Profesor UW pobity w warszawskim tramwaju. Powód? Mówił po niemiecku

Profesor UW pobity w warszawskim tramwaju. Powód? Mówił po niemiecku

Dodano:   /  Zmieniono: 115
Tramwaj, zdjęcie ilustracyjne
Tramwaj, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: fot. Tramwaje Warszawskie
Profesor Jerzy Kochanowski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego został pobity warszawskim tramwaju. Naukowiec rozmawiał ze swoim kolegą z Uniwersytetu w Jenie w języku niemieckim. Profesor trafił do szpitala.

O całej sprawie poinformowała na swoim profilu na Facebooku studentka profesora Jerzego Kochanowskiego Katarzyna Czajka. „Wczoraj w tramwaju nr. 22, który spokojnie dowozi mnie co dzień do pracy, pobito mojego promotora profesora Jerzego Kochanowskiego. Pobito go, bo wraz ze swoim znajomym profesorem uniwersytetu w Jenie rozmawiał po niemiecku – relacjonowała studentka dodając, że „rozmowa w obcym języku nie spodobała się jadącemu z nimi pasażerowi.

W odpowiedzi na słowa naukowca, który stwierdził, że„ musi mówić w języku niemieckim, ponieważ jego towarzysz jest z Niemiec”, pasażer wstał i uderzył go w głowę.  – W rezultacie mam pięć szwów na czole, a sprawcy których próbowałem zatrzymać, uciekli – powiedział profesor w rozmowie z TVN Warszawa.

„Czas kiedy nagle czynem patriotycznym staje się pobicie profesora”

„Człowiek słyszy i nie wierzy. Ale jak to? W Warszawie? W Polsce? Zostać pobitym za mówienie po niemiecku? W 2016 roku? Jak to jest w ogóle możliwe” – zastanawia się Czajka  dalszej części swojego wpisu. Po czym sama odpowiada na zadane przez siebie pytania: „Zmieniło się, przesunęło, puściła tama. Ludzie już nie gryzą się w język, wręcz przeciwnie z dumą na piersi i w pięści robią to przed czym rok czy dwa lata temu by się powstrzymali. Bo czują, że oto nadszedł ich czas”.

Jerzy Kochanowski wykłada w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w najnowszej historii Polski, a zwłaszcza w stosunkach polsko-niemieckich po II wojnie światowej. Przez kilka lat wykładał również w Niemczech, m.in. na uniwersytecie w Jenie.

facebook


Źródło: Facebook / Katarzyna Czajka, TVN Warszawa
+
 115

Czytaj także