Środa: rozliczajmy Komorowskiego

Środa: rozliczajmy Komorowskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Magdalena Środa (fot. FORUM)
Pierwsze wyniki podane po godzinie 20 przyniosły poczucie dużej ulgi, ale i świadomość olbrzymiego wyzwania, przed jakim stoimy jako kraj w najbliższych latach.
Ulgi, ponieważ – szczerze przyznaje – obawiałam się powrotu Polski PiS. Mała różnica głosów w niedzielnych wyborach świadczy o tym, jak bardzo wyrównany był to wyścig. O wyzwaniu mówię dlatego, że Bronisław Komorowski nie jest moim idealnym kandydatem i w nadchodzących latach trzeba będzie go bardzo skrupulatnie rozliczać. Przede wszystkim z tego, czy rzeczywiście zrealizuje swe wyborcze hasło – zgody, która buduje.

Te wybory pokazały w bardzo jaskrawy sposób, ze wciąż mamy dwie Polski, jednak nie w sensie rozwarstwienia ekonomicznego, obszarów biedy i bogactwa, jak maluje to Jarosław Kaczyński, ale w sensie ideologicznym. Dowiodły również, jak to rozwarstwienie pogłębił w kampanii wyborczej Kościół.

Dzisiaj to nie jest już Kościół z czasów przełomu ustrojowego, szukający prawdy, ale Kościół plebejski, jasno wskazujący, na kogo wierni mają głosować. To odegrało szczególną rolę w przypadku niezdecydowanych, tych, którzy wciąż w Kościele szukają autorytetu.

Mam więc nadzieję, że Platforma Obywatelska i nowy prezydent wyciągnż z tego lekcję i zrozumieją, że stawianie na Kościół nie jest dziś strategia polityczna.

Tekst ukazał się w specjalnym wyborczym dodatku do tygodnika "Wprost", który będzie dostępny w kioskach już w poniedziałek w Warszawie i jej okolicach.

 4

Czytaj także