Sąd ulitował się nad dzieckiem. Wielokrotnie zgwałcona dziewczynka dostała zgodę na aborcję

Sąd ulitował się nad dzieckiem. Wielokrotnie zgwałcona dziewczynka dostała zgodę na aborcję

Szpitalny korytarz (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Sąd w Indiach zezwolił na przeprowadzenie aborcji u 10-letniej dziewczynki. W ciążę zaszła na skutek licznych gwałtów ze strony ojczyma.

Przepisy w Indiach wyraźnie zakazują dokonywania aborcji po 20. tygodniu ciąży. Kiedy matka 10-letniej dziewczynki odkryła, że jej córka spodziewa się dziecka, płód miał już 5 miesięcy. Śledzący sprawę dziennikarze BBC donoszą jednak, że sąd zgodził się na przeprowadzenie zabiegu usunięcia ciąży. Prawnicy powołali się na przepis o ochronie życia matki. 10-latka przebywająca w szpitalu w Rothak, położonym 65 km na północny-zachód od New Delhi, ze względu na swoją wątłą budowę mogłaby nie przeżyć porodu. – Lekarze nie mogą czekać ani dnia dłużej. Jednocześnie chcemy zapewnić, że życiu dziewczynki nie zagraża niebezpieczeństwo – mówił Agencji Reutera jeden ze śledczych.

Krótko po zgłoszeniu przez matkę stanu córki odpowiednim służbom policja ustaliła, że za ciążę odpowiedzialny jest ojczym dziecka. Mężczyzna miał opiekować się dziewczynką, kiedy pracującej jako pomoc domowa matki nie było w mieszkaniu. Ustalono, iż robotnik budowlany wielokrotnie zgwałcił dziecko. Problem przemocy seksualnej jest w Indiach wyjątkowo wyraźny. Krajem co pewien czas wstrząsają głośne historie związane z seksualnym wykorzystaniem kobiet. Od kilku lat organizują one ogólnokrajowe protesty, domagając się od władz obrony swoich praw.

Czytaj także

 4
  • .................. IP
    Treść została usunięta
    • Cześć Jolu IP
      W Idiach wcale nie dbają o rodzinę. Panuje tam kultura śmierci. Kobieta nie może być pewna donoszenia życia poczętego do dnia jego naturalnej śmierci... ? Polskie rozwiązania, zapłodnione lotną myślną świętego myślicielo-polakko-papierzo-aktora mogą być towarem eksportowym do tak zacofanych krajów jak Indie, Rosja czy Niemcy.