Nowoczesna straci posła przez głosowanie nad projektem „Ratujmy kobiety”? „To był gwóźdź do trumny dla opozycji”

Nowoczesna straci posła przez głosowanie nad projektem „Ratujmy kobiety”? „To był gwóźdź do trumny dla opozycji”

Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
– To jest porażka opozycji. Jestem rozczarowana i zawiedziona tym, co się stało – powiedziała w rozmowie z Wprost.pl Joanna Scheuring-Wielgus odnośnie głosowania nad projektem „Ratujmy kobiety”. Posłanka Nowoczesnej przyznała, że rozważa opuszczenie partii.

W środę 10 stycznia w Sejmie odbyło się głosowanie nad projektem „Ratujmy kobiety”. Nie wzięło w nim udziału 10 posłów Nowoczesnej. Ostatecznie projekt liberalizujący przepisy dotyczące aborcji przepadł.

Joanna Scheuring-Wielgus stwierdziła, że to jest porażka opozycji. Posłanka podziela opinię Barbary Nowackiej, która na Twitterze napisała, że ci, którzy nie głosowali, nie mają czego szukać na demonstracjach prodemokratycznych.

Scheuring-Wielgus w rozmowie z Wprost.pl potwierdziła też, że rozważa opuszczenie partii. – Weszłam do polityki w sprzeciwie do stylu niesłuchania wyborców. Nigdy jednak nie podejmuję decyzji pod wpływem emocji. Teraz jestem totalnie rozczarowana pod każdym względem swoimi kolegami z Nowoczesnej i PO – podkreśliła. – Dla mnie to symboliczny gwóźdź do trumny dla tej opozycji. Nie taką politykę chcę uprawiać. Jetem młoda parlamentarzystką, wywodzę się ze środowisk obywatelskich. Zawsze powtarzałam, że obowiązkiem polityka jest wspieranie obywateli, a to co się wydarzyło, było dla nich policzkiem – dodała.

Posłanka Nowoczesnej zapytana o ewentualne konsekwencje dla niegłosujących posłów odpowiedziała, że są podejmowane decyzje. –Oznajmiłam, jakie jest moje zdanie na ten temat. Nie wiem, jaka będzie ostateczna decyzja – wyjaśniła.

Czytaj także:
PO usunie z partii trzech posłów? Nowacka: Gdzie, do cholery, byliście, gdy ważyły się losy projektu?!

Po posiedzeniu klubu poselskiego Nowoczesnej, jej rzeczniczka Paulina Hennig-Kloska poinformowała w rozmowie z Wprost.pl o decyzjach, które zapadły w związku z środowym głosowaniem. – Ustaliliśmy, że powołujemy rzecznika dyscypliny – relacjonowała Hennig-Kloska. – Posłowie niegłosujący dostaną nagany i kary. Ich obowiązkiem jest uczestniczyć w głosowaniach zwłaszcza w tak kluczowych momentach – dodała posłanka Nowoczesnej. Partia poinformowała na Twitterze, że parlamentarzyści, którzy byli nieobecni w środę, zostali zobowiązani do wpłacenia 1000 złotych na cel charytatywny.

Czytaj także:
Kary dla posłów i rzecznik dyscypliny. Nowoczesna wyciąga konsekwencje po głosowaniu

Z kolei z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że na czwartkowym posiedzeniu klubu Nowoczesna sześcioro posłów zapowiedziało, że rozważają odejście z klubu. Oprócz Joanny Scheuring-Wielgus są to Adam Szłapka, Paulina Hennig-Kloska, Monika Rosa, Krzysztof Mieszkowski i Joanna Schmidt.

Czytaj także

 30