Matka miała uderzyć w szpitalu 4-latka. Tłumaczenia szokują

Matka miała uderzyć w szpitalu 4-latka. Tłumaczenia szokują

Chłopiec, zdjęcie ilustracyjne
Chłopiec, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / RonaldPlett
Do bydgoskiego szpitala wezwano policję. Służby odwiedziły placówkę w związku z aktem przemocy. Matka miała uderzyć swoje 4-letnie dziecko.

O sprawie informuje portal radia Eska. Mieszkanka Fordonu (dzielnica Bydgoszczy) razem z partnerem i starszym bratem czterolatka odwiedziła Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy.

W pewnym momencie miała uderzyć chłopczyka. Na takie zachowanie ani myślała pozwolić jedna z kobiet, która była świadkiem incydentu. Matka czterolatka uspokoiła się dopiero, gdy na miejsce przybył patrol lokalnej policji.

Dramatyczna scena w szpitalu w Bydgoszczy. „Dlaczego bijesz swoje dziecko!?”

Kobieta mówi, że pojechała do placówki medycznej, bo znajduje się tam dziecko jej przyjaciółki. Odwiedziła chłopczyka i zostawiła mu parę zabawek. Po wizycie opuściła oddział i udała się w kierunku windy. Usłyszała wtedy przypadkiem rozmowę mieszkanki Fordonu z czterolatkiem, w której padły nieprzyjemne dla uszu słowa. Wtedy „posłała im spojrzenie”.

Słuchaczka Eski bardzo się spieszyła – nie miała czasu, aby pozwolić sobie na interwencję. – Winda przyjechała, a ja musiałam już lecieć. Wsiadłam. Drzwi już miały się zamykać – wtedy zobaczyłam szokującą scenę. Matka zamachnęła się na dziecko, uderzyła je w plecy i powiedziała: no pij to! W tym momencie wyskoczyłam z windy, a ojciec dziecka powiedział do matki: nie bij go – relacjonuje. Incydent miał miejsce 27 lutego wieczorem.

Dramatyczna scena wstrząsnęła kobietą. Zaczęła krzyczeć. – Dlaczego bijesz swoje dziecko!? – zapytała matkę.

Kujawy i Pomorze. Policjanci powiadomili sąd rodzinny

Świadkini poprosiła o interwencję ochrony szpitala. Wkrótce wezwano też służby. W obecności pracowników szpitala kobieta miała tłumaczyć, że jedynie „klepnęła” synka „w plecy”. Z funkcjonariuszami była ponoć bardziej szczera. – Mam gorszy czas, bo dziecko leży na intensywnej terapii – cytuje kobietę słuchaczka rozgłośni. Mieszkanka Bydgoszczy miała też przyznać się, że „dała” czterolatkowi „klapsa”. Mundurowi potwierdzili zdarzenie w rozmowie z redakcją. O sprawie powiadomili już sąd rodzinny.

Eska pisze, że kobieta ma być „znana dzielnicowemu”, a możliwe, że także bydgoskiemu ośrodowki pomocy społecznej.

Czytaj też:
Szokujące ataki na psy w Warszawie i Wrocławiu. Właściciele alarmują
Czytaj też:
Papież wciąż w szpitalu. Watykan przekazał ważny komunikat

Źródło: Eska