Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało podwyżki dla nauczycieli. Zgodnie z wyliczeniami, wynagrodzenia pedagogów wzrosłyby o 3 proc. a wiec od 151 zł do 186 zł brutto.
Wysokość podwyżki miałaby zależeć m.in. od stopnia awansu zawodowego. Jeśli pomysł resortu Barbary Nowackiej wszedłby w życie wówczas stawki podstawowego wynagrodzenia nauczycieli od 1 stycznia wynosiłyby:
- 5308 zł brutto (wzrost o 155 zł brutto) – nauczyciel początkujący
- 5469 zł brutto (wzrost o 159 zł brutto) – nauczyciel mianowany
- 6397 zł brutto (wzrost o 186 zł brutto) – nauczyciel dyplomowany
Nauczyciele kontra MEN. Spór o pensje nabiera tempa
Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zostawił suchej nitki na propozycji MEN. – Nie może być tak, że różnica między kolejnymi stopniami awansu zawodowego wynosi w przypadku nauczyciela mianowanego zaledwie 155 zł. To nie jest czynnik, który ma motywować nauczyciela do podnoszenia swoich kwalifikacji – powiedział Sławomir Broniarz.
Szef ZNP podkreślił, że „inicjatywa MEN nie satysfakcjonuje pedagogów, ponieważ skala podwyżek jest symboliczna”. – Rząd pochwalił się, że przeciętne wynagrodzenie w IV kwartale roku 2025 roku wynosiło prawie 9200 zł. Gdybyśmy taką estymację próbowali przeprowadzić w odniesieniu do przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, nawet uwzględniając dla wszystkich nauczycieli 20 proc. dodatek stażowy to wychodzi nam mniej więcej 6870 zł – tłumaczył Sławomir Broniarz.
Nauczyciele kontra MEN. Rozczarowanie w szkołach
Według szefa ZNP „cały system wynagradzania nauczycieli, który został zbudowany jeszcze w ubiegłym wieku, jest nieprzystający do obecnych realiów edukacyjnych”.
Kwestia podwyżek ma być jednym z głównych tematów, które zostaną poruszone podczas zapowiedzianego na 17 lutego spotkania nauczycieli z MEN. Szef ZNP pozostaje jednak sceptyczny, czy przyniesie ono jakikolwiek przełom. – Niestety już od dawna tego typu spotkania nie mają w sobie żadnego pierwiastka negocjacyjnego. Skala podwyżek, która ma być przedmiotem lutowego spotkania absolutnie nie zyskuje aprobaty w środowisku nauczycielskim – podkreślił.
W trakcie konferencji prasowej Sławomir Broniarz dodał, że pedagodzy są także rozczarowani z powodu braku podjęcia prac nad inicjatywą obywatelską, w której związek postuluje o połączenie nauczycielskich pensji ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce.
Czytaj też:
Walka o szkoły blisko domu. Szefowa MEN uderzyła w PiSCzytaj też:
Nowe rozporządzenie MEN oburzyło rodziców. Liczą na reakcję prezydenta
