Cichopek: macierzyństwo wywróciło moje życie do góry nogami

Cichopek: macierzyństwo wywróciło moje życie do góry nogami

Kasia Cichopek, fot. Bartosz Bernaciak
- Macierzyństwo pochłania mnóstwo czasu, a musimy sobie jakoś radzić z innymi obowiązkami. Ja po urodzeniu syna musiałam trochę kombinować przed wyjściem na czerwony dywan. Kiedyś pomalowałam tylko dwa paznokcie u stóp, bo na więcej nie miałam czasu - przyznała aktorka, Kasia Cichopek podczas panelu otwartego "One w macierzyństwie", odbywającego się w ramach festiwalu „Teraz One”.
Dorota Zawadzka, „Superniania” tłumaczyła, jak poradzić sobie w macierzyństwie. - Ja mam dwie zasady. Trzeba zaakceptować siebie, swoje możliwości i swoje niemożliwości. Każda kobieta jest wystarczająco dobrą mamą dla swojego dziecka. Najważniejsze jest, by pracować nad wysoką samooceną. Mama z niską samooceną nie wychowa dziecka z wysoką samooceną - przekonywała.

Psycholog zaznaczyła, że kobiety nie muszą wypruwać sobie żył, by być idealnymi. - Warto pracować tylko nad tym co jest dla nas ważne. Kobiety powinny myśleć tylko o dobrych swoich cechach. Co z tego, że masz za małe cycki, za szerokie biodra. Masz ładne oczy, ładne stopy - to jest istotne. I tak się wszyscy spotkamy w jednym miejscu - na cmentarzu - podkreśliła.

- Jeśli mąż przychodzi do domu i mówi „Jestem głodny”, to usiądź przy nim i powiedz „Ja też”. Każda kobieta powinna żyć według swojego wzoru szczęścia, a nie według wzoru z „Dynastii” czy „M jak Miłosierdzie” - dodała.

Kasia Cichopek, aktorka i autorka książki „Sexy mama” przyznała, że macierzyństwo wywróciło jej życie do góry nogami. - Wszystkie kobiety mówią, że gdy zobaczy się dziecko to zapomina się o bólu. Ja do dziś nie mogę zapomnieć o bólu - stwierdziła. 

- Wszystkie książki tłumaczą jak pielęgnować dziecko, ale żadna nie mówi nic o tym jak powinna się  żywić matka, co powinna robić. W końcu moja mama kazała mi wyrzucić wszystkie te książki i działać według instynktu. Gdy przestałam robić notatki, ile karmiłam, z której piersi, wyluzowałam się - mówiła.

Cichopek przyznała, że po urodzeniu syna miała wiele przygód związanych z wyjściami na czerwony dywan. - Kiedyś bawiłam się z dzieckiem i nie zdążyłam się przygotować do wyjścia wieczorem. Za paznokciami miałam ciastolinę, nie mogłam ich doczyścić. Pomalowałam je na czarno, żeby nie było widać. Nie zdążyłam jednak pomalować paznokci u stóp. Postanowiłam pomalować tylko tyle ile wystaje z butów - czyli dwa palce. Jako mamy musimy sobie jakoś radzić - opowiadała.

Aktorka tłumaczyła, że po porodzie wyrzuciła z domu wagę. - Wiadomo, że w organizmie jest więcej krwi, piersi są większe, mleko też waży swoje. W trakcie ciąży przybierałam na wadze dziewięć miesięcy. Postanowiłam sobie dać tyle samo czasu na ich zgubienie - mówiła.

Autorka książki „Sexy mama” zachęcała kobiety do tego, by dały mężczyznom okazję do stworzenia więzi z dzieckiem. - Już w szpitalu pielęgniarki mówiły: „Mama weźmie, mama przewinie, mama nakarmi”. Ja się zbuntowałam, mój mąż jako pierwszy przewinął syna i był z tego  powodu bardzo szczęśliwy. My mamy z natury daną więź z niemowlęciem, bo nosiłyśmy je pod sercem. Mężczyźni muszą się tego nauczyć - tłumaczyła.

W panelu uczestniczyła „Superniania” Dorota Zawadzka, aktorka Katarzyna Cichopek oraz przedstawiciele Fundacji Rozwoju Dzieci im. A. Komeńskiego i Mira Jankowska, przedstawicielka Mistrzowskiej Akademii Miłości.

Czytaj także

 0

Czytaj także