Trzaskowski gorzko o Bocheńskim: Był po prostu zagończykiem partyjnym

Trzaskowski gorzko o Bocheńskim: Był po prostu zagończykiem partyjnym

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski Źródło: Shutterstock / Jakub Korczyk
Rafał Trzaskowski pojawił się w studio TVN24. Został zapytany o swojego kontrkandydata z Prawa i Sprawiedliwości, a także ewentualny start w kolejnych wyborach – też na prezydenta, ale Polski. Zdradził, kiedy sztab wyborczy oficjalnie zaprezentuje jego hasło wyborcze.

Trzaskowski w TVN24 zapowiedział, że już w weekend mieszkańcy Warszawy poznają jego hasło wyborcze. – Myślę, że w najbliższy weekend będzie pierwsza odsłona w wykonaniu Koalicji Obywatelskiej. Wtedy też będziemy mówili o haśle – zdradził.

Trzaskowski o Bocheńskim: Był zagończykiem partyjnym

W kontekście Tobiasza Bocheńskiego – jego kontrkandydata z PiS w wyborach po fotel prezydencki – powiedział, że „traktuje go poważnie”. Powiedział jednak, że „ubolewa, iż jako wojewoda nie zachowywał się” jak na urzędnika państwowego przystało. – Był po prostu zagończykiem partyjnym. Ale widać, że szykował się do tej funkcji – ocenił Trzaskowski.

Poproszony o rozwinięcie tej kwestii kandydat Koalicji Obywatelskiej ubiegający się o reelekcję wyjaśnił: – Zagończyk partyjny robi wszystko, żeby uniemożliwić normalne działanie samorządowi, a nie z nim współpracować – mówi Trzaskowski. Dodał, że zamiast „prawdziwą pracą”, zajmował się „polityką”.

– Pan wojewoda przede wszystkim starał się nam blokować ważne dla nas decyzje – stwierdził. Po chwili wymienił, że takie zachowanie dotyczyło m.in. „wprowadzania strefy płatnego parkowania”, a także sytuacji, gdy „stawał po stronie narodowców”, kiedy Trzaskowski chciał, aby „dzień kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego był przede wszystkim święcony przez powstańców” – podkreślił, mając na myśli, by dzień ten nie skupiał się na „promocji ideologii”.

Trzaskowski najpierw sięgnie po fotel Warszawy, a potem fotel Polski?

W kontekście prowadzonego śledztwa – odnośnie rzekomego przekroczenia przez Trzaskowskiego uprawnień – prezydent Warszawy skomentował, że decyzja prokuratury go „zdziwiła”. Na pytanie, czy powiązane jest to z początkiem kampanii Bocheńskiego, Trzaskowski nie ma wątpliwości.

– Myślę, że dokładnie o to chodziło, żeby pozostawić skrajnie upolitycznioną prokuraturę, która rozpoczynała tego typu dochodzenia, która próbowałaby przeszkadzać w doprowadzeniu państwa do praworządności – powiedział.

Na koniec Trzaskowski został zapytany o wybory, ale na prezydenta Polski, w 2025 roku. W tym kontekście powiedział, że „życie nauczyło go niczego nie wykluczać”. Dodał jednak, że obecnie jest w 100 proc. skupiony na Warszawie. – Uważam, że to, co będzie za 1,5 roku, to w tej chwili science fiction – powiedział.

Kiedy odbędą się wybory?

Wybory samorządowe 2024 w całej Polsce odbędą się 7 kwietnia – jak ogłosił szef rządu Donald Tusk. Licząc od 5 lutego, odbędą się więc dokładnie za 61 dni. W dniu, w którym obywatele wybiorą się do urn wyborczych, będą głosować na wójtów, radnych, burmistrzów i prezydentów miast. Wybory samorządowe mają charakter powszechny, równy i bezpośredni. Głosowanie w nich zaś jest tajne.

Czytaj też:
Konfederacja wystawiła swojego kandydata na prezydenta Krakowa. Zaskakujące porozumienie
Czytaj też:
Rafał Trzaskowski ws. wyborów samorządowych: Na horyzoncie widzę tylko jedno zagrożenie