Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowelizacji jednego z rozporządzeń. MEN chce poddać modyfikacji niezbyt lubiany, ale ważny obszar szkolnej codzienności, konkretnie – świadectwa, dyplomy państwowe (i inne rodzaje druków).
Ministerstwo, którego pracami w rządzie Donalda Tuska zarządza Barbara Nowacka, wskazało, że m.in. zakończono prace nad wyglądem legitymacji szkolnej i przedszkolnej. Wprowadzone zmiany „wynikają z rekomendacji Komisji ds. dokumentów publicznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji”, a dotyczą „sposobu personalizacji blankietów [legitymacji – przyp. red.] (...) oraz uzgodnień co do blankietów, na których może być wydawane świadectwo ukończenia liceum ogólnokształcącego po zdaniu egzaminów eksternistycznych” – dowiadujemy się z nowego wpisu w RCL.
Jak zaznacza MEN, reforma musi uwzględniać zmiany w ramowym planie nauczania. Chodzi tu o wprowadzenie w roku szkolnym 2025/2026 nowego przedmiotu – a więc kontrowersyjnej (choć głównie dla środowisk konserwatywnych) edukacji zdrowotnej.
Oto garść szczegółów. MEN ujawnia
Założenia projektu dot. m.in. legitymacji szkolnej i przedszkolnej. Nie pojawi się już na nich pełnobrzmiąca nazwa miesiąca w dacie urodzenia. To samo tyczy się też daty wydania dokumentu. Na blankietach znajdą się ponadto układy mikroprocesorowe, umożliwiające wprowadzenie dodatkowych usług w obszarze komunikacji publicznej, na korzystanie z której uczniom przysługują spore zniżki (płacą za nią zdecydowanie mniej niż reszta społeczeństwa, poza wyjątkami).
Oprócz tego w legitymacji szkolnej dodany zostanie „opis dot. sposobu personalizacji dokumentu oraz umieszczenia zdjęcia ucznia”, a w przedszkolnej dojdzie do „zmiany wizualizacji wzoru oraz dodaniu opisu sposobu personalizacji dokumentu” – podaje, za MEN, Portal Samorządowy.
Jest jeszcze kwestia świadectw ukończenia liceum ogólnokształcącego, wydawanych przez okręgowe komisje egzaminacyjne. Po zdaniu egzaminów eksternistycznych uczniowie otrzymają dokumenty w formie (odpowiednich) blankietów świadectw dojrzałości. Ma to „uprościć proces związany z wydawaniem dokumentów publicznych przez OKE” – jak tłumaczy resort Nowackiej.
Czytaj też:
Szefowa MEN o podwyżkach dla nauczycieli. „To moja deklaracja”Czytaj też:
Zasady ws. włosów i stroju w szkole. MEN zabrało głos po aferze
