Na burmistrza Działoszyna startowała tylko jedna kandydatka. I tak przegrała

Na burmistrza Działoszyna startowała tylko jedna kandydatka. I tak przegrała

Działoszyn - Plac Wolności
Działoszyn - Plac Wolności / Źródło: Wikimedia Commons / Morgre
Do niezwykłej sytuacji doszło w Działoszynie, gdzie o fotel burmistrza ubiegała się tylko jedna osoba. Mieszkańcy uznali, że nie chcą powierzać tej funkcji Marioli Paśnik z PiS.

W Działoszynie w województwie łódzkim o stanowisko burmistrza początkowo ubiegało się dwóch kandydatów: dotychczasowy włodarz miasta Rafał Drab oraz Mariola Paśnik z PiS. Ten pierwszy deklarował, że także należy do PiS, jednak Państwowa Komisja Wyborcza uznała, że kłamie i skreśliła go z list. Oznaczało to, że mieszkańcy mogli głosować tylko za, lub przeciwko kandydatce PiS. Według wyników z siedmiu komisji obwodowych (na osiem), Paśnik otrzymała 70 proc. głosów „przeciw”.

To wszystko oznacza, że burmistrza wybierze teraz Rada Miasta Działoszyn. Jako że są to głównie zwolennicy Rafała Draba, najprawdopodobniej to właśnie on przez następne pięć lat znów będzie rządził miastem. On sam z PiS został wykluczony z lipcu tego roku. Twierdzi, że decyzja ta nie ma mocy, gdyż nie została mu skutecznie doręczona.

Czytaj także:
Rządził w gminie od 20 lat, przegrał jednym głosem. „Sprawdzaliśmy kilka razy”

Czytaj także

 4
  • Tak zupełnie na marginesie. Lepiej byłoby w ogóle wrócić do zasady wybierania burmistrza przez radę. Uniknęlibyśmy wówczas tej tak często szkodliwej dwuwładzy no i tych często powiatowych kieszonkowych hitlerków.
    • Treść została usunięta
      • następny wieeeeeelki sukces PiS dowanycxh