Układ układów

Układ układów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niedługo się okaże, że Jarosław Kaczyński sam musi walczyć z całym światem
Lider PiS Jarosław Kaczyński spał głęboko w pierwszej ławie sejmowej i delikatnie przebudzony przez swego podwładnego ledwo zdołał nacisnąć właściwy przycisk. Kolejny poseł, bodaj z Samoobrony, pracowicie czytał pismo dla dorastających dziewcząt. A wybitny działacz SLD bezskutecznie próbował upchnąć brzuch pod ławką. Inny uparcie dłubał w nosie. Bystrzaki przeglądały gazety, machinalnie naciskając guziki. Aktorzy grali swe role bez przygotowania, bez makijażu i bez zażenowania. Można rzec media, czyli telewizja, pokazały świat polityki w krzywym zwierciadle, ale jak powiada Gogol, po co narzekać na lustro, skoro gęba krzywa.

Zabójcza śmieszność
Politycy mogą się oburzać na złośliwych kamerzystów i montażystów, mogą się doszukiwać w obrazach z Sejmu spisku, układu, tajnych służb. Mogą w zemście ogłaszać, że media są jak taksówka- zajęte lub wolne, albo powiadać, że w ogóle nie są wolne. Mogą: wolnoć Tomku w swoim domku, ale po to są pluralistyczne media, by te kretynizmy dostrzegły, skomentowały, obnażyły, a jak trzeba - wyśmiały. Może przede wszystkim w takiej sytuacji wyśmiały, bo nic nie jest dla polityka równie groźne i równie zabójcze jak śmieszność. Stolik dziennikarski w Sejmie, krążące po korytarzach zespoły dziennikarskie żywią się każdym potknięciem, każdą plotką, każdym żwawszym sformułowaniem. Po to tam są. Po to partie urządzają konferencje prasowe i uprzejmie zapraszają chętnych do ich słuchania i oglądania. Biada dla polityka, gdy go nie zauważą. Biada, gdy nie zechcą w ogóle pokazywać, tak jak to się zdarzyło z paktem dla stabilizacji, gdy to dziennikarze opuścili zgromadzenie mężów stanu. Ludzi mediów oskarżono wtedy - ni mniej, ni więcej - o nierzetelność, stronniczość, wręcz łamanie zawodowych zasad.

Rozhuśtana łajba
Polityka polska jest, co mogę nieśmiało powiedzieć po kilku miesiącach zasiadania w poselskich ławach, mniej więcej taka, jak ją gazety i telewizje pokazują. Raz robią to bardziej, raz mniej złośliwie, ale w miarę trafnie. Zawsze znajdzie się poseł czy jakiś pracownik klubu, który zdradzi tajemnice partii i dla zdobycia przyjaźni oraz przychylności dziennikarza odsłoni jakieś kulisy. Dziennikarze, ci bardziej doświadczeni, łatwo wyczuwają fałsz oświadczeń i potrafią nie gorzej od polityków odczytać ich gry. Tym łatwiej odtworzyć i poznać polityków, bo duża część ich aktywności toczy się przy podniesionej kurtynie. Wystarczyło posłuchać debaty budżetowej czy fatalnej debaty nad polityką zagraniczną.
Polityka polska na ogół nie należy do zdarzeń wyjątkowo estetycznych czy intelektualnie wyrafinowanych. Tym z nią gorzej, gdy co chwila rozhuśtuje się łajbę i jedni ze strachu niemal umierają, bojąc się o utratę stanowisk, inni wzywają do pokonania "układów". Wszystko to musi budzić pośród widzów i słuchaczy poczucie zagrożenia. Wywołuje jeszcze większy dystans, brak zaufania do polityki i polityków. O żadnych moralnych rewolucjach w tej sytuacji mowy być nie może, chyba że rewolucja moralna oznacza, że telewizja Trwam miałaby ustalać standardy moralności i politycznej poprawności. Nie ma nawet, co się tym zajmować. Nikt nikogo nie zmusi do oglądania produktów koncernu Rydzyka, bo są złe i robione nieprofesjonalnie. W tym tańcu chocholim udział biorą wszyscy. Jedni są karani i krytykowani za wywoływanie kryzysów, kolejni za strachliwość, aĘreszta za bezsilność i rezonerstwo.

Niezłomny tropiciel spisków
Lider PiS Jarosław Kaczyński - trzeba przyznać - przez lata nie był politykiem szczególnie przez media lubianym. Wręcz uchodził za symbol tego, co bywało nazywane oszołomstwem. Jego poprzedniej partii - Porozumieniu Centrum - przypisywano cechy i motywy najgorsze. A to ogłaszano, że szykuje zamach stanu, że jest siłą destrukcyjną, że chce wprowadzić system autorytarny. Tymczasem chodziło o walkę o władzę i głębokie różnice programowe. Kaczyński i jego ludzie w początkach lat 90. wystąpili z hasłem przyspieszenia. Twierdzili, że komunistyczna nomenklatura i aparat bezpieczeństwa po 1989 r. w grze ekonomicznej znalazły się w sytuacji uprzywilejowanej, zachowując w znacznej mierze kontrolę nad gospodarką i pośrednio nad systemem sądowniczym oraz w dużej mierze nad politycznym.
"Okrągły stół", zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, nie tyle przyniósł koniec socjalizmu, ile jego miękkie przedłużenie. W tym okresie pojawiły się i były poważnie interpretowane pojęcia kapitalizmu państwowego i renty władzy. Tezę tę potwierdzały badania socjologiczne. Jacek Wasilewski obliczył, że ponad połowa członków elit biznesu z 1998 r. aktywnie wspierała przed 1988Ęr. struktury komunistycznego państwa i partii. Jarosław Kaczyński był najbardziej wyrazistym krytykiem i demaskatorem tego modelu władzy. Walczył z nim, gdy prowadził kampanię wyborczą Lecha Wałęsy, gdy znalazł się przy nim w Belwederze i gdy stanął na czele ruchu antywałęsowskiego. Wszędzie szukał niewidocznych układów, spisków. Zawsze dawał do zrozumienia, że wie, ale nie może powiedzieć. Pozostała mu ta fatalna skłonność retoryczna do dziś. Twierdził, że Mieczysław Wachowski jest agentem bezpieki. Potem dawał do zrozumienia, że Lech Wałęsa był podsterowywany. Wszędzie szukał "układu". Mógł, i to całkiem zasadnie, twierdzić, że niektóre media są używane przeciw niemu. Istotnie dziwny był fenomen "Kuriera Polskiego". Na łamach tego dziennika ukazywały się materiały przeciw PC, które mogły być inspirowane przez tajne służby i osoby związane z pałacem prezydenckim. Właścicielem gazety był bliżej nieznany biznesmen Romuald Daniel Szczawiński, który nie wiadomo skąd zdobył fortunę, a jeden z czołowych jego dziennikarzy był związany z UOP, potem z kancelarią premiera Leszka Millera i był ministrem u Aleksandry Jakubowskiej.

Nie ma dymu bez ognia
Czy na podstawie jednorazowego przypadku - i to z początków lat 90. - związków świata dziennikarskiego ze służbami można wyprowadzać wniosek, że media w Polsce nie są wolne, a wszyscy dziennikarze sterowani przez sprytnych agentów 007? Czy można dziennikarzy obrażać i nazywać ich grupą służalczą wobec "układu"? Czy można generalnie zarzucić tym samym dziennikarzom, że fałszują obraz polskiej polityki, że przedstawiają ją w krzywym zwierciadle, szczególnie niekorzystnym dla PiS. Trzeba przyznać, że liderzy tego ugrupowania mają kiepską prasę. Życzliwości nie brak tylko w "Naszym Dzienniku". Ale posłowie Jarosław Kaczyński i Jacek Kurski zamiast rzucać pomówieniami, powinni udowodnić, że krytyka decyzji rządu i PiS jest powodowana niewiedzą i jakimiś interesami politycznymi, a nie względami merytorycznymi. Inaczej tworzą tylko kolejne zastępy przeciwników. Odnoszę wrażenie, że ogólna brzydota polskiej polityki jest dość wiernie przez prasę rejestrowana. Bywa, że poszczególne media urządzają brutalne polowania, bywa, że lubują się w wyszukiwaniu afer, konfliktów, ale w tym wypadku nie ma dymu bez ognia.
Hipoteza o związkach postkomunistycznej nomenklatury i władzy administracyjnej oraz sądowniczej w początkach III RP wydaje się mocno uzasadniona. Czy wyjaśnia całość zachowań politycznych i gospodarczych między rokiem 1988 a 2005? Czy dzieje III RP to historia budowana przez tajne służby, powiązania nomenklatury z organizacjami przestępczymi? Zdaje się, że Jarosław Kaczyński zatrzymał się w swojej diagnozie państwa na początku lat 90. i tylko rozszerza listę spiskowców. Już mu nie wystarczy dawna agentura i aparatczycy, więc dodaje do listy polityków PO, profesorów prawa, adwokatów, socjologów, dziennikarzy i resztę łże-elity. Niedługo się okaże, że sam musi walczyć z całym światem.

Wielka polaryzacja
Zarówno socjologowie, specjaliści od nauki o administracji, jak i sejmowe komisje śledcze od pewnego czasu wskazują na słabość państwa, pokazują, że polityczny panglossizm nie jest ideologią najtrafniejszą. Lecz jest wielka różnica między skrajnymi tezami Kaczyńskiego z jego spiskową wizją polityki a stwierdzeniami, że państwo po 16 latach wymaga poważnej reformy. Jak rozumiem, w wymiarze opisowym nie ma wielkich różnic w diagnozie liderów PiS i PO. Pisowcom udaje się, i to czasem skutecznie, zepchnąć swoich niedoszłych koalicjantów do roli naiwnych i bezkrytycznych obrońców III RP, tak jak z kolei liderom PO udaje się przekonać opinię publiczną, że PiS to w całości partia autorytarna i antydemokratyczna. Ten nadto wyostrzony konflikt symboliczny przyczynia się tylko do polaryzacji politycznej i w konsekwencji wzajemnego prowadzenia wojny na wyniszczenie. Dziać się tak będzie z jak najgorszymi skutkami dla publicznej rozmowy. Odbije się to fatalnie na ocenie polskiej polityki i tylko pogłębi niechęć obywateli do parlamentaryzmu i polskiej demokracji.
Chcąc nie chcąc, dwa największe obozy brną w konflikt, którego żaden nie jest w stanie ani wygrać, ani przerwać. Jakby złe fatum, a może złe nawyki pchają tylko ku zgorszeniu, bezsilności i obrzydzeniu.

UKŁAD MEDIALNY

JACEK KURSKI, poseł PiS
"Media są niekiedy używane przez te siły, które dzisiaj bronią swoich ciemnych interesów. To jest chyba oczywiste"
"Co z tą Polską?", Polsat


JACEK KURSKI, poseł PiS
"Jak najbardziej byłbym za taką komisją [śledczą w sprawie inwigilowania dziennikarzy] dlatego, że ona mogłaby odsłonić gigantyczne powiązania niestety świata dziennikarskiego w ciągu ostatnich 17 lat z różnymi nieformalnymi układami finansowymi i niestety SB"
"Co z tą Polską?", Polsat


JACEK KURSKI, poseł PiS
"W Polsce powstał, wyłonił się taki syndrom "świętej krowy" w postaci mediów"
RMF FM


JAROSŁAW KACZYŃSKI, prezes PiS
"Ludzie mają prawo wiedzieć, jakie są powiązania, jakie były życiorysy dziennikarzy, skąd się wywodzą. To jest taka sama wiedza jak wiedza o politykach. Dziennikarze są bardzo ważną częścią życia publicznego i powinni być opinii publicznej znani".
"Gazeta Wyborcza"


JAROSŁAW KACZYŃSKI, prezes PiS
"Jeśli mówiłem o braku wolności w polskich mediach, to mówiłem o sytuacji polskiego dziennikarza, w moim przekonaniu w bardzo wielu przypadkach sytuacji niedobrej, sytuacji, która skłania do różnego rodzaju kompromisów, do pisania nie tego, co się sądzi"
Polska Agencja Prasowa


JAROSŁAW KACZYŃSKI, prezes PiS
"W Polsce tak naprawdę wolnych mediów nie ma"
Polska Agencja Prasowa


KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ, premier RP
"Na pewno jest tak, że są różne układy, które uzależniają dziennikarzy i sprawy prowadzone przez dziennikarzy, a więc także media"
"Teraz my", TVN


KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ, premier RP
"To jest sytuacja, w której mieliśmy do czynienia i z inwigilacją prawicy, i wyśmiewaniem tego przez media. Mieliśmy do czynienia z różnymi publikacjami w głównych mediach, z filmami specjalnie produkowanymi"
"Teraz my", TVN






Więcej możesz przeczytać w 10/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2006 (1213)

  • Na stronie - Jestem z układu12 mar 2006Nie wierzę, że PiS zagraża dziś wolności prasy w Polsce bardziej niż SLD w czasach swej potęgi3
  • Wprost od czytelników12 mar 2006Igrzyska przebierańców Wbrew temu, co twierdzą autorzy artykułu "Igrzyska przebierańców" (nr 6), curling jest jedną z najciekawszych i najbardziej widowiskowych dyscyplin zimowych igrzysk olimpijskich. Te zawody...3
  • Skaner12 mar 2006SKANER - POLSKA POLSKA - ROSJA Kłamstwo katyńskie Zawsze będziemy dochodzili prawdy. Chcemy, aby wszystkie kraje uznały zamordowanie Polaków w Katyniu za sytuację zbrodniczą - mówi premier Kazimierz Marcinkiewicz. - To szok....8
  • Dossier12 mar 2006PRZEMYSŁAW GOSIEWSKI przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS "Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą przede wszystkim tutaj w aspekcie zmian" Program I PR JACEK KURSKI poseł PiS "Gdy pan redaktor Żakowski słyszy...9
  • Sawka czatuje12 mar 200610
  • Poczta12 mar 2006W obronie Wildsteina W liście opublikowanym dwa tygodnie temu (nr 8) zarzuciliśmy Jackowi Żakowskiemu próbę zdyskredytowania Bronisława Wildsteina w audycjach radiowej i telewizyjnej. W odpowiedzi Jacek Żakowski twierdzi, że nie...14
  • Playback12 mar 200614
  • Ryba po polsku - Równowaga w reformach12 mar 2006Istnieją dwa byty publiczne, media i politycy, które się sobą żywią. W końcu jeden drugiego zeżre15
  • Z życia koalicji12 mar 2006Ruszyła kampania wyborcza. Formalnie przed jesiennymi wyborami samorządowymi, ale zaryzykowalibyśmy butelkę naszego ulubionego napoju niegazowanego, że przy okazji odbędą się też wybory parlamentarne (albo koalicja PiS-PO). Wszyscy o tym...16
  • Z życia opozycji12 mar 2006Biednej PO nawet narciarze robią na złość. Ledwie platformersi bąknęli, że coś nam słabo idzie na igrzyskach w Turynie (przez Marcinkiewicza, oczywiście), a tu zaraz dwa medale. W sumie to nic dziwnego, że Sikora trzyma z Kaczorami. Są...17
  • Nałęcz - Dymisja premiera12 mar 2006Marcinkiewicz jest rumakiem, który dla wodza Kaczyńskiego wygrywa prestiżowe gonitwy18
  • Fotoplastykon12 mar 2006© Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)19
  • Prezydent honoris causa12 mar 2006Prezydentura Lecha Kaczyńskiego miała być warunkiem powstania IV RP, a w rzeczywistości może być ona przeszkodą jej powstania20
  • Układ układów12 mar 2006Niedługo się okaże, że Jarosław Kaczyński sam musi walczyć z całym światem24
  • Koniec wyborczego teatru12 mar 2006Większościowa ordynacja wyborcza według "Wprost" i Fundacji im. J. Madisona Centrum Rozwoju Demokracji28
  • Giełda12 mar 2006Hossa Świat Kompromis norymberski Niemiecki związek zawodowy metalowców IG Metall oraz szwedzki koncern Electrolux doszły wreszcie do porozumienia w sprawie zamknięcia fabryki AEG w Norymberdze. Produkcja z tego zakładu zostanie...34
  • Argentyński polonez?12 mar 2006Rozmowa z prof. Leszkiem Balcerowiczem, prezesem NBP36
  • Solidarność egoistów12 mar 2006Polscy związkowcy stają się europejskimi mistrzami w likwidowaniu własnych miejsc pracy40
  • Związek lemingów12 mar 2006Co łączy lemingi, małe gryzonie z tundry, i związkowców z fabryki silników samochodowych Fiat GM Powertrain w Bielsku-Białej?42
  • O jedną stopę za daleko12 mar 2006Gołębie wyrywają złotego jastrzębiom44
  • Linia Chiraca12 mar 2006W Unii Europejskiej obowiązuje zasada: tak dla wolnego rynku, ale dla naszych firm w waszych krajach46
  • Słoń wyścigowy12 mar 2006Indie eksportują "mózgi i ręce" obywateli52
  • Lenin w portfelu12 mar 2006Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli jak uniknąć katastrofy gospodarczej56
  • Załatwione odmownie - Balcerowicz i gorsi12 mar 2006Zamiast naprawiania państwa mamy postkomunistyczną "powtórkę z rozrywki"58
  • Supersam12 mar 200660
  • Biżuteria dla dam12 mar 2006 Polska nie ma najwyższego deficytu budżetowego wśród nowych państw Unii Europejskiej, ale najwolniej go ogranicza. Niepokoi to Komisję Europejską, bo obiecywaliśmy, że w 2007 r. dziura w finansach publicznych osiągnie 3 proc. PKB,...60
  • Męski relaks12 mar 2006 Co ósma osoba odwiedzająca gabinety kosmetyczne w Polsce to mężczyzna. Największą popularnością u panów cieszą się zabiegi odchudzające i depilacyjne. Marka Decléor postanowiła zachęcić ich do dwóch innych: program Savoir...60
  • Chłodzenie z alarmem12 mar 2006Sygnał alarmowy wzrostu temperatury, przyciski dla funkcji szybkiego schładzania i zamrażania oraz termometr - tak rozbudowane panele sterowania stają się normą w lodówkach najnowszej generacji. Można je znaleźć m.in. w...60
  • Tańczący ze sławą12 mar 2006W przeciwieństwie do swego ojca Aleksandra Kwaśniewska zatańczy, ale nie zaśpiewa62
  • Auto z klocków12 mar 2006Nawet najwięksi producenci muszą dziś stawiać na samochody niszowe66
  • Misjonarki seksu12 mar 2006Prostytutka zaspokaja nas nie wtedy, gdy kopuluje, lecz wówczas, gdy moralizuje68
  • Klęska Stalina12 mar 2006Czas Bieruta, moskiewskiego agenta, który dosłużył się rangi polskiego prezydenta, dobiegł końca wraz ze śmiercią Stalina72
  • Know-how12 mar 2006Woda na Marsie Sonda Mars Reconnaissance Orbiter, która ma poszukiwać śladów wody na Marsie, wejdzie na orbitę Czerwonej Planety 10 marca - zapowiada NASA. Manewr jest ryzykowny - dotychczas udawał się zaledwie w 65 proc....75
  • Epidemia ślepoty12 mar 200610 milionów Polaków w okularach, następne 10 milionów w drodze po okulary76
  • Kup nerkę!12 mar 2006Handel narządami wychodzi z podziemia84
  • Bez granic12 mar 2006Kamieniami i maczetami Choć George W. Bush przyleciał do Indii z dobrymi wiadomościami, nie został przyjaźnie powitany. Amerykański prezydent zgodził się sfinalizować porozumienie atomowe między USA a Indiami. Umowa zakłada...86
  • Tańce na rurze12 mar 2006Liczenie na Kijów w naszej polityce energetycznej może się okazać czystą naiwnością88
  • Otwarci i gotowi12 mar 2006Rozmowa z Anatolijem Kinachem, sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy91
  • Cenzura z tłumikiem12 mar 2006W Rosji zabito już co najmniej 200 dziennikarzy92
  • Oda do paryskich mostów12 mar 2006*** Paryż, gdy zdejmie się z niego kolor, zawsze będzie się kojarzyć z fotogramami zmarłego niedawno Henri Cartier-Bressona. I chyba świadomie - z myślą o wielkim fotografiku, właśnie aby tak jak on ukazać ponadczasowe piękno stolicy...94
  • Oda do paryskich mostów12 mar 2006*** Paryż, gdy zdejmie się z niego kolor, zawsze będzie się kojarzyć z fotogramami zmarłego niedawno Henri Cartier-Bressona. I chyba świadomie - z myślą o wielkim fotografiku, właśnie aby tak jak on ukazać ponadczasowe piękno stolicy...94
  • Brukselskie krasnale12 mar 2006Europę czeka afera porównywalna do afery Abramoffa95
  • Czarny front12 mar 2006Afryka zmienia się w gniazdo islamskiego fundamentalizmu98
  • Menu12 mar 2006KRÓTKO PO WOLSKU Matura z króliczkiem Sytuacja jest trudna. Z jednej strony, redakcja "Playboya" wystawiła pewnej licealistce świadectwo dojrzałości na swojej rozkładówce, z drugiej - dyrekcja szkoły wywaliła...100
  • Recenzje12 mar 2006102
  • Anderszewski superstar12 mar 2006***** Zeszłoroczny sukces Rafała Blechacza pozwala mówić o wielkiej trójce współczesnych polskich pianistów, reprezentujących najwyższy światowy poziom. Piotr Anderszewski, "drugi po Zimermanie", kolejną płytą potwierdza...102
  • Plakat ponad wszystko12 mar 2006***1/2* "Wszyscy oddziałują na wszystkich" - te słowa Andy'ego Warhola pasują jak ulał do tematu reklamy. Zwłaszcza do tej nieruchomej, często budzącej emocje i spotykanej na każdym kroku: od wielkich amerykańskich autostrad i...102
  • Człowiek biegnący przez nudę12 mar 2006* Cieknie ta proza jak woda z zepsutego kranu. Tak autor pewnie rzecz ustawił z wydawcą: nie będzie ani Dostojewskiego, ani ostrych kawałków z budowy III RP. Co będzie? Ogólne pitu-pitu, jakby wprost od wuja Kazia, który na imieninach...102
  • Pochyła księżniczka12 mar 2006** Tuwim twierdził, że operetka to "stara idiotka". Jednak "Księżniczka czardasza" Kálmána nadal jest pozycją obowiązkową w repertuarze każdego teatru muzycznego. Warszawska operetka zaprosiła do swojej inscenizacji...102
  • Pochyła księżniczka12 mar 2006** Tuwim twierdził, że operetka to "stara idiotka". Jednak "Księżniczka czardasza" Kálmána nadal jest pozycją obowiązkową w repertuarze każdego teatru muzycznego. Warszawska operetka zaprosiła do swojej inscenizacji...102
  • Człowiek z celuloidu12 mar 2006Komuna nie zdołała zniszczyć Andrzeja Wajdy, ale on sam siebie - jak najbardziej104
  • Dyskoteka ojca Rydzyka12 mar 2006Sacro polo lansowane przez Radio Maryja i telewizję Trwam zastąpiło disco polo108
  • Sam nieobliczalny12 mar 2006Peckinpah pokazał, w jakich jatkach rodziła się amerykańska tożsamość i wpisana w nią skłonność do przemocy110
  • Górna półka - Polowanie na Wojtyłę12 mar 2006Kiedy w październiku 1978 r. włodarze PRL oswajali się z wiadomością o wyborze kardynała Karola Wojtyły na papieża, I sekretarz Komitetu Krakowskiego PZPR Kazimierz Barcikowski wydał polecenie, by zgromadzić w jednym miejscu najważniejsze...111
  • Pazurem - Kobieta ma głos12 mar 2006"Kiler, trzysta dolarów? Ochujałeś? Co ja sobie za to kupię? Waciki?"112
  • Ueorgan Ludu12 mar 2006Nr 10 (176) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 6 marca 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Kto zje tę żabę? NIECHCIANE BOCIANY Do Polski lecą masowo bociany, nawet te, które w minionych latach gniazdowały w innych krajach. Każdy z nich...113
  • Skibą w mur - Czas wywrotek12 mar 2006Według nowej definicji, wolne media to te, w których prezentuje się tylko punkt widzenia władzy114