Kupowaliśmy broń bez strategii

Kupowaliśmy broń bez strategii

Nie mamy takiego sprzętu, który byłby w stanie przeciwdziałać głównym zagrożeniom. Co z tego, że mamy myśliwce, jeśli nie mają systemów, aby uchronić się przed zestrzeleniem – mówi „Wprost” Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej, odpowiedzialny za kontrakty zbrojeniowe.

Czy kontrakt na śmigłowce Caracal jest podpisany ostatecznie?

Nie. Niestety umowa została uzgodniona i parafowana przez poprzedni rząd. To stawia nas w bardzo trudnej sytuacji, ale poczekajmy, co stanie się w Ministerstwie Gospodarki, które teraz negocjuje offset. To jest warunek sine qua non. Moje stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło – od początku uważałem, że kontrakt jest niekorzystny z punktu widzenia polskiej gospodarki. Jest to wątpliwa oferta dla polskiej armii. Jeżeli zdecydowalibyśmy się na takie rozwiązanie, to powinno być ono powiązane z konkretnymi korzyściami dla krajowego przemysłu. Ten kontrakt ich nie daje. Z mojego szybkiego oglądu widać, że zakup 50, 70, czy też 100 dobrych śmigłowców na potrzeby armii nie zwiększy potencjału przemysłowego. Potrzebna jest tu długofalowa strategia. Kwestie korzyści ekonomicznych nie były na poważnie brane pod uwagę przez urzędników w ministerstwie. Analizy w tym zakresie traktowali jako trzeciorzędne. Nie było projekcji, co zyskamy, jeśli kupimy Caracale, poza tym, że w Polsce będziemy serwisowali śmigłowce.

Poprzednia ekipa, która podejmowała miliardową decyzję, nie brała pod uwagę interesu polskiej gospodarki?

Zdecydowanie tak to oceniam. I zdaje się, że nie jest to kwestia jednej ekipy. Jeśli państwo przeanalizują, jak wygląda historia przemysłu zbrojeniowego ostatnich dwóch dekad, to on systematycznie schodzi w dół. Ciągle jest słabszy, coraz mniej konkurencyjny.

Kilka dobrych kontraktów udało się podpisać, na przykład na Kraba czy Rosomaka.

One są dobre dla nas, czy dla drugiej strony?

Także dla polskiej gospodarki.

Średnio. Jeśli chodzi o Rosomaki, to rzeczywiście mamy dziś niezły sprzęt, ale umowa pierwotnie wynegocjowana nie była dla nas tak korzystna. Można powiedzieć, że sfinansowaliśmy Finom ich produkcję, bo oni mają z nich większą korzyść niż my. To oczywiście jest dla nas doświadczenie na przyszłość. Dzisiaj jest to całkiem przyzwoity sprzęt. Ale co innego kupić dobry sprzęt, a co innego ocenić, jaką część rynku będzie miała Polska. Kiedy podpisywaliśmy kontrakt, w ogóle nie mieliśmy możliwości sprzedaży innym armiom. Dlaczego już wtedy nie zagwarantowaliśmy sobie, że Europa Środkowa to rynek, który my będziemy później obsługiwali, jeśli produkcja będzie w Polsce. Kiedy dokonywaliśmy tej inwestycji, można było obliczyć, które państwa będą zainteresowane Rosomakami. Bo co z tego, że wymyślimy sobie, że będziemy sprzedawać Rosomaki w Stanach Zjednoczonych, bo tam jest ogromny rynek? Tam nikt nie będzie chciał kupić naszego sprzętu. W przypadku Caracali też nikt nie powiedział, że kontrakt jest korzystny, że dostajemy w ramach rozwiązań offsetowych taką i taką technologię, a dzięki temu rysuje się plan, że w ciągu trzech, czterech lat będziemy mogli coś sprzedać Algierczykom, Marokańczykom, Serbom, Węgrom czy Słowakom. Nikt nie mówił, że warto wziąć ten kontrakt, bo będą z niego wymierne dla nas korzyści. Nikt nie patrzył do przodu.

Czy w takim razie pan albo ktoś z podległych panu osób sprawdzał, czy o tym kontrakcie nie decydowały kwestie merytoryczne? Że zmieniano warunki po przetargu, że wiadomo było od początku, kto ten kontrakt ma wygrać.

Przetarg był tak zawężany, że rzeczywiście promował jedną z platform zaproponowaną przez Francuzów. Do kwietnia można było bardzo łatwo od tego przetargu odstąpić bez konsekwencji i niestety tego nie zrobiono. Nie wchodząc w szczegóły, żadna z platform nie spełniała warunków przetargu w 100 proc. Polska mogła powiedzieć: „Skoro nikt nie spełnia warunków, dziękujemy i rozpisujemy przetarg na nowo”. Powinien zostać dokonany inny zakup.

Z pana oglądu wynika, że ktoś miał w tym interes, żeby to był ten, a nie inny śmigłowiec?

Nie chcę w tym zakresie spekulować, bo było na ten temat dużo doniesień prasowych. Jeśli były nieprawidłowości to odpowiednie organy państwa się tym zajmą.

Które priorytety dotyczące modernizacji armii są finansowe, a które czasowe?

Mamy po pierwsze do rozdysponowania bardzo dużo pieniędzy. Nie jest sukcesem nakupić sprzętu, którego nigdy nie użyjemy, bo będzie nieprzydatny w razie zagrożenia. Po pierwsze musimy zidentyfikować to zagrożenie. Nie wiem jak pan prezydent Komorowski tworzył swoją strategię, w której nie dostrzegał zagrożenia ze stronyrosyjskiej. Widać, że w Polsce nie dokonuje się analiz, jakiego rodzaju zagrożenie może nas spotkać w pierwszej kolejności, a co za tym idzie, jakimi środkami powinniśmy mu przeciwdziałać. To jest kwestia doboru sprzętu. Możemy kupić znakomite samoloty, a potem okaże się, że one nigdy nie będą użyte, bo pierwszym atakiem mogą być cyberuderzenia. Po ocenie zagrożeń musimy kupić zbrojenie, przeanalizować, kiedy zostanie nam dostarczony sprzęt, w jakim zakresie warto go nabyć, tak żeby wykorzystał to polski przemysł, a w jakim zrezygnować, bo przecież nie wykupimy wszystkich technologii na świecie. Nie jesteśmy tak dużym krajem, ale można dokonać segmentowania rynku. Są jeszcze takie obszary, w których polska technologia jest stosunkowo nowoczesna i pewne uzupełnienie oraz wsparcie ze strony potentatów takich jak Stany Zjednoczone sprawi, że będziemy bardziej konkurencyjni. Pieniądze dzisiaj nie są problemem. Problemem jest, aby je wydać mądrze. Trzeba też pamiętać, że od czasu podjęcia decyzji o zakupie sprzętu do momentu jego dostarczenia może minąć kilka lat. Musimy mieć tego świadomość i umiejętnie rozłożyć zakupy w czasie. Kolejna kwestia dotyczy przedsiębiorstw w Polsce, bo istnieje ryzyko, że w ciągu jednego-dwóch lat zwalą się na nie wszystkie kontrakty. Wszystkie pieniądze zostaną wydane, a potem okaże się, że firmy nie otrzymają w następnym roku żadnego zamówienia i będą musiały zwalniać ludzi. Lepiej zapewnić stopniowy, systematyczny, zrównoważony rozwój, który sprawi, że te przedsiębiorstwa będą konkurencyjne.

Jakie są dzisiaj główne krótkoterminowe zagrożenia?

Konflikty hybrydowe, chociaż to zagrożenie bardzo oczywiste. To nie oznacza, że nie powinniśmy myśleć o klasycznym konflikcie, który zawsze może nas dotknąć. Nie chcę na ten temat spekulować, bo w wywiadach dla szerszej publiczności to mogłoby wzbudzić niepotrzebne emocje. Trwają prace studyjne na temat tego, z której strony to zagrożenie może być i jak ono może przebiegać.

Amerykanie jako jeden z trzech najbardziej niebezpiecznych punktów w Europie wskazali Przesmyk Suwalski.

Za chwilę będzie w mediach, że już się przygotowujemy do wojny z Rosją, a tamci przygotowują desant. Do tego prowadzą takie dywagacje. Nie chcemy straszyć opinii publicznej. Lepiej przygotować się na wypadek potencjalnego konfliktu, a mniej o tym mówić. Bo w ten sposób dajemy sygnał, że już jesteśmy gotowi do wojny i prowokujemy drugą stronę.

Jeśli pan mówi o wojnie hybrydowej i desancie, to znaczy, że najszybciej trzeba dozbroić siły szybkiego reagowania?

Ja nie spieszyłbym się z tym, co dozbroić. Mówię o hipotetycznych możliwościach. Jest nam potrzebna obrona przeciwrakietowa. Można wyobrazić sobie rzekomo przypadkowy atak, do którego nikt oficjalnie się nie przyzna lub powie, że to pomyłka, a świat będzie milczał. Pokazuje to, jak wiele jest problemów. Ale trudno mi na ten temat spekulować, bo to pytanie do centrum dowodzenia, a nie ministerstwa. Zresztą tam jest problem z systemem dowodzenia. Nie wiadomo, kto w jakim zakresie ma tam pracować nad strategią.

Mówi pan o ochronie antyrakietowej. Dlaczego odstrzeliliście Patrioty?

My ich nie odstrzeliliśmy. Patrzymy na ten kontrakt podobnie jak na kontrakt na Caracale – przez pryzmat bezpieczeństwa państwa, ale i gospodarczych kwot. A one kilkukrotnie przewyższały te, które planowaliśmy wydać. Oferta była niekon- kurencyjna nie tylko w zakresie kwot, ale i współpracy gospodarczej.

Rachunek ekonomiczny jest taki, że lepiej budować systemy odstraszania, czyli ofensywne?

Na pewno o systemie odstraszania również trzeba myśleć. On musi być elementem systemu obrony.

I to mają być Tomahawki na okrętach podwodnych?

Wchodzimy w dyskusję teoretyczną, która gdy pojawi się w mediach, to usztywni naszych partnerów strategicznych. Sama idea jest słuszna. Pytanie tylko o zasięg Tomahawków. Ile ich będzie, czy Bałtyk jest dobrym morzem, aby udało się w nim ukryć łodzie podwodne? Mogą być po prostu bezużyteczne i zasilą armię państw sojuszniczych. Trzeba się zastanowić, czy łodzie podwodne w czasie konfliktu są nam potrzebne. Bo może się skończyć tak jak w czasie II wojny światowej, że uda im się uciec z Bałtyku, a potem będą wykorzystywane przez inne floty sojusznicze.

To jest przerażające, że nie ma strategii wyprzedzającej, przewidującej konflikty.

Nie mamy takiego sprzętu, który byłby w stanie przeciwdziałać wspomnianym zagrożeniom. Co z tego, że mamy myśliwce, jeśli szybko mogą być unicestwione, bo nie mają systemów, aby uchronić się przed zestrzeleniem. Platforma miała osiem lat na to, żeby zakupić te systemy. To budziło szereg naszych wątpliwości. Teraz gdybyśmy chcieli rozpisać przetarg, to nie zrobimy tego w ciągu miesiąca czy dwóch. Proces decyzyjny w ministerstwie trwa długo, a procedura przetargu jest skomplikowana. Przetargi powinny być prostsze, ale nienaruszające prawa unijnego.

Mówił pan o zmianie w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi. Jak ona będzie wyglądała?

Dzisiaj, kiedy rozmawia się z generałami, oni przyznają, że sami nie wiedzą, kto podejmuje decyzje. Nie ma przepływu informacji. Nie możemy jednak zrobić prostego powrotu do poprzedniego systemu. Wtedy też nie wszystko było idealnie. Zmiany, które wprowadziła Platforma, doprowadziły do kompletnego paraliżu i dezorganizacji wojska. Nowy system kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi powinien być bliższy temu pierwotnemu, co nie znaczy, że trzeba go powtarzać.

Liczebność polskiej armii według zapowiedzi MON ma wzrosnąć do 150 tys. W ciągu ilu lat?

Nie da się tego zrobić ad hoc. Co do tego, że armia jest zbyt mała, wszyscy się zgadzają. Według średniej europejskiej plasujemy się w dolnych granicach. Aby się do niej przybliżyć, musimy mieć 150 tys. żołnierzy. Musimy mieć świadomość, że graniczymy z krajami, które nie są naszymi sojusznikami. Problem z pozyskaniem nowych żołnierzy polega na tym, że trudno znaleźć w tak dużej ilości odpowiednią kadrę, np. w zakresie sprawności fizycznej. Dla przykładu, jeśli do wojsk specjalnych z zamiarem służby zgłasza się ktoś, kto nie potrafi się dwa razy podciągnąć na drążku, to nie wiem, czy gorsze są kwalifikacje fizyczne czy psychiczne takiej osoby. Taki problem jest nie tylko w wojsku, ale i w policji, gdzie młodzi ludzie mają kłopot z testami psychologicznymi, ale przede wszystkim fizycznymi. Kolejną kwestią jest etos pracy w wojsku. Morale nie jest zbyt wysokie. Jeśli z ostatnich badań „Gazety Wyborczej” wynika, że 19 proc. żołnierzy nie jest w stanie oddać życia za ojczyznę, to zastanawiam się, po co w ogóle służą. Kiedy mówimy o procesie odbudowy polskiej armii, to w pierwszej kolejności musimy zacząć od przygotowania do służby w niej młodych ludzi. Chodzi o przygotowanie fizyczne, ale też ukształtowanie ich nastawienia patriotycznego. Nie możemy także rezygnować z żołnierzy, którzy są wartościowi, czyli z żołnierzy służby kontraktowej. Na razie to jest bardzo mały odsetek – kilkadziesiąt, góra kilkuset, ale za chwilę ich liczba wzrośnie do kilku tysięcy. Bardzo dobrze przygotowani, wyszkoleni ludzie zasilą korpus podoficerski i znów okaże się, że mamy więcej oficerów i podoficerów niż szeregowców. Te proporcje są w Polsce zachwiane. Jeśli nie będziemy odsyłali żołnierzy kontraktowych po 12 latach, to rozwiniemy armię. Ten proces odbudowy armii będzie kilka lat trwał, bo kilka lat trwał proces jej niszczenia. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 51/2015
Więcej możesz przeczytać w 51/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • asdfasdf   IP
    to ma się liczyć tylko przemysł, a wojsko niech się buja.
    • qwerqwer   IP
      A gdzie te wszystkie przekręty, tak przed wyborami krzyczał o tym PIS

      Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2015 (1716)

      • Bezbronni pychą własnych elit 13 gru 2015, 20:00 Gdyby jedyną miarą dobrobytu i bezpieczeństwa było tempo, w jakim zbliżamy się do najbogatszych państw Europy, to perspektywy wyglądałyby nieźle. Już dziś w połowie tak bogaci, rośniemy szybciej niż średnia strefy euro. Z prężnym... 3
      • SKANER 13 gru 2015, 20:00 SŁUŻBA ZDROWIA 13 lat w kolejce do lekarza Kolejki w służbie zdrowia nie maleją. Według kolejnego raportu Fundacji WHC pacjenci oczekują na wizytę do lekarza średnio blisko trzy miesiące (dane za październik i listopad). Długość... 9
      • ZDARZYŁO SIĘ JUTRO 13 gru 2015, 20:00 Historia histerii, Toruńska Kempa i fejkowe trollowanie Ryszarda Swetru, czyli cotygodniowa parada atrakcji. 16
      • Szok po przejęciu władzy 13 gru 2015, 20:00 Rząd Beaty Szydło wysłał do obywateli tyle sprzecznych sygnałów, że prawdopodobnie wyczerpał limit do końca kadencji. Na dodatek prezydent Andrzej Duda zaskoczył nowy gabinet dwiema kosztownymi ustawami, które przygotował bez konsultacji z nim. 20
      • Jaka promocja jest… nie każdy widzi 13 gru 2015, 20:00 Turystyka Prawie 90 proc. działań mających zachęcić turystów zagranicznych do przyjazdu do Polski jest, co zrozumiałe, realizowanych za granicą. To powoduje, że tak naprawdę niewiele osób wie, w jaki sposób promowany jest nasz kraj. A przecież nowoczesnego, atrakcyjnego i... 23
      • Kupowaliśmy broń bez strategii 13 gru 2015, 20:00 Nie mamy takiego sprzętu, który byłby w stanie przeciwdziałać głównym zagrożeniom. Co z tego, że mamy myśliwce, jeśli nie mają systemów, aby uchronić się przed zestrzeleniem – mówi „Wprost” Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej, odpowiedzialny za... 24
      • Państwo w kryzysie 13 gru 2015, 20:00 Demokracja konstytucyjna wiąże rządy większości z regułami gry, których organy państwa i obywatele powinni przestrzegać. Jeśli reguły te faworyzują interes grup aktualnie dominujących, będą obowiązywać tylko tak długo, jak trwa... 27
      • Zmiany rozpisane na godziny 13 gru 2015, 20:00 W spółkach z udziałem Skarbu Państwa trwa przeliczanie kontraktów menedżerskich. Prezesi kalkulują, czy bardziej im się opłaca podać do dymisji, czy czekać na zwolnienie. Czasu zostaje mało, bo zmiany w spółkach mają się zakończyć w styczniu. 28
      • Przykrótki pakiet demokratyczny 13 gru 2015, 20:00 Rządząca partia zamierza zwiększyć uprawnienia opozycji. Jednak nie tak bardzo, jak proponowała, gdy sama nią była. 30
      • Sędziom chodzi o kasę 13 gru 2015, 20:00 W tej nowelizacji zapisano podwyżki dla sędziów TK, sześciomiesięczne odprawy, czy zwroty ryczałtów mieszkaniowych. Czy sędzia Rzepliński milczał, bo miał interes, czy milczał, bo nie wiedział, co się dzieje? W obu przypadkach jest to dla niego kompromitujące – mówi... 32
      • PO będzie łowiła na lewicy 13 gru 2015, 20:00 Platforma próbuje budować szeroki front centrolewicowy. Były lider lewicy Grzegorz Napieralski, który do Senatu dostał się z listy PO, rozpoczął wewnętrzną kampanię w sprawie transferów z SLD. 34
      • Tarcza czy atomowy miecz 13 gru 2015, 20:00 Rząd zrobił mocne wejście w temat sądownictwa i obronności. O kwestiach prawnych niech piszą prawnicy. Dodam tylko, że statystycznie dużo częstsze jest rozstrzyganie przez sądy różnych instancji – od powszechnych po TK – na... 35
      • Dać siebie pod choinkę 13 gru 2015, 20:00 Zamiast obdarowywać bliskich kolejną parą skarpet czy zestawem kosmetyków wolą wysłać paczkę do domu dziecka. W Polsce kiełkuje właśnie nowa świąteczna moda – na rezygnację z prezentów na rzecz potrzebujących. 36
      • Ciśnienie na gimnazja 13 gru 2015, 20:00 Reforma programowa jest niezbędna, a czteroletnie liceum wydaje się lepszym rozwiązaniem, jeżeli chcemy dać uczelniom lepiej wykształconych maturzystów – mówi „Wprost” Anna Zalewska, minister edukacji narodowej. 40
      • Lex iniusta non est lex 13 gru 2015, 20:00 W kontekście nasilających się awantur o Trybunał Konstytucyjny warto zwrócić uwagę na głośną wypowiedź Kornela Morawieckiego, gdyż pokazuje ona, jak ważna dla dobrego sprawowania władzy jest znajomość historii i filozofii prawa.... 43
      • Nie jedź głodny na zakupy 13 gru 2015, 20:00 Jeśli tylko możesz, przemyśl, czy warto zabierać do sklepu dzieci. Bez nich łatwiej ograniczysz ilość śmieciowego jedzenia w koszyku, a co za tym idzie, sporo oszczędzisz – mówi „Wprost” kucharz Pascal Brodnicki. 44
      • Z energią do niższych cen 13 gru 2015, 20:00 Dzięki liberalizacji rynku energii pojawiło się mnóstwo firm oferujących tańszy prąd i gaz. Za ten biznes biorą się nawet operatorzy komórek czy telewizji kablowych. Dla klientów to dobra wiadomość, ale czają się też pułapki. 48
      • O pułapkach w polityce monetarnej 13 gru 2015, 20:00 Amerykańscy ekonomiści Carmen Reinhart i Kenneth Rogoff w 2010 r. opublikowali tekst, w którym dowodzili, iż przekroczenie przez dług publiczny pułapu 90 proc. PKB powinno prowadzić do spadku tempa rozwoju gospodarczego, a nawet... 51
      • Niebezpieczny czynnik ludzki 13 gru 2015, 20:00 Stara prawda, że człowiek jest najsłabszym ogniwem zabezpieczeń, pozostaje aktualna. Przekonują się o tym również przedsiębiorcy. 52
      • IT – zawód z przyszłością 13 gru 2015, 20:00 Sektor IT to bardzo specyficzna część trudnego w dzisiejszych czasach rynku pracy. To najmłodszy, a przy tym najprężniej rozwijający się obszar branżowy w kraju. O sytuacji w branży IT mówi Mariusz Mendygrał, kierownik zespołu rekrutacji w firmie IT Kontrakt. 53
      • Rozwijają skrzydła za granicą 13 gru 2015, 20:00 Rodzimy rynek stał się zbyt ciasny nie tylko dla państwowych gigantów, ale również dla prywatnych firm, które mają ambicje liczyć się w Europie i na świecie. Potwierdza to ranking „Wprost” największych inwestycji zagranicznych polskich przedsiębiorstw. 54
      • NAJWIĘKSZE POLSKIE PRZEDSIĘBIORSTWA ODNOSZĄCE SUKCESY POZA KRAJEM 13 gru 2015, 20:00 MIEJSCE NAZWA FIRMY KRAJ DZIAŁALNOŚCI BRANŻAUDZIAŁ W PRZYCHODACH SPÓŁEK MATEK (PROC.) PRZYCHODY ZE SPRZEDAŻY W 2014 R. (MLD ZŁ) WŁAŚCICIEL POSIADANY PAKIET AKCJI (PROC.) 1 Grupa Orlen Lietuva Litwa paliwowa 19 589 18,3 PKN Orlen 100 2... 56
      • Lider z Polski 13 gru 2015, 20:00 Zagraniczne akwizycje, inwestycje, udział w międzynarodowych stowarzyszeniach – Grupa Azoty buduje globalną markę. A wszystko w wyścigu o tytuł najsilniejszego gracza w branży chemicznej w Europie. 58
      • HOSSA BESSA 13 gru 2015, 20:00 Strzyżenie prezesów Kolejna odsłona walki Komisji Nadzoru Finansowego z działającymi w kraju bankami. Były już kary finansowe albo zakaz wypłaty dywidendy. Teraz przyszedł czas na obcinanie pensji prezesów. KNF chce, żeby banki... 60
      • Francuski front Putina 13 gru 2015, 20:00 Kreml zainwestował miliony euro we Front Narodowy. Wyniki wyborów regionalnych we Francji wskazują, że to była opłacalna inwestycja. 62
      • Krymski blackout polityczny 13 gru 2015, 20:00 Odłączając Krym od dostaw prądu, Tatarzy rozpętali kolejny wątek wojny hybrydowej między Kijowem a Moskwą. Tym razem jednak karty rozdaje Ukraina. 66
      • Największykoszmar Zachodu 13 gru 2015, 20:00 Przeraża was okrucieństwo i fanatyzm Daeszu? To przygotujcie się na długi marsz wojowników Proroka, których nikt nie chce albo nie potrafi zatrzymać. 68
      • Oblubienice dżihadu 13 gru 2015, 20:00 Porzucają wygodne życie, by rodzić dzieci bojownikom Państwa Islamskiego. W rzeczywistości czekają na nie poniżenie i śmierć. 72
      • Gwiezdne wojny z marką 13 gru 2015, 20:00 „Gwiezdne wojny” – jedna z najmocniejszych marek na świecie – atakują nas dziś zewsząd. A przecież to tylko cykl filmów, którego siódma część „Przebudzenie mocy” wchodzi właśnie do kin. No właśnie, czy na pewno chodzi tu tylko o film? 74
      • Piwo. Za każdym gatunkiem stoi historia. 13 gru 2015, 20:00 Tradycja warzenia piwa jest tak stara jak nasza cywilizacja. Wraz z jej rozwojem, rozwijały się kolejne piwne style i powstawały nowe gatunki. 77
      • Rosja zawsze ma trudny czas 13 gru 2015, 20:00 Przeciętny Rosjanin nie rozumie historycznych pretensji Polaków. Mało kto wie, że w 1939 r. ZSRR razem z Hitlerem zaatakował II RP. Gdybym użył określenia „rosyjski okupant”, dostałoby mi się od rodaków – mówi Iwan Wyrypajew, rosyjski dramaturg i reżyser. 78
      • Myśl w koncentracie 13 gru 2015, 20:00 „Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu” – dzięki dziesiątkom paradoksalnych „myśli nieuczesanych” Stanisław Jerzy Lec zdobył światową sławę. 80
      • Szata czyni bohatera 13 gru 2015, 20:00 Wymyślamy nie odzienie wierzchnie, tylko bohaterów – mówi „Wprost” Sandy Powell, autorka kostiumów m.in. do „Zakochanego Szekspira” i „Gangów Nowego Jorku”. 82
      • Falangiści Hitlera 13 gru 2015, 20:00 Prawie 50 tys. Hiszpanów walczyło w szeregach Wehrmachtu na froncie wschodnim. Niemcy do dziś wypłacają weteranom renty za wierną służbę III Rzeszy. 86
      • Szpiedzy nastrojów 13 gru 2015, 20:00 „Ziarnko do ziarnka i dla wywiadu zbierze się miarka” – tak komentowano w prasie nikłość prokuratorskich zarzutów wobec sądzonych zdrajców ojczyzny. 90
      • Wnioski z ratowania General Motors w polskim prawie upadłościowym 13 gru 2015, 20:00 Specjalizuje się w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym oraz prawie handlowym. Radca prawny i wspólnik w Kancelarii Zimmerman i Wspólnicy sp.k. 93
      • Cieplarniane szaleństwo 13 gru 2015, 20:00 Nie ma naukowej debaty na temat teorii ocieplenia klimatu. Jej zwolennicy nie chcą słyszeć o żadnych wątpliwościach, a sceptycy wolą milczeć, żeby nie stracić pracy. 94
      • Świecki dogmat 13 gru 2015, 20:00 Lobbing zwolenników teorii globalnego ocieplenia jest tak silny, że media boją się przedstawiać sceptyczne opinie na ten temat. To bardzo wpływowa, w większości antyrynkowa inteligencja, opłacana z podatków, która wierzy, że państwo może wpływać na pogodę – mówi Martin... 95

      ZKDP - Nakład kontrolowany