Refleksje listopadowe

Refleksje listopadowe

Pisarz, kompozytor, publicysta. Stefan Kisielewski nazywany był też pierwszym felietonistą RP. Przed rozdaniem Nagród Kisiela przypominamy twórczość patrona nagrody.

Brodząc w Dzień Zaduszny poprzez zasłane kolorowymi liśćmi cmentarne aleje, myślałem sobie o tym, że nawet ludzie wierzący nie mają właściwego stosunku do zmarłych. Między zmarłymi a żywymi otwiera się przepaść: zawsze przeraża mnie szybkość, z jaką ta przepaść pogłębia się nawet pomiędzy najbardziej oddanymi ludźmi; jedna chwila, jeden moment zagaśnięcia oddechu i zesztywnienia ciała, a już nad zmarłym zamyka się fala życia, jak toń wodna nad rzuconym z brzegu kamieniem. Przed chwilą był równouprawnionym uczestnikiem istnienia, jak wszyscy inni – wystarczy kilka fizycznych akcesoriów zgonu, aby życie jęło się toczyć bez niego, i to nie tylko bez niego, ale z podświadomą zgodą, z akceptacją tego stanu rzeczy przez wszystkich, nawet przez tych najbardziej kochających, najbardziej rozpaczających po zmarłym. Szybkość i niejako automatyczność tej akceptacji zawsze mnie przerażały – jest w tym coś podświadomie pogańskiego. Zmarły przecież nie przestał być z nami, zmarły nie przestał uczestniczyć w naszym życiu psychicznym – choć wycofał się z naszego życia materialnego, cielesnego. Przecież dla wierzącego byt duchowy jest również bytem jak najbardziej realnym. A więc skąd to poczucie pustki, jeśli zbrakło tylko ciała?


Prawda: ludzie skazani są na to, że swoją wzajemną obecność psychiczną mogą sobie na ziemi komunikować wyłącznie sposobami materialnymi, cielesnymi. Ponadto ludzie skazani są na tak niedoskonałą, tak niewolniczo od mijającego czasu zależną władzę psychiczną, jak pamięć. Wszystko na pozór pracuje w nas na to, aby zapomnieć. Ale musimy zrozumieć, że temu „wszystkiemu” trzeba się przeciwstawić, a raczej przeciwstawiać, i to ciągle, na każdym kroku, że siła, która każe nam zapominać zmarłych ludzi i minione wypadki, to jedna z najstraszniejszych, najbardziej groźnych sił szatańskich. Zimny podmuch nicości chce nam wwiać do serc straszną myśl, że to, co minęło, nie istnieje, że jedynym władcą świata jest nieubłagany czas, że ludzie zmarli są właśnie jak owe jesienne liście z drzew: istnieją jeszcze przez mgnienie po spadnięciu z drzewa w naszej pamięci, lecz za chwilę już zginą bezpowrotnie (...); że człowiek tak właśnie jak ów niepotrzebny już liść odpada od drzewa życia, a ostatnim jego, rozpaczliwym, echowym migotem, takim jak barwna „galowa” szata spadającego liścia, jest uroczystość pogrzebowa; do chwili, póki ostatni żałobnik nie opuści cmentarza, zmarły żyje jeszcze echem, odblaskiem, okruchem czegoś materialnego, jakichś konkretnych spraw. A potem? Potem już tylko zacierające się w pamięci mgliste kontury, ustępujące nowemu życiu, uchwytnemu, cielesnemu. Tak podobno musi być. Czy rzeczywiście?

Tak być musi w świecie materialnym, tak być nie powinno w świecie ducha. A ponieważ te dwa światy ściśle się zazębiają, ponieważ w siebie wzajemnie przenikają, ponieważ człowiek żyjący zdany jest na świadectwo pamięci, jedynej jego broni w walce z żywiołem pędzącego czasu, więc wyjście jest jedno: gromadzić przedmioty materialne, gromadzić uwiecznione świadectwa istnienia i życia duchowego naszych poprzedników, ciągle do nich wracać, ciągle odświeżać je sobie w pamięci, odtwarzać je, wmyślać się w ich treść, w ich atmosferę. Ciągłe obcowanie z przeszłością, z myślami i czynami ludzi zmarłych, ciągłe budzenie w sobie wizji urealniających w nas to, co przeminęło, to obowiązek człowieka wierzącego, to dowód prawdziwej wiary w realność świata duchowego: wszak kto nie wierzy w ważność i aktualność myśli ludzi zmarłych, ten wierzy wyłącznie w świat fizyczny, bo przecież czas jest kategorią fizyczną. Duch musi być ponad czasem, tak jak jest ponad przestrzenią. Wszystkie wielkie kultury tworzyły swoją własną formę czci dla zmarłych i, co ważniejsze, formę utrwalania w pamięci ich myśli i działań. Im potężniejsza kultura, tym bogatsze są formy obcowania ze zmarłymi: pod tym względem barbarzyńska i prymitywna dorobkiewiczowska Europa daleko w tyle pozostała za Chinami czy Indiami. W Europie państwa i narody czczą z pompą swoich wielkich zmarłych, w Chinach każda rodzina ma kaplicę swych przodków, żadne rodzinne wydarzenie nie może się odbyć bez wspomnienia ich pamięci: zmarli nieustannie towarzyszą życiu żywych, oba światy współistnieją ciągle w świadomości żyjącego.

Tak, stara rzekomo Europa bardzo jest jeszcze młoda i barbarzyńska. Jej kult przeszłości, zawarty w wielkich budowlach, mauzoleach, grobowcach, nazbyt jest materialny, aby mógł być trwały. Chińczyk zabierze z sobą wszędzie talizman po ojcu, Europejczyk oderwany od wspomnień utrwalonych w gmachach, ulicach, cmentarzach – ginie samotny, bez opieki swoich duchów. Najstraszniejszą rzeczą w ostatniej wojnie było właśnie pozbawienie ginącej jednostki tej świadomości, że ginie ona nie samotnie, lecz w duchowej asyście swych zmarłych, a jednak obecnych poprzedników. Śmierć straciła swe dostojeństwo, wynikłe ze wspólnoty pokoleń: zabito piękno śmierci, zniweczono spokój tego aktu: ludzie ginęli bez swych rodzinnych duchów, straszliwie samotni w fabrykach śmierci, w krematoriach, ginęli jak mierzwa, jak próchno – bezimiennie, anonimowo, odcięci od wszelkich przedmiotów, których uczepić by się mogła mroczniejąca myśl, aby w ostatniej chwili świadomości uchwycić sens tego, co się dzieje, sens przemijania pokoleń, odczuć solidarność z tymi, co już umierali, co już przekroczyli próg. Masowe, zbiorowe groby, krematoria, pohańbione cmentarze i kirkuty, popalone miasta, rozsypane na wietrze popioły – jedyny ślad po życiu milionów ludzi, których nikt nie będzie wspominać, wszyscy bowiem najbliżsi zginęli – oto symbole najbardziej zbrodniczego zamysłu ostatniej wojny, zamysłu iście piekielnego: unicestwić, zabić sens śmierci, odciąć żywych od zmarłych raz na zawsze, zburzyć solidarność świata żyjących ze światem umarłych. A bez tej solidarności nie ma przecież życia duchowego, nie ma kultury zbiorowiska, nie ma ciągłości, stanowiącej o istnieniu narodu. O tę ciągłość, o zasypanie wojennej przepaści ciągle trzeba się kłopotać. Pamiętacie mój felieton „Memento mori kultury papierowej”?

Dzwoniłem w nim żałobnie i alarmująco z powodu ustawicznej śmierci książek. Lecz nie tylko książki umierają; umierają i ludzie zmarli – umierają po raz drugi w naszej pamięci. Gdy w czasie wojny ludzie ginęli jak muchy, sądziłem, że najbardziej rozpowszechnioną po wojnie formą literacką będzie wspomnienie, że najpilniejszą akcją kulturalną stanie się zasypywanie wykopanej przez wroga przepaści między żywymi a umarłymi. Tymczasem tak się nie stało: coraz bardziej oddalamy się od zmarłych, zapatrzeni w teraźniejszość i przyszłość. Dziś jest ważne, jutro jeszcze ważniejsze, ale nie uda się nam uciec w przyszłość od wyrównania rachunków z przeszłością. Na podbój życia iść trzeba w zgodzie z umarłymi. ■

Okładka tygodnika WPROST: 45/2013
Więcej możesz przeczytać w 45/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2013 (1602)

  • Pożegnanie Premiera 3 lis 2013, 20:00 Nagrody wymyślono po to, by honorowały laureatów. Jednak są też laureaci, którzy są uhonorowaniem nagród. Ta druga okoliczność miała niewątpliwie miejsce w ubiegłym roku, gdy wprostowego Kisiela odbierał Tadeusz Mazowiecki. Pierwszy... 4
  • Skaner 3 lis 2013, 20:00 USA Sezamkowa Obama Michelle Obama wystąpiła w odcinku „Ulicy Sezamkowej”. A raczej dwoje sezamkowych bohaterów – Elmo i Rosita – odwiedziło ją w Białym Domu. Program nagrano w ramach wymyślonej przez pierwszą damę... 6
  • Niskie loty Warszawy 3 lis 2013, 20:00 Warszawskiemu lotnisku grozi zamknięcie w ciągu dwóch-trzech lat – ostrzegają pracownicy Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina. I straszą strajkiem. „Wprost” dotarł do pisma, które organizacje związkowe spółki zarządzającej lotniskiem wysłały do premiera... 6
  • Granat Schetyny 3 lis 2013, 20:00 Grzegorz Schetyna jest jak kozak gotów podpalić Platformę i samego Donalda Tuska. 12
  • Halo, tu Ziemia! 3 lis 2013, 20:00 Rzym przemówił, sprawa skończona – ocenia sytuację w Platformie Obywatelskiej Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW. 18
  • Pajac Obywatelski 3 lis 2013, 20:00 Kuba Wojewódzki manipuluje opinią publiczną lepiej niż niejeden zawodowy polityk. 22
  • Tajne konta Wajdy 3 lis 2013, 20:00 W IPN zachowało się ponad 1 tys. stron związanych z Andrzejem Wajdą, SB śledziła go i zakładała podsłuchy – piszą autorzy najnowszej książki o reżyserze. 28
  • Jak mama synowi biurowiec zaakceptowała 3 lis 2013, 20:00 Ruszyła najbardziej kontrowersyjna inwestycja w Warszawie. Budynek na placu Zamkowym projektował architekt, zgodę na budowę wydała jego matka, urzędniczka. Zrobiła to z upoważnienia prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. 34
  • Polityczne sześciolatki 3 lis 2013, 20:00 Nigdy nie słyszałam o sześciolatkach pobitych przez nauczycieli czy rówieśników w szkole. Sporo jednak słyszę o dzieciach maltretowanych, bitych, a nawet zabijanych w rodzinnym domu. To nie są zapewne bardzo częste przypadki. Przekonanie... 36
  • Szarmancki tyran 3 lis 2013, 20:00 Dla dziennikarzy przewidywalny, że aż nudny. Dla kobiet pełen wdzięku. Piłkarze znają jego inną, mniej łagodną stronę. Jaki jest Adam Nawałka? 38
  • Bez znieczulenia 3 lis 2013, 20:00 Zimny, niekomunikatywny, czasem wręcz chamski. Polski lekarz coraz częściej przypomina serialowego doktora House’a. To, co zabawne na ekranie, w życiu staje się koszmarem. 42
  • Kopista z Uniwersytetu 3 lis 2013, 20:00 Sejmowy ekspert i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego jeden z rozdziałów swojej książki skopiował z referatu swojej studentki. 46
  • Refleksje listopadowe 3 lis 2013, 20:00 Pisarz, kompozytor, publicysta. Stefan Kisielewski nazywany był też pierwszym felietonistą RP. Przed rozdaniem Nagród Kisiela przypominamy twórczość patrona nagrody. 48
  • Rodzic prosto z warsztatu 3 lis 2013, 20:00 Jestem matką ośmiomiesięcznego Stefana i zdaniem niektórych specjalistów zmarnowałam najważniejszy okres życia własnego syna. Bo świadomego rodzicielstwa należy się uczyć już od poczęcia. 50
  • Lewicowa PiS-ówa 3 lis 2013, 20:00 Ludzie myślą, że w zasadzie nie żyję. Albo siedzę, chlam i żyły sobie podcinam – mówi Maria Wiernikowska, dziennikarka, była korespondentka wojenna. – A ja sprzedaję siebie. 54
  • Zamachowscy 3 lis 2013, 20:00 W Syrii się nieco uspokoiło, w Iraku też jakby odrobinę przycichło, tymczasem nie ma dnia, żeby w Polsce nie doszło do aktu terroru. Ostatnio pod warszawskim klubem nocnym dokonano zamachu na posła Przemysława Wiplera. Poseł Wipler... 58
  • Niepodległość na raty 3 lis 2013, 20:00 11 listopada jako Święto Niepodległości zaczęliśmy obchodzić późno i przez przypadek. 60
  • Trop w pamiętniku 3 lis 2013, 20:00 Warszawska singielka przygarnęła bezdomnego, bo czuła się samotna. A on ją zamordował. 64
  • Koniec wolnej sieci 3 lis 2013, 20:00 Afera podsłuchowa przyspiesza proces bałkanizacji internetu. Cyberświat rozpada się na dzielnice. Na coraz liczniejszych granicach wyrastają wysokie mury. 68
  • Zapomniany książę 3 lis 2013, 20:00 Książę Karol wchodzi w wiek emerytalny i wciąż nie może zostać królem. Brytyjczycy zastanawiają się, czy w ogóle dożyje swojej koronacji. 72
  • Gruzja bez lidera 3 lis 2013, 20:00 Po dziesięciu latach Gruzja żegna prezydenta Saakaszwilego. Choć grzeszył i przegrywał wojny, dał Gruzinom normalność i przybliżył ich do Zachodu. 74
  • Pudelek polski 3 lis 2013, 20:00 Nowi polscy miliarderzy już wkrótce będą się rekrutować z branży internetowej. 74
  • Pieniądze są dla ludzi 3 lis 2013, 20:00 Budżety obywatelskie pojawiają się w polskich miastach jak grzyby po deszczu. Będzie się czym pochwalić w nadchodzących wyborach. 78
  • Aż poleje się keczup 3 lis 2013, 20:00 Ośmieszają się nawzajem w kampaniach reklamowych, kopiują swoje produkty, zaniżają ceny. McDonald’s i Burger King walczą z sobą na noże. 80
  • Cyberwojna w kolorze 3 lis 2013, 20:00 Cybernetyczne wojny trwają w najlepsze. Możesz je zobaczyć na własne oczy dzięki wizualizacjom Google. No i wszystko jasne. 84
  • Po sznurku do snopowiązałki 3 lis 2013, 20:00 Im odleglejsza jest PRL, tym bardziej wydaje się zabawna. Tę prawdę coraz częściej odkrywają twórcy filmowi. 86
  • Powrót króla 3 lis 2013, 20:00 Najchętniej czytany polski pisarz, uwielbiany gbur Andrzej Sapkowski wydaje nową książkę o Wiedźminie. 90
  • Kalejdoskop kulturalny 3 lis 2013, 20:00 Nie ufajcie słowom Milczenie o Hiobie” nie spodoba się tym, którzy w Piotrze Cieplaku upatrywali ostatniej ostoi teatru tradycyjnego. Najnowszy spektakl Cieplaka to najbardziej „warlikowskie” z jego przedsięwzięć. Zaczyna... 94
  • Bomba tygodnia 3 lis 2013, 20:00 Pan Dyrektor Tomasz Karolak, aktor, dyrektor teatru Imka, po tym jak obejrzał „Magiel towarzyski”, postanowił w chamski sposób skomentować na Facebooku słowo, które padło jako żartobliwe określenie matki jego dzieci.... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany