Brutalne zabójstwo wstrząsnęło Australią. „Została zatłuczona na śmierć”

Brutalne zabójstwo wstrząsnęło Australią. „Została zatłuczona na śmierć”

Parkville w Melbourne
Parkville w Melbourne / Źródło: Wikimedia Commons / PeterChickenCampbell
Śmierć 25-letniej Courtney Herron poruszyła Australijczyków. Wstrząsający jest zwłaszcza sposób zamordowania kobiety, która była bita tak długo, aż zmarła. W związku z tą zbrodnią, w kraju wywołana została dyskusja dotycząca przemocy stosowanej wobec kobiet.

Ciało 25-latki znalezione zostało w sobotę 25 maja w jednym z parków w Melbourne. Jak podkreśla policja, kobieta „została w przerażający sposób zatłuczona na śmierć”. – To jedyny sposób, by to opisać – mówił inspektor Andrew Stamper. W związku z tą zbrodnią aresztowano 27-letniego bezdomnego. Henry Hammond już w poniedziałek 27 maja stanął przed sądem i usłyszał zarzut zabójstwa. Jego obrońca mówił, że mężczyzna zmagał się z problemami natury psychicznej. Następne posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowane jest na Wrzesień.

Śmierć Courtney Herron była już kolejnym tego typu przypadkiem w Melbourne w ostatnim czasie. Ciało 25-latki znaleziono w dość bliskiej odległości od innego parku miejskiego, w którym satyryczka Eurydice Dixon została zgwałcona i zamordowana w czerwcu ubiegłego roku. Lokalni mieszkańcy, pamiętający jeszcze tamto wydarzenie, tym razem zareagowali zdecydowanie, głośno wyrażając swoje oburzenie i złość.

Policja przypuszcza, że Courtney Herron została zaatakowana w Parkville na przedmieściach Melbourne we wczesnych godzinach w sobotę. Sprawca usiłował później ukryć jej ciało. Mundurowi całą zbrodnię opisują jako „wyjątkowo odrażający atak”. Wstępne badanie zwłok nie wykazało oznak napaści seksualnej. Inspektor Stamper przekazał mediom, że rodzina zamordowanej jest załamana. Dodał, że 25-latka miała problemy psychiczne i nie stroniła od narkotyków. Z bliskimi miała „sporadyczny kontakt”. W ostatnim czasie miała nocować u różnych znajomych, a zdarzało jej się też mieszkać na ulicy.

Winne nastawienie mężczyzn do kobiet?

Zastępca Komisarza Policji Luke Cornelius podkreślał w niedzielę 26 maja, że Melbourne jest bezpiecznym miastem, ale zmienić się musi nastawienie mężczyzn do kobiet. – Przemoc skierowana przeciwko kobietom jest wyłącznie męską przypadłością – mówił. Premier australijskiego stanu Wiktoria, Daniel Andrew, w podobnym tonie bronił zmarłej. – To nie ma nic wspólnego z tym, jak zachowują się kobiety... to w większości dotyczy zachowania mężczyzn – podkreślał. Ten sam polityk już wcześniej wygłaszał podobne oświadczenia, np. w styczniu, kiedy 21-letnia arabska studentka została zaatakowana przez obcego, gdy wracała do domu.

Według rządowych danych, w Australii przemocy seksualnej po ukończeniu 15 roku życia doświadcza jedna na 5 kobiet i jeden na 20 mężczyzn. Opisujące problem BBC zwraca uwagę, że ONZ przemoc skierowaną przeciw kobietom w Australii nazywa „niepokojąco powszechną”. Jednocześnie jednak stacja powołuje się na ekspertów, którzy nie uważają, by Australia odstawała w tej kwestii od innych krajów rozwiniętych.

Czytaj także:
Morderstwo w domu starców. Podejrzana ma 102 lata
Czytaj także:
Sprawa zabójstwa i kanibalizmu ze Szczecina. Dwóch podejrzanych wyjdzie z aresztu
Czytaj także:
Pilot aresztowany tuż przed odlotem. Jest oskarżony o dokonanie potrójnego morderstwa

Czytaj także

 0