Tak Rosjanie próbowali zabić Zełenskiego. Dwa razy szturmowali budynek, w którym był z rodziną

Tak Rosjanie próbowali zabić Zełenskiego. Dwa razy szturmowali budynek, w którym był z rodziną

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło:Newspix.pl / Abaca
Rosyjscy zabójcy dwa razy szturmowali budynek, w którym Wołodymyr Zełenski przebywał z rodziną na samym początku inwazji. Doradca prezydenta Ołeksij Arestowycz powiedział, że pomimo tego Zełenski odmówił ewakuacji z Kijowa. W bezpieczniejsze miejsce zabrano wtedy tylko jego rodzinę.

Doradca prezydenta Ołeksij Arestowycz powiedział w rozmowie z magazynem „Time”, że Wołodymyrowi Zełenskiemu zalecano, aby wyjechał z Kijowa do bezpieczniejszego miejsca z dala od stolicy. Tam najprawdopodobniej przygotowano bunkier, w którym mógłby ukryć się prezydent Ukrainy. Został on ostrzeżony, że obiekt, w którym przebywał na początku rosyjskiej inwazji, jest zagrożony ostrzałem. Już pierwszej nocy wokół budynku słychać było odgłosy strzelaniny, a Zełenski i jego doradcy otrzymali kamizelki kuloodporne i karabiny szturmowe. Choć niewielu z nich wiedziało, jak korzystać z broni.

– To był absolutny dom wariatów. Nagle wszyscy dostali automaty. Miejsce było szeroko otwarte. Nie mieliśmy nawet betonowych bloków, aby zamknąć ulice – mówił amerykańskim dziennikarzom Arestowycz. Ujawnił również, że żona i dzieci Zełenskiego nadal przebywały na terenie prezydenckiego kompleksu, gdy 24 lutego Rosjanie dwukrotnie próbowali szturmować budynek. Oba ataki zostały odparte przez siły ukraińskie.

Prezydent odmówił wówczas wyjazdu, a w bezpieczniejsze miejsce zabrano tylko jego rodzinę. Drugiej nocy inwazji Wołodymyr Zełenski nakręcił na zewnątrz budynku wideo, aby pokazać obywatelom Ukrainy, że wciąż jest w Kijowie. Arestowicz powiedział również, że Zełenski udał się też na początku marca na linię frontu, zabierając ze sobą tylko niewielką grupę ochroniarzy.

Mieli zabić prezydenta Ukrainy. Ukraińskie władze potwierdziły

Ukraińskie władze potwierdziły na początku marca, że specjalna czeczeńska jednostka bojowa, której celem miał być prezydent Wołodymyr Zełenski, została rozbita. Informacje o planach oddziału mieli przekazać przedstawiciele rosyjskich służb specjalnych, którzy nie zgadzają się z działaniami reżimu na Kremlu. – Jednostka Kadyrowa, której celem było zabicie naszego prezydenta została wyeliminowana – powiedział szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow.

Jak relacjonował, oddział był od początku śledzony przez ukraińskich żołnierzy, którzy rozdzielili go na dwie grupy. Jedna z nich została ostrzelana w rejonie Hostomel, druga została wzięta do niewoli. Podczas akcji zginął dowódca oddziału i jeden z najbliższych współpracowników Kadyrowa, Magomed Tuszajew. – Nikomu nie pozwolimy odebrać nam naszego kraju i naszego prezydenta. To nasza ziemia wynoście się stąd – powiedział Daniłow.

Z kolei o wysłaniu do Kijowa ponad 400 rosyjskich najemników z tzw. Grupy Wagnera, których zadaniem ma być zamordowanie prezydenta Zełenskiego i członków jego rządu, donosił brytyjski dziennik „The Times”. Sam prezydent Zełenski w jednym z oświadczeń przyznał wtedy, że jest on na szczycie rosyjskiej „czarnej listy”, a numerem dwa jest jego rodzina.

Raport Wojna na Ukrainie Otwórz raport Czytaj też:
Zełenska dla polskiej gazety: Synowie Rosjanek giną na Ukrainie jako zbrodniarze i okupanci