9-latek miał zostać pobity przez kolegów. Wstrząsające wyniki obdukcji

9-latek miał zostać pobity przez kolegów. Wstrząsające wyniki obdukcji

Chłopiec, zdjęcie ilustracyjne
Chłopiec, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / KieferPix
Uczniowie z jednej ze szkół podstawowych we Wrocławiu mieli pobić swojego rówieśnika – dziewięcioletniego kolegę. Ojciec dziecka w rozmowie z lokalnym serwisem mówi, że jego syn miał być nękany od pierwszej klasy.

Sprawę jako pierwszy opisał w czwartek portal TuWroclaw. W jednej z prywatnych szkół podstawowych na terenie stolicy Dolnego Śląska, podczas zajęć w aquaparku 28 marca, dwóch chłopców miało pobić swojego dziewięcioletniego rówieśnika. Doznał on ciężkich obrażeń ciała.

W rozmowie z redakcją medium ojciec poszkodowanego dziecka relacjonuje, że jego syn przeszedł później obdukcję. Lekarze odnotowali u niego „liczne guzy” – z tyłu głowy i na twarzy – a także obrzęki na skórze, a także otarcia – między innymi na nadgarstku. Sprawa jest bardzo poważna, a podejrzani o pobicie mieliby naprawdę poważne problemy, gdyby nie ich wiek, bowiem ich kolega doznał pogorszenia stanu zdrowia, które uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie powyżej siedmiu dni.

Wrocław. Ojciec 9-latka nie kryje rozczarowania. Szkoła zamiata sprawę pod dywan?

Rozmówca lokalnego serwisu tuwroclaw.com tłumaczy, że szkoła ma ponoć „zamiatać wszystko pod dywan”. – To jest najgorsze – zaznacza. Jakie kroki podjęto, by zapewnić jego synowi bezpieczeństwo? Miał zostać jedynie rozdzielony od agresywnych rówieśników, którzy zaczepiać mieli go od pierwszej klasy szkoły podstawowej (obecnie chodzi do drugiej). Warto wyjaśnić, że choć zostali rozdzieleni, to jednak nadal uczą się razem” – podkreśla ojciec dziewięciolatka. – Nie otrzymaliśmy żadnej pomocy psychologa. Dziecko jest przerażone. Syn bał się wrócić do szkoły, w której powinien czuć się bezpiecznie – zaznacza.

A co z młodzieńcami, którzy mieli nękać kolegę i dotkliwie pobić? Ojciec ucznia twierdzi, że „nie spotkali się z konsekwencjami”. – Rodzice jednego z chłopców nawet nie przyszli do szkoły – opowiada.

TuWroclaw skontaktował się z kierownictwem szkoły. Dyrektor placówki edukacyjnej odmówił jednak obszernego komentarza. – Jedyne, co mogę powiedzieć, jest to, że jesteśmy w stałym kontakcie z organami prowadzącymi tę sprawę – powiedział. Oprócz tego szkoła podjeła ponoć „działania wychowawcze”. Co miał na myśli? Nie chciał ujawnić mediom szczegółów.

Jeśli chodzi o dziewięciolatka, który miał zostać pobity – czy wciąż będzie chodził do jednej klasy z agresywnymi rówieśnikami? Redakcja zapytała też dyrektora, czy wyciągnie konsekwencje wobec dwóch chłopców. Rozmówca „odmówił” jednak komentarza.

Dolnośląskie Kuratorium Oświaty nie zostało poinformowane o zdarzeniu – dowiedział się wrocławski portal. Rodzice dziewięciolatka planują samodzielnie powiadomić o pobiciu jednostkę nadzorującą.

Wstrząsające nagranie obiegło sieć. Matka dziecka zobaczyła film. Opieunkę odsunięto od pełnienia obowiązków

W czwartek informowaliśmy także o innej sprawie – tym razem dotyczącej maleńkiego chłopczyka i opiekunki. W jednym z przedszkoli na terenie Gdańska pracownica placówki edukacyjnej miała szarpnąć dziecko tak, że aż upadło. Ktoś sfilmował zdarzenie i opublikował wstrząsający materiał wideo w sieci. Internauci zareagowali oburzeniem. O sprawie dowiedziała się wkrótce matka chłopca.

Dziennik „Fakt” ustalił, że opiekunka została odsunięta od pełnienia obowiązków. O sprawie poinformowano też policję, odpowiednie dla miejsca kuratorium oświaty i inne instytucje. Szkoła i gdański magistrat zapewnili w rozmowie z mediami, że priorytetem jest dla nich bezpieczeństwo dzieci.

Czytaj też:
Zmarła 11-miesięczna dziewczynka. Policja zatrzymała rodziców
Czytaj też:
Gwałtowny wzrost zachorowań na krztusiec. Eksperci biją na alarm

Źródło: tuwroclaw.com / onet.pl