Actywiści kontra analogi

Actywiści kontra analogi

(fot. PAP/Paweł Supernak)
Młodzi, wykształceni i z dużych miast poczuli, że rząd po cichu robi ich w balona. Dzieci Neostrady i Facebooka zza komputerów wyszły na ulice.
Nie ruszyły ich afera hazardowa, delegalizacja dopalaczy, wojna z kibolami, katastrofa smoleńska, kwasy wokół emerytur. Nie podniecił ruch „oburzonych". Ze spokojem przyjęli wyższe podatki, umowy śmieciowe, ropę po 6 zł i chaos wokół refundacji leków. 25 stycznia wyszli na ulice w miastach w całej Polsce, bo rząd podpisując ACTA, zagroził ich wolności. Więcej: uderzył w ich styl życia.

Październik 2011 r., Warszawa. Media trąbią o polskim ruchu „oburzonych". To młodzi ludzie, którzy chcieliby podkopać system. Mówią: państwo się nie sprawdziło. Nie wie, co robić z kryzysem. Ruch wychodzi na ulice. Konkretnie na jedną, warszawską. Na krótko. W marszu idzie kilkaset osób. Ktoś niesie transparent „Jesteśmy wkurwieni". Zaraz potem ruch umiera.

Koniec stycznia 2012 r. Internauci protestują przeciwko podpisaniu przez rząd umowy ACTA. Inaczej niż warszawski ruch z października – wyprowadzają na ulice ludzi w całej Polsce. Młodzi uważają, że zagrożenie dla internetu jest jak zagrożenie życia. Rząd i tak podpisuje ACTA. Ktoś żartuje: – Mamy pecha. Teraz nie ma wyborów. Przez następne cztery lata nie potrzebują internautów. Ale to nieprawda. Nikt nie wie jeszcze, jak bardzo wystraszą rząd.

Dlaczego ACTA budzi tyle kontrowersji? Racje obu stron w najnowszym numerze "Wprost"

Czytaj także

 4
  • Andrzej   IP
    \"Dzieci Neostrady i Facebooka\"? Co to za określenie? Może czas zdać sobie sprawę, że chodzi po prostu o zwykłych obywateli, dla których dostęp do sieci to integralna cześć codziennego życia. Jeżeli dla kogoś Inernet jest wciąż egzotyką, to niech nie sprowadza świadomych obywateli do roli dzieci neostrady. Dyskwalifikacja artykułu w drugim zdaniu.
    • Rozsądny 1/mln   IP
      Proszę nie używać terminu \"dzieci neostardy\" do ogółu protestujących - termin ten jest zarezerwowany dla niewielkiej, ogólnie pogardzanej ze względu na swoje zachowanie grupy użytkowników.
      Druga sprawa: Wiele blogów i organizacji ochrony praw konsumentów od bardzo dawna trąbiło na alarm w sprawie tego porozumienia. Dodatkowo niepokój wzmaga coraz bardziej kretyńskie prawo ochrony własności intelektualnej w USA - co i raz dowiadujemy się bezsensownych wyrokach sądów amerykańskich - czy to coś dziwnego, że wszelkie próby forsowania tego typu rozwiązań prawnych w europie i w naszym kraju napotykają zdecydowany opór?

      Ale pocieszę was, protokół IP jest genialny, i pilnuje żeby pakiety zawsze docierały pod wskazany adres. ACTA nawet jeżeli przejdzie, pokrzywdzi tylko niewinnych ludzi i firmy, piraci będą ściągać tyle samo co wcześniej. Może zaczną szyfrować połączenia, może korzystać z anonimowych sieci P2P - wynik zawsze ten sam - niewinnym się oberwie, piraci będą ściągać dalej
      • stomatolog@ząb   IP
        Nauczyli się grać na komputerach.Wyciszeni antypolityczni oddawali się swojej pasji w internecie.Władza bez uzasadnienia niszczy im ten bastion intymności , to forum kontaktowe , pozostawiając nicość.To jest kilka milionów głosów,które nie były aktywne a teraz uaktywnią się na rzecz obozu chyba przeciwnego.
        • Młodzież wie!   IP
          Policjanci w Poznaniu pobili studenta, który na ulicy rozrzucał ulotki. Po jakim czasie zauważyli, że kartki były puste.
          - Dlaczego pan rozrzucał puste kartki? - pytają.
          - Ludzie i tak wiedzą, co ma być na nich napisane.