z najpopularniejszych autorek kryminałów. Pozostaje mieć nadzieję, że dzieciaków parskających śmiechem nad przygodami Marka Piegusa albo rozpaczliwym poszukiwaniem spony, czyli sposobu na Alcybiadesa, też nie będzie ubywało. Żadne z nich nie miało ambicji tworzenia tzw. wielkiej literatury. Ta popularna całkowicie ich zadowalała. Chcieli tylko wywołać uśmiech czytelników, a przy okazji pisania dobrze się bawić. Chmielewska przyznała kiedyś jednak, że zasługuje na Nobla za rozbawianie kolejnego pokolenia Polaków. Gdyby przyznawano nagrodę w tej kategorii, i ona, i Niziurski byliby mocnymi kandydatami. ■

Okładka tygodnika WPROST: 42/2013
Więcej możesz przeczytać w 42/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2013 (1599)

  • Zseksualizowane dzieci 13 paź 2013, 20:00 Kto „seksualizuje” nasze dzieci? Nie wiem. Wiem natomiast, że określenie to rozpanoszyło się w publicznym dyskursie. Wystarczy włączyć Radio Maryja, poczytać jedno z pism niepokornych, takich jak „Nasz Dziennik”,... 4
  • Skaner 13 paź 2013, 20:00 świat Malala bez Nobla Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) dostała Pokojową Nagrodę Nobla. Decyzja Norweskiego Komitetu Noblowskiego jest zaskoczeniem. Świat oczekiwał wyróżnienia dla 16-letniej Pakistanki Malali Yousafzai.... 8
  • Wycieczka za ruble Kantora 13 paź 2013, 20:00 Podróż polskich dziennikarzy do Moskwy organizował człowiek, o którym w Czechach pisano, że jest rosyjskim szpiegiem. 14
  • Zacharski wraca do kraju 13 paź 2013, 20:00 Zacharski nie był dobrze przygotowany do wykonywania zadań szpiegowskich w Ameryce – mówi w rozmowie z „Wprost” były oficer wywiadu Vincent Severski. 18
  • Fundacja, Tygrys i miliony 13 paź 2013, 20:00 Do fundacji Dobre Szanse Dariusza Michalczewskiego trafiają miliony złotych. Nie bardzo wiadomo, co się z nimi dzieje. 20
  • Ucieczka z trumny 13 paź 2013, 20:00 Uznana za zmarłą 84-latka z Bydgoszczy miała szczęście, bo obudziła się przed swoim pogrzebem. Ale nie każdemu to się udaje. 28
  • Kiedy umiera mózg 13 paź 2013, 20:00 Wpiszę siebie i córki na listę osób, które nie zgadzają się na oddanie swoich organów – mówi Ewa Błaszczyk, aktorka, szefowa fundacji Akogo?. 32
  • Powieści, które działają jak prozac 13 paź 2013, 20:00 Gdy fani Marka Piegusa dorastali, zwykle płynnie przenosili uczucia na Lesia. Edmunda Niziurskiego i Joannę Chmielewską łączy więcej, niż można by przypuszczać. 36
  • Własna firma lekiem na kryzys 13 paź 2013, 20:00 W sytuacji, gdy o dobrą pracę, w dodatku dającą pewność zatrudnienia, niełatwo, warto pomyśleć o założeniu własnej firmy, która dałaby szansę na stabilizację zawodową. 38
  • Cena za rodzica 13 paź 2013, 20:00 Alimenty to obowiązek. Tak jak pokrycie kosztów pobytu w domu opieki społecznej. Nawet jeśli rodzic pił, bił i nie łożył na utrzymanie. Prawo jest twarde – dzieci muszą płacić. 41
  • Bohater z przypadku 13 paź 2013, 20:00 Dwa lata po słynnym lądowaniu bez podwozia bohater tamtego lotu Tadeusz Wrona wydaje książkę „Ja, kapitan”. W rozmowie z Marzeną Rogalską opowiedział, dlaczego zdecydował się ją opublikować i co się wydarzyło podczas lotu z Nowego Jorku. 44
  • Biegiem po śmierć 13 paź 2013, 20:00 W pogoni za endorfinowym kopem lub popędzani niezdrową ambicją biegną coraz szybciej, coraz dłużej. I zdarza się, że umierają. 48
  • Żyjemy, bo nie żyją 13 paź 2013, 20:00 Przeczytałem z opóźnieniem książkę Piotra Zychowicza „Pakt Ribbentrop – Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki”. Była książką roku 2012, z pewnością wielu z państwa ją zna, więc... 52
  • Z Pershingiem w łóżku 13 paź 2013, 20:00 Sympatyczny, nieco zagubiony, z klasą. Taki był według Krzysztofa Jackowskiego słynny gangster Pershing. Rozmowa z jasnowidzem z Człuchowa w książce Ewy Ornackiej i Piotra Pytlakowskiego „Nowy alfabet mafii”. 54
  • Igrzyska na podsłuchu 13 paź 2013, 20:00 Przed olimpiadą w Soczi Rosja zalicza serię wpadek. Najnowszą jest ujawnienie systemu podsłuchiwania sportowców. Na złość Kremlowi nawet olimpijski ogień nie chce płonąć. 58
  • Najciekawsze projekty CSR 13 paź 2013, 20:00 Przedstawiamy najciekawsze projekty z zakresu CSR, czyli jak firmy pomagają najbardziej potrzebującym – planecie, pracownikom i lokalnym społecznościom. 61
  • WWWunderground 13 paź 2013, 20:00 Padła największa na planecie internetowa giełda narkotyków. Ale sieciowe podziemie ma się świetnie – działają w nim dilerzy, pedofile, terroryści i agenci wywiadów. 64
  • Sezon na bozony 13 paź 2013, 20:00 Za boską cząstkę, chemię bez próbówek i komórkowy rozkład jazdy. 66
  • Polacy Chińczykami Europy 13 paź 2013, 20:00 Dlaczego Amazon wchodzi do Polski? Bo w Niemczech płaci 9 euro za godzinę, a tu zapłaci nam TYLKO 10 ZŁ. 68
  • Ciepły dom 13 paź 2013, 20:00 Co roku przez nieszczelne, źle dobrane okna z naszych domów ucieka ponad 40 proc. ciepła. W domu jest nie tylko zimno, ale też z naszego budżetu uciekają niepotrzebnie pieniądze na olbrzymie rachunki. Koszt wymiany okien w domu czy... 71
  • Zatrzymać ciepło 13 paź 2013, 20:00 Drzwi zewnętrzne to pierwsza zapora przed zimnem, która powinna być równie wytrzymała na działanie czynników zewnętrznych jak stolarka okienna. Dlatego wybierajmy produkty o odpowiednich parametrach, sprawdzonej jakości potwierdzonej atestami oraz przypilnujmy ich właściwego... 80
  • Nasz dom bezpieczny jak nigdy dotąd 13 paź 2013, 20:00 Żyjemy w czasach, w których dzięki nowoczesnym technologiom wiele rzeczy możemy wykonywać samodzielnie, a do tego jeszcze na odległość. 83
  • Pozory i Symulacje 13 paź 2013, 20:00 Pomysłu PiS na przewalutowanie kredytów we frankach wstydzą się nawet niektórzy partyjni eksperci. Ani to możliwe, ani sensowne – ale dobrze brzmi. 85
  • Galop, kłus, rebus 13 paź 2013, 20:00 „Inferno”, nowa powieść Dana Browna, jest dowodem na to, że śmiertelna powaga i intelektualne pretensje raczej nie służą literaturze rozrywkowej. 86
  • Gniew Latynosa 13 paź 2013, 20:00 Nie robi arcydzieł, nie płaci aktorom zawrotnych sum. Ale najlepsi chcą się z nim bawić. Robert Rodriguez powraca. 90
  • Kalejdoskop kulturalny 13 paź 2013, 20:00 Powrót grunge’owych bogów Wszalonym recyklingu popkultury grunge zdążył już eksplodować, zniknąć i wrócić na fali nostalgii. A oni wciąż trwają. Robią swoje, bo nie potrafią przestać. Na półki trafiła właśnie dziesiąta... 92
  • Top 10 - kultura 13 paź 2013, 20:00 Top 10 kino 1. „Wałęsa. Człowiek z nadziei” reż. Andrzej Wajda ITI Cinema 2. „Turbo” reż. David Soren Imperial Cinepix 3. „Labirynt” reż. Denis Villeneuve Monolith FiLms 4. „Czas na miłość”... 96
  • Mała czarna 13 paź 2013, 20:00 Kawa. Aromatyczna, wykwintna, wzbudzająca kontrowersje – żadnego innego napoju nie odrzucaliśmy ani na powrót nie przyjmowaliśmy tak często, jak jej. 98
  • Relaks w filiżance 13 paź 2013, 20:00 Herbata jest – tuż po wodzie – najpopularniejszym napojem Polaków. Kto nie raczy się nią przynajmniej raz dziennie? 102
  • Bomba tygodnia 13 paź 2013, 20:00 Literatka Do grona celebrytek udzielających wywiadów rzek obnażających to i owo dołączyła Małgorzata Potocka. Udzieliła wywiadu Krystynie Pytlakowskiej pod znaczącym tytułem „Obywatel i Małgorzata”. Jest to głównie... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany