Jak się "rozwieść" w Kościele?

Jak się "rozwieść" w Kościele?

(fot. Gajus/fotolia.pl)
Kościół nie pozwala na rozwiązanie ważnie zawartego małżeństwa. Zamiast o rozwodzie zatem poprawniej jest mówić o stwierdzeniu nieważności. Zobacz, jak można przeprowadzić tę procedurę.

Jak przeprowadzić procedurę?

Pierwszym krokiem jest złożenie w sądzie kościelnym skargi powodowej. Choć można to zrobić samodzielnie (w internecie są wzory skarg), lepiej skorzystać z pomocy prawnika kanonisty. Wybierając adwokata kościelnego, warto skorzystać z listy zatwierdzonej przez biskupa z danej diecezji. Tylko oni mogą bowiem reprezentować nas przed sądem kościelnym (pozostali mogą nam tylko doradzać i sporządzać pisma procesowe). Przygotuj się na koszty. Opłaty sądowe to ok. 2,5 tys. złotych za proces, drugie tyle bierze zwykle kancelaria prawna. Paradoksalnie, adwokaci spoza listy diecezjalnej są często drożsi (nawet dwukrotnie).

Jeśli procedura jest już w toku, warto jej chwilowo nie przyspieszać. Jeśli bowiem wyrok pierwszej instancji zapadnie już po 8 grudnia, załapiesz się na nową, prostszą procedurę. Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że twoja sprawa nie będzie już musiała iść do sądu. drugiej instancji

W innych Kościołach

Żaden z Kościołów chrześcijańskich nie uważa rozwodów za rzecz neutralną moralnie. Podejście do rozwiedzionych, którzy ponownie zawarli związek, jest w różnych wyznaniach różne. W Kościołach protestanckich małżeństwo nie ma charakteru sakramentalnego. Ceremonia kościelna jest po prostu błogosławieństwem i modlitwą za nowożeńców. Większość Kościołów ewangelickich uważa, że jeśli ktoś doprowadza do rozwodu, popełnia grzech, za który jednak może odbyć pokutę bez konieczności rezygnacji z ponownego związku. W praktyce uznaje się rozwody cywilne i błogosławi ponowne małżeństwa. Niektóre konserwatywne Kościoły ewangelicke i tzw. wolne Kościoły protestanckie są jednak w tej dziedzinie bardziej radykalne niż katolicy. Wykluczają ze swojego grona osoby, które zdecydowały się na ponowny związek. Kościół prawosławny stoi na stanowisku, że małżeństwo jest nierozerwalne. Jednak w przypadku jego trwałego rozpadu dopuszczaponowny związek po „zdjęciu błogosławieństwa”. Uznaje się to jednak za mniejsze zło, które musi poprzedzić pokuta. Kościelna ceremonia ponownego małżeństwa nie przypomina tej pierwszej – liturgia ma poważny, wręcz pokutny charakter. Niektórzy teologowie drugiemu małżeństwu odmawiają statusu sakramentu, ale wierni żyjący w takim związku mogą przystępować do komunii. Tradycja cerkiewna dopuszcza możliwość trzykrotnego zawierania małżeństwa, zakazując czwartego.

Cały tekst przeczytać możesz w najnowszym numerze "Wprost", który dostępny jest w kioskach i salonach prasowych na terenie całej Polski od poniedziałku 12 października. Najnowsze wydania można zakupić również w wersji do słuchania oraz na  AppleStoreGooglePlay. "Wprost" dostępny jest także w formie e-wydania.

Czytaj także

 8
  •  
    Jeżeli jest się osobą głęboko wierzącą i zawarło się małżeństwo z człowiekiem, który zdradzał jeszcze przed ślubem (co oczywiście wydało się później) - proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego jest swoistym "oczyszczeniem". Mnie podczas procesu pomagał p. Michał z Poradni Salomon. Był moim wsparciem w tych trudnych chwilach i podczas wymagającego procesu.
    • Arletta Bolesta IP
      Nie rozwód kościelny a stwierdzenie/orzeczenie nieważności.
      dr Arletta Bolesta
      adwokat kościelny
      • jerry m IP
        Co zrobić. Jak naród jest nieuleczalnie chory na czarnych- niech płaci. Potroiłbym stawki.
        • Adler IP
          Kasa, Misie - kasa! To jest sposób na rozwód (przepraszam : unieważnienie małżeństwa). Czarni zawsze kochali kasę!
          • Anotol IP
            Nie rozwodzimy się - chyba,że pochowamy partnerkę,

            Czytaj także