Czego nie mówi się o Margot? Udział w akcji pomazania ściany Sejmu, protest przeciwko Polańskiemu

Czego nie mówi się o Margot? Udział w akcji pomazania ściany Sejmu, protest przeciwko Polańskiemu

Protest przeciwko aresztowaniu Margot
Protest przeciwko aresztowaniu Margot Źródło: Newspix.pl / Jacek Koslicki / Fotonews
Michał Sz., ps. Margot, to postać niejednoznaczna. Ci, którzy dzisiaj mówią o „bohaterce”, za akcje z przeszłości by ją krytykowali. Natomiast prawica by przyklasnęła.

Margot szerzej zaistniała w opinii publicznej dopiero teraz. Choć wcześniej też było o niej głośno, ale już na mniejszą skalę. Przypomnijmy, że aktywista przebywa obecnie w areszcie w Płocku, co ma związek z postawionymi zarzutami prokuratorskimi. Chodzi o zniszczenie samochodu Fundacji Pro-Prawo do Życia, a także fizyczny atak na kierowcę auta.

Suchanow używała męskiego imienia

Michał Sz. brał udział w głośnej akcji aktywistów, gdy pomazano ścianę Sejmu. W tekście na portalu tygodnika „Polityka” z 20 lipca 2018 r.: „Dlaczego pomazałam ścianę Sejmu? Czas na sąd ostateczny”, Klementyna Suchanow, pisarka i feministka, wyjaśnia, że - choć nie precyzuje w jakim zakresie - wraz z nią, udział w pomalowaniu ściany Sejmu, brało jeszcze kilka osób, m.in. „Małgorzata Michał Szutowicz”. Potwierdzają to zdjęcia, na których widać grupę aktywistów na tle pomalowanej ściany, w tym Margot.

Fragment artykułu: „Tu muszę wyjaśnić, że choć moje zdjęcie obiega gazety, to nie jest to robota indywidualna. Byli ze mną, a ja byłam z nimi: Nadia Kłos, Marta Puczyńska, Sebastian Słowiński, Piotr Gregorczyk, Michał Goworowski, Jakub Kwiatkowski i Jakub Skrzypek, Małgorzata Michał Szutowicz, a także Konrad Korzeniowski i Michał Wojcieszczuk. Ale co, kto i jak, niech ustala sobie policja”. Za ten czyn Suchanow została skazana na prace społeczne. Na jednej ze ścian parlamentu napisała sprejem: „Czas na sąd ostateczny. Wypier*****”.

Sam przeciwko Romanowi Polańskiemu

29 i 30 listopada 2019 r. Roman Polański był gościem Forum Kina Europejskiego Cinergia. Podczas wydarzenia, które odbywa się cyklicznie w Łodzi, odebrał statuetkę Złotego Glana (o tym za chwilę). Miał mieć także spotkanie w Szkole Filmowej w Łodzi, z którego jednak zrezygnował. Być może to efekt protestu części studentów, którzy w liście otwartym do rektora uczelni sprzeciwili się stosowaniu podwójnych standardów w stosunku do osób znanych oraz przemilczaniu przemocy seksualnej. Rektor wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że nie odwoła spotkania.

Na przyznanie Polańskiemu statuetki Złotego Glana, odbywające się dzień przed planowanym spotkaniem na uczelni, przyszło kilka osób z transparentem i megafonem. To osoby, które założyły profil „Czytamy Oświadczenie Rektora ws. wizyty Romana Polańskiego” na Facebooku. Wśród nich był Michał Sz. vel Margot. - Przyszłyśmy, ponieważ uważamy nagradzanie człowieka, który zgwałcił 13-letnią dziewczynkę, za społecznie nieodpowiedzialne – mówił w rozmowie z „Krytyką Polityczną” Michał Sz. – Chciałyśmy przypomnieć widzom, którzy właśnie mieli obejrzeć nowy film Polańskiego, kim jest jego reżyser. Gdy powiedziałam „Dzień dobry państwu, Roman Polański zgwałcił dziecko”, ludzie obok westchnęli ciężko, jakby słyszeli to już milion razy i mieli dość tematu.

Chwilę później Michała Sz. obezwładnili ochroniarze, co można obejrzeć na nagraniu, które wciąż jest dostępne na wyżej wspomnianym profilu na Facebooku.

Miesiąc po tym wydarzeniu w Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z Polańskim, na którym Margot i spółka nie zostawiły suchej nitki, uderzając też w gazetę za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wpis z 19 grudnia 2019 r.: „Byłyśmy tak zdziwione gdy zobaczyłyśmy wyssaną z palca relację o naszym wydarzeniu w «Gazecie Wyborczej», ale teraz wszystko jest jasne. Po prostu Michnik i Kurski kumplują się z gwałcicielem. No nie jest im wszystko jedno jak widać. #wybiórcza”.

Lewica nie pamięta

Od wielu dni trwa dzieląca opinię publiczną dyskusja czy Michała Sz. należy nazywać kobietą, jak sobie tego życzy czy mężczyzną. Nie tylko wspomniana Suchanow używała męskiego imienia Michał.

„Siła kształtująca. Eseje o geście i świadectwie” - książka Tomasza Majewskiego, wydana w 2018 r., ma oryginalną okładkę. Została ona zaprojektowana przez - według oficjalnego opisu - Małgorzatę Michała Sz.

Gdy lewicowy tytuł Trybuna.info pisał o ataku na furgonetkę i informował o zatrzymaniu Michała Sz., robił to w ten sposób: „15 lipca Małgorzata Szutowicz (oficjalnie, według danych z dowodu osobistego, mężczyzna – Michał Sz.) usłyszała zarzuty”.

Czytaj też:
W sprawie Margot mogą być kolejne zatrzymania i zarzuty dla innych aktywistów

Źródło: Wprost