Kompromitacja polityków

Kompromitacja polityków

Nie można oczekiwać od służb, że będą sprawdzały każdą restaurację. Dlatego winni są ci, którzy zostali nagrani – mówi PŁK MIECZYSŁAW TARNOWSKI, były wiceszef ABW.

Czy był pan zaskoczony, że najważniejsze osoby w państwie były przez długi czas nielegalnie nagrywane?

Spodziewałem się, że taka afera wcześniej czy później wybuchnie. Jeszcze w czasie mojej służby w UOP, a potem w ABW obserwowałem niefrasobliwe podejście do sposobu prowadzenia rozmów przez ludzi odpowiedzialnych za istotne obszary działalności państwa. Widać, przez lata nic się nie zmieniło.

A gdzie służby odpowiedzialne za ochronę kontrwywiadowczą najważniejszych urzędników?

Służby chronią kontrwywiadowczo najważniejsze osoby w państwie. W ramach tej działalności prześwietla się m.in. tych, którzy chcą do nich docierać, spotykać się z nimi – np. lobbystów. Tymczasem my mówimy o sytuacji zupełnie innej. O spotkaniu ludzi objętych ochroną, jak minister Sienkiewicz i prezes Belka. Służby nie są od tego, aby się zajmować ich nieformalnymi rozmowami!Dlatego zrzucanie winy na ABW czy BOR jest zupełnie nieuzasadnione. Nie można oczekiwać od BOR, że rozbuduje swój pion techniczny i będzie sprawdzał pod kątem ewentualnych podsłuchów każdą restaurację. To niewykonalne ze względu na środki i czas, jaki na to trzeba poświęcić. Winni są ci, którzy zostali nagrani. Okazali się lekkomyślni i nieszczerzy. Każdy z tych urzędników powinien mieć elementarną wiedzę, że rozmowa o istotnych rzeczach w restauracji jest niebezpieczna i bardzo ryzykowna. Zwłaszcza w dobie, gdy dostęp do urządzeń nagrywających jest bardzo łatwy. Od takich rozmów są odpowiednio zabezpieczone gabinety.

Nie rozgrzesza pan zbyt łatwo służb? Przecież nie jest tajemnicą, do których restauracji chodzą VIP-y.

Szef ABW czy BOR nie może zakładać, że najważniejsi politycy w państwie chodzą do takich miejsc, by rozmawiać o wrażliwych dla państwa tematach. Zresztą dla mnie istotą tej całej historii jest to, co wynika z treści nagrań. Te rozmowy pokazują mizerię polityków, którzy nami rządzą. Służby nie są po to, aby tej mizerii bronić, ale aby z nią walczyć. Dlatego jeśli można mieć pretensje do służb, to właśnie o to, że same nie wykryły dealów, o których mowa na nagraniach.

Dlaczego jednak służby nie wiedziały o procesie nielegalnego nagrywania?

Uporządkujmy całą sytuację. Idzie dwóch facetów do publicznie dostępnej restauracji i rozmawia tam o rzeczach, o których powinni dyskutować wyłącznie w gabinetach. Traf chce, że jacyś kelnerzy ich nagrywają, podobnie jak wiele innych osób w kraju. Pewnie przez rok czy półtora nie wiedzą, co z tymi taśmami zrobić, w końcu dochodzą do wniosku, że najlepiej je sprzedać. Być może przy dużym szczęściu podczas pracy operacyjnej służby mogły na to trafić, ale przecież monitoring modnych restauracji w Warszawie nie jest elementem działalności służb specjalnych!

Po odejściu ze służb doradzał pan w kwestiach bezpieczeństwa biznesmenom. Czy brali oni pod uwagę pana rady dotyczące unikania podsłuchów?

Tak, bo biznesmeni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że podsłuchanie ich rozmów może dla nich oznaczać wymierne straty finansowe. Dlatego w przeciwieństwie do polityków uważają na słowa i nie rozmawiają bez sensu o istotnych sprawach w miejscach publicznych. Także telefon służy im tylko do umawiania spotkań. Jeden z moich pracodawców był tak ostrożny, że przez kilka lat utrzymywał na wyłączność specjalny pokój na piętrze w jednej z restauracji. Pomieszczenie było regularnie sprawdzane urządzeniami do wykrywania podsłuchów, a osoby obsługujące – dokładnie prześwietlane. Oprócz tego pomieszczenie było za każdym razem plombowane, a plombę posiadała tylko jedna osoba. Dzięki temu na zewnątrz nie wyciekła żadna rozmowa, jaka tam się odbyła.

Na ile pozostałe nagrania mogą być problemem dla funkcjonowania rządu?

Pytanie, co na nich jest. Jeśli nagrane osoby były na tyle lekkomyślne, aby rozmawiać o kwestiach objętych tajemnicą, może to być niebezpieczne. W tej sprawie nie można jednak się poddawać emocjom. Nie ma wątpliwości, że taśmy wykonano w wyniku działań przestępczych. Grozi za to do dwóch lat więzienia, jest to więc tzw. przestępstwo lekkie, występek. Nie żaden terroryzm czy szpiegostwo. Winnych trzeba oczywiście ukarać. Dobrze jednak, że prokuratura nie dała sobie wmówić, że za nagraniami stoi jakaś zorganizowana grupa przestępcza. A tak mówi wielu komentatorów. Mam wrażenie, że gdyby kelnerów złapano w restauracji z widelcem w ręku, niektórzy przekonywaliby, że to nie tylko zorganizowana grupa przestępcza, ale dodatkowo jeszcze uzbrojona. Takich absurdów jest dużo więcej. W efekcie umyka to, co najistotniejsze, czyli ich kompromitująca treść.

A jak pan ocenia hipotezę, że za nagraniami mogą stać obce służby?

Nie wierzę w to. Tej hipotezie przeczy kilka elementów. Trzeba pamiętać, że takie nagrania są cenne dla każdej służby, dlatego ich upublicznienie byłoby ostatecznością. Musiałoby więc stać się coś naprawdę istotnego, co uzasadniałoby takie działania. Obecnie nie widzę nic takiego. Uważam, że moment ich ujawnienia jest przypadkowy. Gdyby to była operacja rosyjskich służb, uderzenie byłoby precyzyjne i na pewno odbyłoby się nie przez polskie media. Tymczasem spektrum ujawnionych nagrań jest szerokie – od szefa MSW przez szefa MSZ po byłego ministra transportu.

Co pana najbardziej zbulwersowało w treści tych nagrań?

Przede wszystkim skandaliczne kulisy obsady kierowniczych stanowisk w państwowych spółkach. Często bez konkursu, z nadania politycznego lub po znajomości, bez oglądania się na kompetencje. Politycy traktują te przedsiębiorstwa jak prywatny folwark. Jak najszybciej powinno się to zmienić, a o takich nominacjach powinny decydować umiejętności i doświadczenie.

A to, że nagrano głównego nadzorcę służb specjalnych Bartłomieja Sienkiewicza, prywatnie pana kolegę?

Pewnie, że to dla Bartka nieprzyjemne. Jestem przekonany, że z jego doświadczeniem i wiedzą musiał mieć świadomość ryzyka takiej rozmowy w restauracji. Wprawdzie nie rozmawiałem z nim po ujawnieniu nagrania, ale pewnie to przeżył. Przecież on od lat z wielką konsekwencją budował swoją pozycję i potknął się o kamieni kupę. Mam tylko nadzieję, że wyjdzie z tego silniejszy, podobnie jak dzięki tej sprawie silniejsza stanie się Polska.

Czy pozostanie Bartłomieja Sienkiewicza w MSW i nadzorowanie przez niego działań ABW mających wyjaśnić aferę to dobre rozwiązanie?

Trudno mi to ocenić.

Jaki jednak wpływ na działania ABW może mieć tak nienormalna sytuacja?

Bez względu na to, co dzisiaj w tej sprawie zrobi ABW, na pewno spotka się z krytyką. Dlatego mogę sobie wyobrazić presję, jakiej poddani są funkcjonariusze ją prowadzący.

Nie obawia się pan, że to może spowodować błędy w próbach wyjaśnienia afery?

Nie wiem, na ile funkcjonariusze prowadzący tę sprawę potrafią radzić sobie ze stresem. Po zdarzeniach w redakcji tygodnika „Wprost” widać jednak ewidentne, że problem istnieje. Od samego początku cała ta akcja była daleka od profesjonalizmu. Nie potrafię zrozumieć, jaki był sens tych działań – przecież można było wezwać Sylwestra Latkowskiego na przesłuchanie, wcześniej czy później wydałby te nagrania dobrowolnie. Prokurator zdecydował jednak inaczej, co uważam za duży błąd. W tej operacji uczestniczyło kilku funkcjonariuszy pionu śledczego, którzy nie byli przygotowani do działania w tak trudnych warunkach. Gdyby prokurator miał trochę rozsądku, odstąpiłby od wykonania czynności, a nie pozwalał na cały ten cyrk. Nie rozumiem też dlaczego, skoro już tak bardzo chciał przejąć te nagrania, nie zlecił wykonania czynności funkcjonariuszom ABW z „piątki”. Czyli tzw. kominiarzom, którzy są przygotowani do zatrzymywania najgroźniejszych przestępców. Wówczas cała akcja trwałaby kilkanaście sekund, wszyscy błyskawicznie leżeliby na ziemi, a Latkowski laptopa pewnie by nie utrzymał [śmiech]. Jednak, mówiąc już zupełnie poważnie, wejście do „Wprost” jest kolejnym przykładem, że ABW należy pilnie zreformować. Agencja powinna zajmować się tylko kontrwywiadem, bez uprawnień śledczych.

A może funkcjonariusze, którzy weszli do redakcji, powinni byli po prostu odmówić wykonania czynności?

Działania ABW w redakcji „Wprost” były nadzorowane przez prokuratura, funkcjonariusze nie mogli więc odmówić. To był rozkaz, gdyby go nie wykonali, z automatu naraziliby się na zarzut z art. 231 Kodeksu karnego. Jedyne, co w tej sytuacji mogli zrobić, to zażądać polecenia na piśmie.

Niektórzy mówią, że szef ABW powinien się podać do dymisji.

Tylko wtedy, jeśli to samo zrobiłby prokurator generalny, którego ludzie doprowadzili bezpośrednio do tej sytuacji.

Teraz jednak priorytetem służb jest znalezienie tych nieupublicznionych nagrań. Wierzy pan, że uda się zabezpieczyć wszystkie kopie?

Będzie to bardzo trudne.

Jaka według pana może być ostateczna skala tej afery?

Wielkie w tej aferze jest rozczarowanie politykami, ludźmi, którzy nami rządzą. Cała reszta to skala adekwatna do wielkości kary grożącej za nielegalne nagrywanie.

Na ile zdobycie tych nagrań może być obecnie priorytetem dla obcych służb?

Myślę, że ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa zdają sobie sprawę z takiego zagrożenia. Najgorszą dziś sytuacją byłoby opublikowanie nieznanych dotąd stenogramów przez któryś z rosyjskich dzienników. �

Okładka tygodnika WPROST: 28/2014
Więcej możesz przeczytać w 28/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2014 (1636)

  • Skaner 7 lip 2014, 6:00 Kandydaci do miliardów Do wskoczenia na listę 100 najbogatszych brakuje im jeszcze kilku dużych kontraktów, paru tysięcy klientów i odrobiny szczęścia. „Wprost Biznes” przewiduje, kto w przyszłym roku może wejść do setki... 4
  • Szczerski na tropach obcych 7 lip 2014, 6:00 W parlamencie objawił się ksenolog, czyli przedstawiciel nowej dziedziny wiedzy, której przedmiotem są obcy (greckie ksenos). Ksenologia, czyli nauka o obcych, łączy pasje polityków, poszukiwaczy kosmitów (zob. arcy ciekawa strona... 8
  • Szokujące propozycje Giertycha 7 lip 2014, 6:00 Roman Giertych nie jest pierwszym z brzegu mecenasem. To człowiek, który balansuje między adwokaturą, biznesem i polityką. Reprezentuje syna premiera, ministrów, w gazetach można przeczytać, że jest typowany na ministra spraw... 9
  • Taśma Giertycha 7 lip 2014, 6:00 Roman Giertych, nadworny adwokat rządu Donalda Tuska, chciał tworzyć grupę, która będzie wymuszała pieniądze od najbogatszych Polaków: Jana Kulczyka, Zygmunta Solorza, Leszka Czarneckiego i Michała Sołowowa. 10
  • Giertycha musiałem nagrać 7 lip 2014, 6:00 Giertych i Piński chcieli robić dziwny interes, chciałem mieć dowód. Nagrałem rozmowę, każdy dziennikarz śledczy zrobiłby to samo – mówi Piotr Nisztor. 14
  • Biznesowe czary-mary 7 lip 2014, 6:00 Każdego roku Polacy wydają ponad 2 mld zł na porady wróżek i wróżbitów. Rynek ezoteryczny nigdy nie prosperował tak dobrze. 15
  • Wszystkie maski Romana 7 lip 2014, 6:00 Roman Giertych pokazywał, że gotów jest służyć każdej władzy i przywdziewać dowolne maski. Najnowsza operacja zrobienia z niego oświeconego konserwatysty może się jednak nie powieść. 16
  • Pusty dwór 7 lip 2014, 6:00 Donald Tusk stał się zakładnikiem własnej polityki. Jego osobista świta zawiodła. Ostatni zaufany nerwowo obgryza paznokcie. Ławka świeci pustkami. 20
  • Sumienie doktora Chazana 7 lip 2014, 6:00 Ma na imię Jan. Urodził się w poniedziałek 30 czerwca 2014 r. Czeka w szpitalu na śmierć. 26
  • Klauzula okrucieństwa 7 lip 2014, 6:00 Fragment rozmowy przeprowadzonej z panią Agnieszką i jej mężem 5 czerwca 2014 r. 26
  • Kompromitacja polityków 7 lip 2014, 6:00 Nie można oczekiwać od służb, że będą sprawdzały każdą restaurację. Dlatego winni są ci, którzy zostali nagrani – mówi PŁK MIECZYSŁAW TARNOWSKI, były wiceszef ABW. 28
  • Drukarnia Sienkiewicza 7 lip 2014, 6:00 Szef MSW przejął władzę w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Najwyraźniej SIENKIEWICZ REALIZUJE PLAN, który nakreślił w podsłuchanej rozmowie z Markiem Belką. 32
  • Dziennikarz, który władzy się nie kłania 7 lip 2014, 6:00 Władza uważa dużą część dziennikarzy za zwykłe kundelki, którym daje tłustą karmę, a w zamian za to kundelki muszą robić to, co władza chce – mówi SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI, redaktor naczelny „Super Expressu”. 34
  • Śmiertelne odchudzanie 7 lip 2014, 6:00 Gdyby nie to, że jedna z jego klientek zmarła, Maciej Ż. najprawdopodobniej ciągle handlowałby w internecie trującymi substancjami na odchudzanie. „Wprost” poznał kulisy tego śmiercionośnego biznesu. 38
  • Desperacko pragnę schudnąć 7 lip 2014, 6:00 Choć po śmierci młodej warszawianki, która zażywała DNP, o groźnych środkach na odchudzanie zrobiło się bardzo głośno, W INTERNECIE HANDEL TYMI PREPARATAMI WCIĄŻ KWITNIE. 42
  • Płaszcz pychy i feudalizmu 7 lip 2014, 6:00 W państwie demokratycznym każdy światopogląd jest uprawniony i każdy ma prawo do swojej ekspresji. Jednak nie wolno używać przemocy, sięgać po zakazy i groźby – mówi PROFESOR ZBIGNIEW MIKOŁEJKO, FILOZOF RELIGII. 44
  • Ciążowy smutek 7 lip 2014, 6:00 DEPRESJA W CIĄŻY to wciąż temat tabu. Wiele kobiet przeżywa ją w samotności. Bo najbliżsi myślą zazwyczaj: będzie miała dziecko, więc na pewno jest szczęśliwa. 48
  • Księżycówki 7 lip 2014, 6:00 Partnerki życiowe księży z Włoch oficjalnie zaapelowały do papieża o ZNIESIENIE CELIBATU. Ich odpowiedniczki nad Wisłą ciągle panicznie boją się wyjść z cienia. 52
  • Po prostu tato 7 lip 2014, 6:00 Kiedyś ojciec był srogim i odległym żywicielem rodziny. Dzisiaj jego rola jest trudniejsza niż kiedykolwiek, bo NIE DO KOŃCA OKREŚLONA. 56
  • Biorę, bo się bawię 7 lip 2014, 6:00 Narkotyki w oczach młodych ludzi stały się rozrywką. KAWA, PIWO, AMFETAMINA – TO NIEMAL RÓWNORZĘDNE UŻYWKI. Mało kto wierzy w uzależnienie. 60
  • Sezon na buldożera 7 lip 2014, 6:00 AFERA Z BYŁYM PREZYDENTEM w roli głównej jest jedynie objawem cięższej choroby, jaka toczy Francję. Kraj dusi kryzys, a Francuzi zadają sobie pytanie, czy nadal są tacy wyjątkowi. 64
  • Polacy do domu 7 lip 2014, 6:00 W ciągu ostatniej dekady liczba rasistowskich ATAKÓW NA POLAKÓW w Zjednoczonym Królestwie wzrosła dziesięciokrotnie. Napięcie będzie rosło, bo nasi rodacy nie zamierzają uciekać nad Wisłę. 68
  • Ładunek 200 7 lip 2014, 6:00 TRUMNY Z ROSJANAMI poległymi w Donbasie potajemnie wracają do Rosji. Moskwa je ukrywa, bo inaczej musiałaby przyznać, że bierze czynny udział w ukraińskiej wojnie. 71
  • Autem do Włoch 7 lip 2014, 6:00 Zanim ruszycie w drogę do tego pięknego kraju, sprawdźcie, czy wasz samochód jest właściwie wyposażony, a w walizkach znajdują się wszystkie przydatne drobiazgi. 74
  • Wakacje na kredyt 7 lip 2014, 6:00 Banki chętnie podsuną swoją ofertę, jeśli chcemy wyjechać na wakacje, ale nie mamy oszczędności na sfinansowanie urlopu. 75
  • Ożywienie w biurach 7 lip 2014, 6:00 Firmy, które poszukują powierzchni biurowej w Warszawie, znajdują się obecnie w komfortowej sytuacji. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach ciekawych ofert dla nich nie zabraknie. 76
  • Latyfundyści z Wiejskiej 7 lip 2014, 6:00 Kiedy nadchodzą żniwa, zdejmują wypastowane buty i zakładają gumiaki. Łącznie mają 900 ha ziemi wartych ponad 50 mln zł. Poznajcie NAJBOGATSZYCH POSŁÓW ROLNIKÓW. 82
  • Wypadek czyni geniusza 7 lip 2014, 6:00 SŁABY WYNIK MATURY? Puknij się w czoło. Jason Padgett stał się geniuszem po urazie głowy. Zdolności matematyczne poprawia też porażanie prądem. 86
  • Gra na dwa fronty 7 lip 2014, 6:00 JAVIER SIERRA, bestsellerowy hiszpański pisarz, proponuje w „Mistrzu z Prado” wywrotowe interpretacje słynnych obrazów. Ale przede wszystkim przypomina, że sztukę można czytać, nie zaś jedynie oglądać. 88
  • Z laską w kinie 7 lip 2014, 6:00 EUROPA SIĘ STARZEJE, A FILMOWCY TO DOSTRZEGAJĄ. Pokazują starość XXI w. Zwykle bardziej komfortową niż kilkanaście lat temu. Ale też bardziej samotną. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 7 lip 2014, 6:00 SZTUKA Twarze Afryki W języku angielskim azyl ma dwa znaczenia. To schronienie, ale również szpital dla umysłowo chorych, miejsce obłąkania. I to drugie przywodzi na myśl wystawa „Shadow Land” (Kraina cieni) Rogera Ballena. Są... 94
  • Bomba tygodnia 7 lip 2014, 6:00 Filmowo… *Nareszcie! Powstanie miniserial o słynnym detektywie Eberhardzie Mocku, bohaterze powieści Marka Krajewskiego. Cudowna to wiadomość, tym bardziej że pierwszy odcinek wyreżyseruje Agnieszka Holland, która będzie pracować na... 98
  • Państwo przyjacielem twego portfela 7 lip 2014, 6:00 Ministerstwo Gospodarki znowu postanowiło nam pomóc i podwyższyło poziom udziału biokomponentów w paliwach z 5 do 10 proc. Zmiana ta, jak szacuje resort, podwyższy cenę benzyny o pięć groszy na litrze, mniej niż o jeden procent. Mało?... 103
  • To, co najważniejsze 7 lip 2014, 6:00 Mniej emerytów, więcej Polaków Do 2010 r. liczba polskich emerytów systematycznie rosła, przekraczając pułap 5 mln osób. Jednak już od 4 lat tendencja się odwraca i świadczenia z ZUS pobiera coraz mniej Polaków. Według najnowszych... 104
  • Lista 100 najbogatszych Polaków - kandydaci do milionów 7 lip 2014, 6:00 Do wskoczenia na listę 100 najbogatszych Polaków brakuje im jeszcze kilku dużych kontraktów, paru tysięcy klientów i odrobiny szczęścia. Poznajcie tych, którzy już w przyszłym roku mogą się dostać do setki najzamożniejszych Polaków. 106
  • Biznes w biegu 7 lip 2014, 6:00 Jedna trzecia Polaków regularnie biega. Wokół tego sportu narodził się biznes, który rośnie w tempie kilkudziesięciu procent rocznie. 111
  • Rynek kredytów rozkręcił się na dobre 7 lip 2014, 6:00 Polacy biorą kredyty, a banki chcą ich udzielać – wynika z najnowszych danych NBP. Przez pięć miesięcy tego roku wartość zadłużenia klientów indywidualnych na konsumpcję wzrosła o tyle, ile w zeszłym roku przez prawie osiem. 118
  • Biznes Technologie 7 lip 2014, 6:00 Marsjański spodek kosmiczny NASA testuje latający spodek kosmiczny. W przyszłości ma on być wykorzystywany w misjach marsjańskich. Kilka dni temu odbyły się testy urządzenia. Pojazd o nazwie Low-Density Supersonic Decelerator (LDSD)... 119
  • Misie notują spadki 7 lip 2014, 6:00 KOMENTARZ PIERWSZE DNI LIPCA PRZYNIOSŁY SERIĘ SŁA- BYCH DANYCH o polskiej gospodarce, które potwierdziły czerwcowe raporty GUS - zwalniające tempo rozwoju polskiej produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Odczyt PMI po raz... 120
  • Sposoby zwycięzców 7 lip 2014, 6:00 Te siedem cech łączy ludzi, którzy (prawie) zawsze osiągają swoje cele. 121
  • Kadry 7 lip 2014, 6:00 Marcin Herra nie jest już prezesem spółki PL.2012+, która jest operatorem Stadionu Narodowego w Warszawie. Taką decyzję podjęło walne zgromadzenie spółki. Członkiem zarządu przestał być też Andrzej Bogucki. Na stanowisko prezesa... 123

ZKDP - Nakład kontrolowany