Cool Britannia

Cool Britannia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Olimpiada w Londynie to koniec politycznej kariery... Jacques'a Chiraca Paryż miał więcej gotowych obiektów, mocniejsze zaplecze finansowe i doskonale dopracowane plany rozbudowy. Wygrał jednak Londyn. Bo reprezentuje to, co nowe, energiczne i pozytywne. Reprezentuje to, co swoją uśmiechniętą twarzą utożsamia Tony Blair, to, co jego równie jak on młodzi doradcy nazywają Cool Britannia. Tej żywotności nie są w stanie zmienić nawet ostatnie zamachy terrorystyczne. Paryż trąci natomiast stęchlizną. I był reprezentowany przez machine `a perdre - maszynę do przegrywania, skwaśniałego cynika Jacques'a Chiraca.
Waterloo Chiraca
Tylko w ciągu ostatniego roku Chirac doprowadził do antyfrancuskiej rewolty w Wybrzeżu Kości Słoniowej, przegrał batalię o przywództwo prawicy z Nicolasem Sarkozym, przegrał walkę o sukces gospodarczy (wzrost graniczy z recesją, a bezrobocie osiąga 10 proc.), przegrał referendum w sprawie traktatu konstytucyjnego: 14 kwietnia konfrontował się w telewizji z młodzieżą i zamiast zapewnić zwycięstwo zwolennikom "oui", spowodował zwiększenie zwolenników "non". Przegrał batalię o europejski budżet, a teraz przegrał igrzyska olimpijskie.
Igrzyska to dzisiaj nie tylko honorowy laur, nie tylko prestiż i światowy rozgłos, ale także 35 mld euro zysków bezpośrednich i drugie tyle pośrednich. To także 200 tys. miejsc pracy tymczasowych i 40--60 tys. stałych. To euforia na giełdzie i historyczny boom w tak istotnej gałęzi gospodarki jak budownictwo. To również radość bogatych i biednych, zadowolenie społeczeństwa, społeczna zgoda na reformy, które mogą uzdrowić przeregulowaną i przesocjalizowaną gospodarkę. Porażka Chiraca była więc boleśniejsza, niż można przypuszczać.
Paryż może by wygrał - zgodnie z oczekiwaniami i z typami bookmacherów, gdyby chociaż Chirac pozostał w domu. Po serii porażek zapragnął jednak zakosztować triumfu i jeszcze raz odbić się od dna sondaży popularności. Pojechał do Singapuru, by się sfotografować wśród uśmiechniętych zwycięzców, ale tam, jak sam zwykł strofować liderów "nowej" Europy, "stracił okazję, by siedzieć cicho".

Trafiony, zatopiony
"Brytyjczycy mają po Finach najgorszą kuchnię w Europie" i "jedynym wkładem Wielkiej Brytanii w europejskie rolnictwo są wściekłe krowy" - był łaskaw powiedzieć Chirac. Wystarczyło: swoimi dowcipasami i nieznośnym puszeniem się przed kamerami zirytował tych czterech-pięciu delegatów Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, którzy w ostatniej chwili zmienili zdanie i oddali swoje głosy na Londyn. Zrobili to wraz z delegatami z USA, Skandynawii, Włoch i - co dziwne w kontekście niedawnych przechadzek Chiraca z Putinem po brzozowym gaju w Kaliningradzie - z delegatami Rosji.
Gdyby wygrał Nowy Jork, Madryt czy - zwłaszcza - Moskwa, poczucie upokorzenia nie byłoby we Francji tak wielkie. Ale wygrał odwieczny rywal. Nic dziwnego, że w czwartkowej francuskiej prasie najczęściej powtarzanymi słowami były "Waterloo" i "Trafalgar". Nim jeszcze rozmontowano nad Sekwaną świecący wielki napis "Paris 2012", mer Bertrand Delanoe (zadeklarowany homoseksualista, który z pewnością nie odmówiłby zezwolenia na paradę równości) wspomniał coś o delegatach MKOl wychodzących z apartamentów Blaira i szefa brytyjskiego komitetu organizacyjnego lorda Sebastiana Coe w słynnym hotelu Riffles w Singapurze. Urażeni w swej dumie, upokorzeni Francuzi nie uwierzyli jednak w teorię spiskową. Bez pudła zlokalizowali winnego i rozpoczęli proces dekonstrukcji swojego prezydenta.

Kto chadza z kulawym, uczy się kuleć
Kiedy Belg Jacques Rogge, przewodniczący MKOl, promujący na wszystkie sposoby Paryż, ogłosił zwycięstwo Londynu, w wielu stolicach świata rozległ się okrzyk radości. Nie z sympatii dla brytyjskiej stolicy, lecz z antypatii do Chiraca. "Chirac dostał w d..." - słychać było jednomyślny okrzyk. "The Olimpic Games of 2012 will take place in the city of London" - powiedział Rogge i pewnie nie był świadom, że tymi słowami zakończył karierę polityczną Chiraca. Miejmy nadzieję, że zakończył też na długo pewną epokę w europejskiej polityce. Epokę buty, dyktatów, inkasowania dawnego grandeur - prawdziwego czy urojonego. Zakończył epokę dojenia unijnego budżetu, pakowania go w nieproduktywne sektory i ściubienia grosza na naukę, badania i nowe technologie. Epokę odraczania reform, epokę doraźnych korzyści politycznych. Wzniesiono kielichy: za taką okazję warto było pociągnąć łyk dobrego bordeaux, chablis, syrah czy nawet z reguły niedobrego beaujolais. Chirac może się dziś pocieszać wyłącznie w towarzystwie miłośników marksizmu: Gerharda Schroedera, Jose Luisa Rodrigueza Zapatero i Władimira Putina. Cóż, "kto chadza z kulawym, uczy się kuleć" - jak mówi włoskie przysłowie.

Era Blaira
Poszarzały z wściekłości Chirac zdobył się tylko na congratulations `a Londres. A Blair wrócił przed ogłoszeniem decyzji MKOl z Singapuru do szkockiego Gleneagles i w oczekiwaniu na pierwszych uczestników szczytu G-8 (właściwie G-9, bo był tam również przywódca Chin) wyszedł na spacer do parku z szefem swojego gabinetu Jonathanem Powellem. O 12.47, na dwie minuty przed oficjalnym ogłoszeniem wyników ostatniego głosowania, zadzwonił telefon Powella. Mężczyzna z centrali telefonicznej przy Downing Street w odległym Londynie powiedział: "Mam dla premiera wiadomość w sprawie olimpiady". Powell, oddając aparat Blairowi, stwierdził: "Obawiam się, że to wiadomość, której nie chcielibyśmy otrzymać". Blair usłyszał: "Sir, wygrał Londyn". I podobno wydał dziki okrzyk radości, objął swego współpracownika oraz w nietypowy dla premierów i pacjentów z problemami sercowymi sposób pogalopował do żony Cherie, by przekazać jej radosną wiadomość i uczcić ją tak, jak tylko zżyte małżeństwa potrafią.
"Blair the winner" - ogłosiły brytyjskie gazety. "The new Churchill" - wyrokowały inne. Ci komentatorzy, którzy jeszcze na tydzień przed ostatnimi wyborami ogłaszali "koniec epoki Blaira", pisali o "dziecku szczęścia" i "polityku stulecia, który pozostawi po sobie niezatartą spuściznę". Wtedy jeszcze nie wiedziano o zamachach w Londynie. Ale nawet po zamachach, starcie Chiraca z Blairem miało w sobie coś epokowego, niosło porażkę starej i jutrzenkę nowej Europy. Skończyła się era Chiraca, zaczęła się era Blaira.

Prawo 25. równoleżnika
Jaką rolę odegrał sport w tytanicznym starciu Londynu z Paryżem? Żadnej. Odkąd Coca-Cola kupiła sobie igrzyska w roku, w którym najzwyklejsza przyzwoitość nakazywała przyznać je Atenom, sport jest drugoplanowym dodatkiem do tej imprezy. Liczy się szmal, pecunia, która nie śmierdzi - jak mawiał cesarz Wespazjan, nakazując wyjmować monety z urynałów. Obowiązuje "prawo 25. równoleżnika półkuli północnej", liczą się tylko miasta, które leżą w jego bezpośredniej bliskości. O prawo do organizacji igrzysk rywalizowały Nowy Jork, Londyn, Paryż, Moskwa i - nieco za bardzo wysunięty na południe - Madryt. Pozostali kandydaci: Lipsk, Stambuł, Hawana i Rio de Janeiro, zostali wyeliminowani już w pierwszej fazie: Rio - bo leżało na półkuli południowej i w związku z tym było bez szans, a pozostali - bo są za biedni i nie mają prawa podskakiwać miastom dysponującym oficjalnie budżetami w wysokości 2-3 mln dolarów, a nieoficjalnie - dwukrotnie wyższymi.
Po porażce Paryża Francuzom na otarcie łez pozostał tylko baron Pierre de Coubertin. Rzeczywistość i "run for money" uczyniły zeń najbardziej dziś patetyczną z postaci historycznych. Udział to zawracanie głowy, liczy się zwycięstwo i związany z nim cash. O miejscach na podium już dawno my, dziennikarze, powinniśmy informować w rubryce "Ekonomia", a nie w rubryce "Sport".
Igrzyska olimpijskie budzą niesmak, podobnie jak mityngi lekkoatletyczne czy bankierskie starcia w piłkarskiej Lidze Mistrzów. Pora zatem na zmowę. Zmowę nas, kibiców, którym z niewiadomych względów nadal bliska jest idea szlachetnej rywalizacji i międzynarodowego braterstwa przez sport. Zmowę mediów, dających dziś zbędny rozgłos sukcesom wypracowanym w zaciszach gabinetów finansowych molochów. Pozostawmy MKOl, FIFA, UEFA, ILAA itp. bankierom i kombinatorom. Propagujmy ubogie, a może nawet źle zorganizowane igrzyska w Lagos, Bujumburze, Antananarywa, Tegucigalpie czy Muskacie. A po zakończeniu epoki Kwaśniewskiego może nawet w Warszawie?
Więcej możesz przeczytać w 28/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2005 (1180)

  • Na stronie - Wyzerować al-kaidometr 17 lip 2005 Albo my doprowadzimy indeks giełdy Al-Kaidy do zera, albo terroryści na amen wyzerują indeksy naszych giełd Gdy na giełdzie Al-Kaidy indeks idzie w górę, w cywilizowanym świecie, czyli na giełdach w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu, Tokio, Berlinie i Warszawie, indeksy spadają... 3
  • Skaner 17 lip 2005 Polska dla wolnej Białorusi Czy polscy politycy mają plan przygotowania w Mińsku białoruskiej "pomarańczowej rewolucji"? - Łagodna polityka wobec Łukaszenki nie przyniosła rezultatów, dlatego trzeba działać inaczej -... 6
  • Dossier 17 lip 2005 DONALD TUSK lider Platformy Obywatelskiej "Dzisiaj prawdziwy wybór w Polsce to jest wybór między Platformą Obywatelską a różnymi wersjami socjalizmu" Program I Polskiego Radia ARKADIUSZ KASZNIA rzecznik Klubu... 7
  • Sawka czatuje 17 lip 2005 8
  • Playback 17 lip 2005 12
  • Poczta 17 lip 2005 Guma do życia Ciekawe, dlaczego w rankingu najbardziej wpływowych osobowości telewizyjnych ("Guma do życia", nr 23) zabrakło nazwiska Huberta Urbańskiego, najpopularniejszego prezentera TVN, a jednocześnie - jak donoszą liczne... 12
  • Nałęcz - Zawracanie kijem Wisły 17 lip 2005 Hasło wyborcze SLD "Razem jesteśmy silni" brzmi jak deklaracja wspólnoty z grupą trzymającą władzę Sojusz Lewicy Demokratycznej zadeklarował nowy styl działania. Potępił afery, zawłaszczanie państwa, egoizm rządzących, czyli wszystkie przywary, które cechowały go w ostatnim... 14
  • Ryba po polsku - Front Jedności Naszych 17 lip 2005 Proponuję powoływać komisję śledczą na zasadzie karuzeli. Mogłaby obradować w wesołym miasteczku Cała, pełna pięknej dramaturgii awantura, jaka się rozegrała w sobotę między marszałkiem Włodzimierzem Cimoszewiczem a sejmową komisją śledczą do spraw Orlenu, obrana z wzniosłych... 15
  • Z życia koalicji 17 lip 2005 Orlenowska komisja wyrzuciła ze swego grona Andrzeja Różańskiego (SLD), bo ponoć groził on ekspertowi. Panowie, czy takiego Różańskiego można się bać?! Przecież to rencista, wystarczy spojrzeć. Obrażony SLD wycofał... 16
  • Z życia opozycji 17 lip 2005 Lech Kaczyński pokazał Narodowi teczkę. Zdaniem esbeków i ich agentów, Kaczyński był "zajadły i ambicjonalny". I niech ktoś teraz powie, że esbecy nie znali się na ludziach. Mamy taką prośbę, otóż bardzo... 17
  • Fotoplastykon 17 lip 2005 18
  • Lex Cimoszewicz 17 lip 2005 Kandydat na prezydenta Cimoszewicz oddzielił się od marszałka Sejmu Cimoszewicza i obaj wyszli z sali Czy druga osoba w państwie, główny ustawodawca, może nie znać konstytucji albo ją ignorować? Włodzimierz Cimoszewicz, marszałek... 20
  • Anarchiści III RP 17 lip 2005 Czas odbudować państwo prawa i demokrację w naszym kraju: bez Cimoszewiczów i ich dworu Ukoronowaniem kampanii wymierzonej w komisją śledczą ds. Orlenu było wystąpienie przed nią Włodzimierza Cimoszewicza. Tę kampanię organizuje dominujący układ polityczny III RP, wspierany... 24
  • Wyrób demokracjopodobny 17 lip 2005 Ma wielką głowę tworzącą medialne opinie i niezdarne polityczne ciałko Przerwaniem ciszy wokół coraz bardziej skandalicznej maniery wykorzystywania pamięci o solidarnościowym ruchu do wspierania polskiej lewej nogi jest list grupy ludzi dawnej "Solidarności". Wzywają oni... 26
  • Paranoja tajności 17 lip 2005 Niedługo dzieci będą się uczyć o królu Władysławie J., który pokonał Krzyżaków pod Grunwaldem Strzeż tajemnicy państwowej!", "Strzeż tajemnicy służbowej! Może właśnie tobie wróg chce ją wyrwać!" - straszyły propagandowe PRL-owskie plakaty w latach 50. i 60. "Nie należy... 28
  • W służbie Moskwy 17 lip 2005 Współpracownik gen. Jaruzelskiego, były szef MSW, uczestniczył w największej zbrodni w powojennej Polsce Sześciuset Polaków zniknęło w lipcu 1945 r. bez śladu. Byli ofiarami najbardziej tajemniczej zbrodni w powojennej Polsce, dokonanej przez funkcjonariuszy sowieckiego NKWD... 32
  • Giełda 17 lip 2005 Hossa Świat Smok poluje na ropę 18,5 mld USD zaproponował państwowy chiński koncern naftowy CNOOC za przejęcie Unocalu, dziewiątej największej firmy petrochemicznej w USA. To kwota o ponad 2 mld USD wyższa niż cena zaproponowana za tę... 34
  • Prezydent Marks 17 lip 2005 Tusk na piątkę, Religa - cztery z minusem, Kaczyński i Cimoszewicz na tróję - oceniają dziennikarze "Wprost" Podwyżki podatków, likwidacja Rady Polityki Pieniężnej, kierowanie przez polityków prywatnymi firmami - to tylko część tego, co nas czeka, jeżeli wybory prezydenckie... 36
  • Patek z Londynu 17 lip 2005 Po luksusowe dobra minister finansów wysyła Polaków za granicę Janusz Filipiak (42. na liście najbogatszych "Wprost"), właściciel ComArchu, niemal żadnego przedmiotu z tzw. najwyższej półki (łącznie z garniturami) nie kupił w Polsce. Podobnie Marek Profus (17. na liście) -... 42
  • Wesoły pogrzeb socjalizmu 17 lip 2005 Słowacki tygrys zje polskiego kota? Koniec socjalistycznego państwa pseudodobrobytu, które wszystko wszystkim obiecuje (a w praktyce wybranym daje wiele, zaś pozostałym - figę) - zaproponował Słowakom Richard Sulik, który wcześniej wprowadził na Słowacji podatek liniowy.... 48
  • Wędka dla Afryki 17 lip 2005 Rozmowa z PAULEM WOLFOWITZEM, prezesem Banku Światowego 50
  • Załatwione odmownie - Profesorzyce matysiakują 17 lip 2005 Wszyscy nieudacznicy walczą pod sztandarami socjalistycznej równości o bezpłatne studia na państwowych uczelniach O przemianach polityczno-społecznych i gospodarczych w Polsce pisze się u nas dużo i zwykle - niestety! - z niewielkim sensem. Dlatego polemiki w tych sprawach... 52
  • Supersam 17 lip 2005 54
  • Parada Garbusów 17 lip 2005 Herbie unika porzucenia na złomowisku, po ciężkich bojach pokonuje konkurencję, a dodatkowo zakochuje się w New Beetle'u. Nowa produkcja Disneya "Herbie: fully loaded" jest pretekstem do tego, by w Berlinie (gdzie odbędzie się... 54
  • Wyspa do wzięcia 17 lip 2005 "Osadnicy z Catanu", kultowa gra planszowa, która od swej niemieckiej premiery 10 lat temu sprzedała się w 7 mln egzemplarzy, właśnie trafia na rynek w polskiej wersji. Dla planszówek była tym czym Harry Potter dla rynku... 54
  • Papierowe torebki 17 lip 2005 Inspiracją do najnowszej kolekcji francuskiej projektantki Natashy Fariny był styl przełomu XIX i XX wieku. Każda jej torebka zamówiona dla warszawskiego domu mody Forget-Me-Not jest ręcznie robiona z wielowarstwowego, tłoczonego i... 54
  • Ze zdjęcia na plakat 17 lip 2005 W dobie fotografii cyfrowej archiwa zdjęć z tradycyjnych klisz coraz częściej przenoszone są do komputera. Skaner DiMAGE Scan Elite 5400 II firmy Konica Minolta przetwarza odbitki na cyfrowe pliki, ale też reprodukuje je nawet w plakatowym... 54
  • "Wprost" u Wrót Mazur 17 lip 2005 Przyodziani w skóry zwierząt i uzbrojeni w maczugi wojownicy Galindii zamykali dziennikarzy "Wprost" w klatce, zaprzęgali do wozu i przysmażali na stosie ofiarnym. A był to jedynie krótki przerywnik między konkurencjami, w... 54
  • Cool Britannia 17 lip 2005 Olimpiada w Londynie to koniec politycznej kariery... Jacques'a Chiraca Paryż miał więcej gotowych obiektów, mocniejsze zaplecze finansowe i doskonale dopracowane plany rozbudowy. Wygrał jednak Londyn. Bo reprezentuje to, co nowe, energiczne i pozytywne. Reprezentuje to, co... 56
  • Mister szos 17 lip 2005 Pontiac aztek był tak ohydny, że produkujący go pracownicy - mimo gigantycznej zniżki - wstydzili się go kupować Kiedy zaczynała się historia motoryzacji, wszystkie samochody były podobne do konnych bryczek, na których wzorowali się producenci aut. Później tylko najtańsze,... 60
  • Tańczący z diabłami 17 lip 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć - Budrewicz odkrywa Bretanię Podobno od stuleci panoszy się w tym kraju liczna armia gnomów. Krążą one po polach i lasach, niektóre grają w szachy na cmentarzach. Mało się o nich słyszy, bo Bretania, gdzie żyją, jest krainą ciszy, a... 64
  • Armia Janów Bondów 17 lip 2005 Podczas II wojny światowej niemal wszyscy Polacy byli agentami polskiego wywiadu Jak przebiegałaby II wojna światowa bez Polski i Polaków? Czy zwycięskie skutki dla wolnego świata byłyby wyobrażalne? A jeśli tak, czy na pewno świat ów odniósłby zwycięstwo? Pozornie pytania te... 66
  • Biesy historii 17 lip 2005 Bolszewizm i faszyzm były dwiema herezjami jednego (socjalistycznego) nurtu - dowodzi Richard Pipes Zdobyć władzę w kraju ogarniętym wojną i kryzysem politycznym nie jest trudno. Trudniej jest ją utrzymać. W swej wielkiej syntezie rosyjskiej rewolucji, wydanej w Polsce 11 lat... 69
  • Ostatnia przerwa w pracy 17 lip 2005 Nie kilkanaście, lecz tysiące strajków utorowały drogę z PRL do wolnej Polski Od kilku tygodni trwa licytacja, gdzie naprawdę zaczął się Sierpień '80. Rywalizują o to Mielec, Świdnik, Lublin, Szczecin i Gdańsk. Tymczasem proces, który doprowadził do podpisania sierpniowych... 70
  • Know-how 17 lip 2005 Rezus zakłopotany Do niedawna sądzono, że tylko ludzie odczuwają zmieszanie w kłopotliwych sytuacjach. Badacze z University at Buffalo udowodnili, że konsternację odczuwają też rezusy i delfiny butelkonose. Podczas eksperymentu młodym... 72
  • Kod lewicy - kod prawicy 17 lip 2005 Geny lewicy i prawicy raczej koncentrują się, a nie mieszają Człowiek ze swej natury jest zwierzęciem politycznym" - twierdził Arystoteles już w IV wieku p.n.e. Ten pogląd zaczynają dziś potwierdzać ewolucjoniści, zoolodzy, a nawet genetycy. Okazuje się, że poglądy polityczne... 74
  • Siepacze z bagien 17 lip 2005 Niemieccy archeolodzy odkryli najlepiej zachowaną na północ od Alp mumię z czasów przedrzymskich Na wrzosowiskach koło Uchte w Dolnej Saksonii natrafiono na ciało dziewczyny w wieku 16-20 lat, z długimi włosami, które pod wpływem torfu zmieniły kolor na rudawy. Policja... 76
  • Automatyczny astronauta 17 lip 2005 Zamiast ludzi wszechświat zdobywają kosmiczne roboty Sonda Deep Impact w kilka sekund uzyskała więcej informacji o najbliższej Ziemi przestrzeni kosmicznej niż astronauci prowadzący prawie od siedmiu lat badania na Międzynarodowej Stacji Orbitalnej Alfa. Technicznie było to... 78
  • Bez granic 17 lip 2005 Latający Bush Prawie leciałem - stwierdził George Bush po przejażdżce rowerowej w szkockim Gleneagles, gdzie odbywał się szczyt G-8. Podczas szybkiego zjazdu rowerem amerykański prezydent zderzył się ze stojącym przy drodze policjantem.... 81
  • Ludobójstwo XXI wieku 17 lip 2005 W Europie zlokalizowano co najmniej 21 uśpionych komórek Al-Kaidy - podobnych do tej, która uderzyła w Londyn Po 7 lipca Europa, niespodziewanie dla siebie samej, znalazła się w centrum wojny z terroryzmem. Islamski terroryzm to forpoczta wojny cywilizacji. Naszym wrogom... 82
  • Wygramy albo zginiemy 17 lip 2005 Bronią terrorystów są bomby, bronią władców - baryłki wypełnione ropą naftową. Cel jest jeden: zniszczyć Zachód! Już dosyć. Nie możemy dalej tolerować wciąż powtarzanej tezy, że gdyby nie zaangażowanie w Iraku, nie doszłoby do zamachów w Madrycie i Londynie. To rozumowanie... 90
  • Pakt niebezpieczeństwa 17 lip 2005 Islamscy radykałowie w Wielkiej Brytanii potraktowali antyterrorystyczne ustawy jak wypowiedzenie wojny Atak terrorystyczny zwykle zdarza się niespodziewanie, ale w wypadku czwartkowych zamachów w Londynie tak nie było. Niektórzy przywódcy brytyjskich fundamentalistów... 92
  • Polska lista zaginionych 17 lip 2005 29-letnia Karolina Glueck wyszła w czwartek rano po pracy w centrum Londynu - od tamtej pory ślad po niej zaginął Oprawione i powiększone zdjęcie 29-letniej Karoliny Glueck wisi na murze przy stacji metra King's Cross. Narzeczony i przyjaciele na wszelki wypadek dodali do... 93
  • Bioruletka 17 lip 2005 Zwerbowani przez Al-Kaidę agenci KGB pilnują poradzieckiej broni biologicznej ukrytej w Wielkiej Brytanii? Jak w rosyjskiej ruletce nie wiadomo, gdzie jest kula i kiedy wystrzeli. Podczas zimnej wojny sowiecki wywiad ukrył na Zachodzie broń masowego rażenia - biologiczną,... 94
  • Show starego rzeźnika 17 lip 2005 Proces Saddama Husajna będzie największym przedstawieniem prawniczym świata Salem należy do starego klanu arabskiego, walecznego i wiernego tradycji. Kiedy jego lud zaatakuje Ezechiel, dawny wróg, wcielenie diabła na usługach chrześcijan i żydów, Salem zjednoczy skłócone... 98
  • Menu 17 lip 2005 Krótko po Wolsku Co z tą Afryką? Weterani szołbiznesu wszelkiej maści skrzyknęli się w podziwu godnym widowisku multimedialnym pod hasłem "Pomóc Afryce!". Przyznam, że nawet się wzruszyłem prawie. Ochłodłem, gdy... 102
  • Recenzje 17 lip 2005 104
  • Pieski świat 17 lip 2005 **Kolejna europejska, niestety, nieudana odpowiedź na rozrywkowe produkcje z Hollywood. Luc Besson, który jest autorem scenariusza i producentem filmu, pasjonuje się amerykańskim kinem akcji. Świadomie do niego nawiązuje, wręcz stara się... 104
  • Totalnie śmieszna katastrofa 17 lip 2005 ****Kim Dzong Il to największy terrorysta świata, a Alec Baldwin wraz z połową hollywoodzkich gwiazd to lewicowi idioci - zdają się krzyczeć w swoim najnowszym dziele twórcy "South Parku". Trey Parker i Matt Stone tym razem na... 104
  • Oczy jasne, szeroko zamknięte 17 lip 2005 *****Dwa lata temu album "Lifted Or The Story Is In The Soil, Keep Your Ear To The Ground" zainaugurował kult Conora Obersta - 22-letniego pieśniarza i autora piosenek z Omaha (w stanie Nebraska). Nagrywa on pod kryptonimem Bright... 104
  • Miles o północy 17 lip 2005 *****Gdy Miles Davis umierał w 1991 r., wraz z jego śmiercią bezpowrotnie przeminęła epoka bogów i herosów jazzu. Davis świętym na pewno nie był - film o nim, gdyby powstał, pewnie byłby szokiem na miarę "Głębokiego... 104
  • Przekręt Edypa 17 lip 2005 ***Dwie kobiety rywalizujące o względy tego samego mężczyzny to dobry materiał na komedię. Gdy jedna z nich jest matką bohatera, robi się niebezpiecznie. A gdy cała trójka to wysoko wykwalifikowani oszuści, mamy murowany dramat.... 104
  • Szczęśliwy nieboszczyk 17 lip 2005 Kanału TV Kultura nie oglądają nawet ci, którzy najgłośniej domagali się jego powstania Chcieliście klęski, to ją macie. Tak można zrecenzować dotychczasową działalność kanału TV Kultura. Mogą go obejrzeć jedynie wybrańcy, choć wszyscy abonenci za niego płacą. Kanał Kultura... 106
  • Dyskretny urok historyjek 17 lip 2005 Rozmowa z CARLOSEM RUIZEM ZAFÓNEM, hiszpańskim pisarzem 109
  • Hollywood w Szanghaju 17 lip 2005 Tylko chińskie kino jest w stanie rywalizować z produkcjami z Ameryki Wystarczyło jedno pokolenie, by chińskie kino nie tylko dźwignęło się z upadku, lecz na powrót stało się światową potęgą. Dokonało się to za sprawą grupy młodych reżyserów, którzy nie przeoczyli chwili... 110
  • Ueorgan Ludu 17 lip 2005 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 28 (143) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 11 lipca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Zapuszczamy żurawia do Szkocji Maciej Żurawski jednak będzie Szkotem, gdyż Celtic ustąpił przed... 113
  • Skibą w mur - Lektury na chmury 17 lip 2005 "Anioły i demony" - ojciec Hejmo jako zbuntowany raper walczący z Gwardią Szwajcarską o nowe mikrofony w Watykanie Wraz z nadejściem sezonu urlopowego ożywiła się dyskusja wokół wakacyjnych lektur. Od gazetki ściennej po poważne tygodniki ogłasza się powstanie nowego gatunku... 114