Mężczyzna pogryzł strażniczkę miejską. Bronił kotów konkubiny

Mężczyzna pogryzł strażniczkę miejską. Bronił kotów konkubiny

Koty (zdj. ilustracyjne)
Koty (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Flickr / star5112
32-letni mężczyzna ze Słupska nie pozwolił odebrać urzędnikom 16 kotów jego konkubiny. Przybyła na miejsce straż miejska musiała prosić o pomoc policję.

– Z przekazanych informacji wynikało że w jednym z mieszkań jest dużo kotów. W trakcie oględzin pracownica schroniska stwierdziła, że zwierzęta przebywają w złych warunkach. Zdecydowała, że trafią one do schroniska. Ta informacja wywołała agresję u 32-letniego mężczyzny – opisywał w rozmowie z telewizją Polsat News rzecznik policji w Słupsku Robert Czerwiński.

Przybyła na miejsce straż miejska spotkała się z zaskakująco silnym oporem. Konkubent właścicielki zwierząt wdał się w szamotaninę z interweniującą strażniczką miejską. 32-letni Mirosław R. w trakcie szarpaniny przewrócił kobietę na schody, a następnie w przypływie szału ugryzł ją w rękę i nogę. Krewkiego obrońcę zwierząt powstrzymała dopiero słupska policja, przybywająca w sukurs straży miejskiej.

Obezwładniony mężczyzna trafił do aresztu. Dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza na służbie, co grozi mu pobytem w więzieniu nawet przez 3 lata. Co gorsza, jego interwencja poszła na marne. Zwierzęta ostatecznie i tak trafiły do schroniska.

Czytaj także

 2
  • A tam bedzie im jeszcze gorzej. W polskich domach opieki jest tragicznie nie wspominam o schroniskach dla zwierzat.
    • Po co ta straż miejska skoro musi ich wyręczać policja? Marnotrawstwo publicznych pieniędzy skoro służby się dublują. W moim mieście już dwa lata jak nie ma SM.