Prokuratura Okręgowa w Opolu w odpowiedzi na pytania redakcji „Wprost” przedstawiła najnowsze informacje dotyczące śledztwa powiązanego z kampanią wyborczą Polski 2050.
Jak informuje prokurator Stanisław Bar, dotychczas zarzuty przedstawiono trzem osobom.
Pierwszy z nich dotyczy osoby pełniącej funkcję w biurze poselskim posła Adama Gomoły z Polski 2050. Prokuratura zarzuca jej fałszerstwo dokumentu. Według śledczych, w trakcie kampanii samorządowej w 2024 roku do Sejmiku Województwa Opolskiego miało dojść do sfałszowania dokumentu „Oświadczenie o wyrażeniu zgody na kandydowanie” poprzez podrobienie podpisu jednego z kandydatów Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni – Polskie Stronnictwo Ludowe. Jak wynika z informacji prokuratury, zarzut ten został sformułowany m.in. w oparciu o opinię z zakresu badania pisma ręcznego.
Finansowanie kampanii Polski 2050 spoza oficjalnego źródła?
Kolejne dwa zarzuty dotyczą finansowania kampanii parlamentarnej w 2023 roku. Prokuratura poinformowała, że kolejne zarzuty przedstawiono dwóm osobom związanym z prowadzeniem kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu na rzecz Koalicyjnego Komitetu Wyborczego „Trzecia Droga” Polska 2050 Szymona Hołowni – Polskie Stronnictwo Ludowe w okręgu nr 21, czyli w województwie opolskim. Chodzi o udzielenie i przyjęcie korzyści majątkowej w postaci 40 tys. zł, które, jak informują śledczy, miały pochodzić z innego źródła niż fundusze wyborcze partii politycznej.
Prokuratura zaznacza, że śledztwo jest kontynuowane, a obecnie prowadzone są czynności mające doprowadzić do „finalnego określenia jego zakresu przedmiotowego i podmiotowego”. Oznacza to, że postępowanie nie zostało jeszcze zakończone i śledczy nadal badają zarówno pełny zakres sprawy, jak i ewentualną odpowiedzialność kolejnych osób.
Poseł Adam Gomoła odpiera zarzuty. „Sprawę rozstrzygnie sąd”
Skontaktowaliśmy się z posłem Adamem Gomołą, w celu uzyskania komentarza. Polityk Polski 2050 odpiera zarzuty i podkreśla, że jego kampania była finansowana oraz rozliczona zgodnie z prawem. W odpowiedziach przesłanych redakcji przekonuje, że nie wie, kogo dotyczą medialne doniesienia, a osoby podejrzane, jak zaznacza, nie przyznały się do winy. – Sprawę rozstrzygnie sąd – wskazuje Gomoła.
W odniesieniu do pytań o osoby, które usłyszały zarzuty, polityk twierdzi, że „nikt z moich pracowników nic takiego nie usłyszał”, dodając, że w ramach pełnienia mandatu współdziałał z bardzo wieloma osobami. Odpowiadając na pytania o odpowiedzialność polityczną, zaznacza z kolei, że nigdy nie pełnił roli lidera struktur i nie zna szczegółów pracy komitetu w tamtym czasie.
Pytany o wątek 40 tys. zł i o to, czy osoby związane z kampanią działały za jego wiedzą lub przyzwoleniem, ponownie podkreśla, że kampania była prowadzona legalnie. Jednocześnie sugeruje, że sprawa jest elementem szerszej politycznej i medialnej nagonki. W jego ocenie dochodzi do mieszania różnych wątków i spraw dotyczących innych osób z jego nazwiskiem oraz z Polską 2050.
– Fakt trwającej trzeci rok bezczynności w sprawie nielegalnego podsłuchiwania mnie, brak wyjaśnienia tej sprawy, wprowadzanie opinii publicznej w błąd poprzez mieszanie różnych wątków i spraw dotyczących innych osób ze mną tylko i wyłącznie potwierdza cel politycznej nagonki na mnie i medialnego ataku na Polskę 2050 – mówi dla „Wprost”.
Nowe informacje z prokuratury pokazują jednak wyraźnie, że sprawa weszła w kolejny etap. Do tej pory publiczna dyskusja wokół doniesień dotyczących kampanii w regionie opolskim opierała się głównie na medialnych relacjach i politycznych komentarzach. Teraz wiadomo już oficjalnie, że zarzuty usłyszały trzy osoby: jedna w związku z podejrzeniem fałszowania dokumentu wyborczego, a dwie w związku z nielegalnym, według śledczych, mechanizmem finansowania kampanii.
Na obecnym etapie nie ma informacji, by zarzuty przedstawiono samemu posłowi. Śledztwo pozostaje jednak otwarte, a jego wynik będzie zależał od dalszych ustaleń prokuratury i ewentualnego rozstrzygnięcia sądu.
Czytaj też:
Śledztwo ws. „kupowania miejsc” w Polsce 2050 przedłużone. Biegły: Zapis rozmowy nienaruszony
