Trzaskowski: Jestem gotów współpracować z rządzącymi, jeżeli będą podejmowali racjonalne decyzje

Trzaskowski: Jestem gotów współpracować z rządzącymi, jeżeli będą podejmowali racjonalne decyzje

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
– Moim szefem będziecie wy, obywatele, a nie żaden partyjny prezes – zadeklarował w Rybniku Rafał Trzaskowski, obiecując współpracę z rządzącymi m.in. w pozyskiwaniu funduszy unijnych. Na finiszu kampanii kandydat Koalicji Obywatelskiej przekonywał, że zmiana prezydenta jest możliwa.

– Możemy być dumni z tego, że Polska potrafi być razem. Chciałem być tu z wami na Śląsku, żeby powiedzieć wam, że jesteście kwintesencją tego, co najważniejsze – przywiązania do tradycji i pełnej dumy z ciężkiej pracy – mówił . Zaznaczył, że konieczne jest „budowanie na nowo porozumienia, wspólnoty”„wyjście z okopów”.

– Jeszcze dwa miesiące temu wyglądało na to, że jesteśmy lekko uśpieni. Że wybory są rozstrzygnięte, bo ta władza, pan Kaczyński, tak bardzo spieszyli się do wyborów, żeby Polacy nie zobaczyli, że sobie nie radzą – mówił Trzaskowski. Dodał, że teraz sytuacja się odmieniła i możliwe jst zwycięstwo. – Czym bardziej ta władza chce nas ograniczać, tym jesteśmy silniejszy.

Trzaskowski: Jestem gotów współpracować z rządzącymi

– Potrzebny nam jest prezydent, który niczego się nie boi – może poza własną żoną, który jest niezależny. Który w nocy śpi, a nie odbiera telefony od prezesa i podpisuje ustawy – wyliczał Trzaskowski. – Jest bardzo blisko (zmiany – red.), że nawet jedna rządowa sondażownia podawała rano 7 pkt. proc. różnicy, a teraz podaje, że wygrywamy. I jest na to szansa – mówił. Dodał, że te wybory wygra „społeczeństwo obywatelskie”.

– Chcę jasno powiedzieć jedno, uspokoić tych, którzy zostali wystraszeni przez telewizję partyjną. Jestem gotów współpracować z rządzącymi, jeżeli będą podejmowali racjonalne decyzje. Razem z nimi będę walczył o jak największe pieniądze z Unii Europejskiej. Będę z nimi współpracował nawet, jeśli nie będą chcieli. Na złość im zrobię i będę z nimi współpracował – skończył.

Trzaskowski wskazał, że obecnie potrzebny jest prezydent, który będzie podejmował racjonalne decyzje i wetował łamanie konstytucji. – Dziś potrzebna jest równowaga – mówił. – Moim szefem będziecie wy, obywatele, a nie żaden partyjny prezes – dodał. Zapewniał, że doprowadzi do odbudowania wspólnoty tak, by dobrze się w niej czuli wszyscy.

– Teraz albo nigdy. Idźmy razem do wyborów i zwyciężajmy – zakończył. Na koniec wybrzmiał utwór „Jeszcze będzie przepięknie” w wykonaniu Tomka Lipińskiego.

Czytaj także:
Sondaż prezydencki prawdę nam powie? Zebraliśmy wyniki badań z dwóch tygodni

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0