Byli prezydenci i premierzy: Nie weźmiemy udziału w pseudowyborach korespondencyjnych

Byli prezydenci i premierzy: Nie weźmiemy udziału w pseudowyborach korespondencyjnych

Byli prezydenci Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa w 2019 roku
Byli prezydenci Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa w 2019 roku / Źródło: Newspix.pl / Michał Fludra
„Procedura korespondencyjnego głosowania w takiej formule i czasie, jak proponuje rządząca partia to pseudowybory. Nie weźmiemy w nich udziału” – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez wszystkich obecnie żyjących byłych prezydentów Polski i większość byłych premierów.

Prezydenci , Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski oraz premierzy , Jan Krzysztof Bielecki, , , Kazimierz Marcinkiewicz i Leszek Miller podpisali oświadczenie w którym deklarują bojkot .

„Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej powinny być przeprowadzone w zgodzie z przepisami Konstytucji i w sposób nie budzący wątpliwości, co do ich powszechności, równości, tajności i uczciwości. Konstytucja przewiduje sytuację stanu nadzwyczajnego, który powoduje przesuniecie terminu wyborów z zachowaniem ciągłości władzy. Pandemia na terenie całego kraju jest oczywistym nadzwyczajnym stanem klęski żywiołowej” – czytamy w oświadczeniu.

Sygnatariusze oświadczenia twierdzą, że forsowane przez Prawo i Sprawiedliwość wybory korespondencyjne uchwalono wbrew Konstytucji i regulaminowi Sejmu. „Nie będą ani powszechne, ani równe. Nie dają gwarancji, że wszyscy wyborcy otrzymają karty do głosowania. Stwarzają możliwości nielegalnego oddawania głosu za innych. Nie zapewniają tajności głosowania. Uniemożliwiają obywatelom skuteczną kontrolę uczciwości wyborów” – wymieniają. „Ich przeprowadzenie w czasie panującej epidemii stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli” – ddoają w piśmie.

Dlatego byli prezydenci i premierzy deklarują bojkot wyborów. „Procedura korespondencyjnego głosowania w takiej formule i czasie, jak proponuje rządząca partia to pseudowybory. Nie weźmiemy w nich udziału. Mamy nadzieję, że podobnie uczynią kandydaci i wyborcy, którzy podzielają naszą troskę o demokratyczną przyszłość Polski” – pisza na koniec.

Oświadczenie opublikował Leszek Balcerowicz na stronie Forum Obywatelskiego Rozwoju. „W przełomowych momentach dla Polski, na osobach, które wcześniej pełniły kluczowe funkcje w państwie, spoczywa szczególna odpowiedzialność. Polega ona na służeniu Polkom i Polakom radą, która jest niezależna od osobistych sympatii ideowych i partyjnych” – napisał Balcerowicz publikując tekst.

Czytaj też:
Donald Tusk nie będzie głosować. Kto go posłucha?

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 6
  • Od lewej : Bigos, Polmos i Donos, trio (nie) egzotyczne. A sio do budy miernoty !
    • cha cha cha,wszyscy Polacy biorą udział w wyborach tylko kanalie anty Polskie kacapy przegrane lewatywy bez honoru nie beda glosowac bo sromotnie przegrali...
      • Nie dziwi nic. Na kogo maja głosować, skoro wnuczka elit ma 3% poparcie?...Wybory odbyć sie muszą, inaczej byłaby właśnie złamana Konstytucja. A do stanu nadzwyczajnego przesłanek nie ma. Właśnie po to PO_ PSL wprowadziło stan epidemii, by funkcjonowała w stanie pandemii z 2009 roku... to i w 2020 funkcjonować może.
        •  
          To ze Duda wygra czy teraz czy za rok to jest oczywiste. Nie ma nikogo kto mógłby mu zagrozić, jest różnica klas. A więc o co chodzi? Chodzi o to czy Polacy chcą demokracji czy nie. Wydaje sie że wiekszosc nie bardzo rozumie ze jeżeli te "wybory" przejdą, to to jest koniec demokracji w Polsce, a wiec demokracja nie jest dla nich ważna. Prezes będzie wiedzial ze ma owieczki a nie dojrzałych wyborców.
          Jeżeli Polacy nie chcą demokracji, i te wybory to pokażą , to prezes ma absolutne prawo czynić to co sobie on życzy.
          • Przypowieści Salomona 11,14: „Gdy nie ma przywódców, naród upada”.
            Tej prawdy doświadczyliśmy już podczas rządów tych pseudo prezydentów i pseudo premierów.
            Nigdy więcej takich przywódców!!!

            Czytaj także