Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, Szkoła w Chmurze (SwCh) to największa placówka, która skupia uczniów realizujących obowiązek szkolny w formie edukacji domowej. W tym przypadku to rodzice biorą odpowiedzialność za proces nauczania, a rola szkoły ogranicza się do wsparcia organizacyjnego i przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych. Obecnie w SwCh uczy się ok. 26 tys. uczniów.
„Początkowo nauka była bezpłatna, ale od ubiegłego roku szkolnego rodzice muszą uiszczać czesne. Decyzja o wprowadzeniu opłat była konsekwencją obniżenia subwencji oświatowej na uczniów w edukacji domowej” – czytamy w „DGP”.
Egzaminy klasyfikacyjne online „do poprawki”? Jest reakcja MEN
Co ciekawe, w SwCh odbyły się kontrole kuratoriów w Olsztynie, Warszawie i we Wrocławiu. Wśród najważniejszych zaleceń znalazło się to, że egzaminy klasyfikacyjne powinny odbywać się wyłącznie stacjonarnie z uwagi na „brak podstaw prawnych” do organizowania ich online. Dotychczas zdecydowana większość egzaminów w SwCh była przeprowadzana w formie zdalnej.
– Obowiązujące przepisy prawa oświatowego nie regulują sposobu przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych. Prawo oświatowe oraz ustawa o systemie oświaty określają warunki organizacyjne egzaminu, takie jak powołanie komisji czy termin jego przeprowadzenia, natomiast nie wskazują, czy ma on odbywać się stacjonarnie, czy z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość – powiedział w rozmowie z „DGP” Michał Cieśla, rzecznik SwCh.
Głos w sprawie zabrała też rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej, która przedstawia inny punkt widzenia. – Obowiązujące przepisy Prawa oświatowego nie przewidują podstawy prawnej umożliwiającej przeprowadzanie egzaminów klasyfikacyjnych, w tym dla uczniów realizujących edukację domową, w formule online – stwierdziła Ewelina Gorczyca.
– Interpretacje kuratoriów oświaty wskazujące na niezgodność takiej praktyki z obowiązującymi przepisami pozostają zatem zbieżne z literalnym brzmieniem regulacji Prawa oświatowego – podkreśliła Gorczyca.
Czytaj też:
Prawica obawia się nowego pomysłu MEN. „Chcą inwigilować rodzinę”Czytaj też:
Niepokojący problem w polskiej szkole. Będą zmiany? Stanowcza reakcja MEN
