Dominika Clarke na początku kwietnia poinformowała, że lekarz zdecydował o tym, że Czaruś powinien nosić „buty ortopedyczne, które pomogą mu stawiać coraz pewniejsze kroki i zadbać o prawidłową postawę”. Matka pięcioraczków z Horyńca dodała, że ich koszt to od dwóch do trzech tys. zł, a kolejny tysiąc wyniesie „wizyta, badanie i rehabilitacja”.
„Jeśli ktoś z Was ma ochotę dorzucić swoją cegiełkę do tej pięknej historii – będzie nam ogromnie miło” – napisała Dominika Clarke. Kwotę z nawiązką udało się zebrać w ciągu kilku godzin. Zrzutka została jednak zablokowana przez organizatora. „Chciałam dobrze… a wyszło jak zwykle” – komentowała matka pięcioraczków z Horyńca. Dodała, że wiele osób chciało wesprzeć Czarusia.
Pięcioraczki z Horyńca. Dominika Clarke o sprawie zbiórki na Czarusia
„Nigdy nie powiedziałam, że nie mamy pieniędzy na te buty. Chciałam tylko dać możliwość pomocy tym, którzy ją czuli w sercu. Niestety, hejt i zawiść przebiły granice mojej wytrzymałości… A co najtrudniejsze – właśnie osoby, które najgłośniej zarzucały brak rehabilitacji, same przyczyniły się do zablokowania możliwości jej wsparcia. Nie mam siły walczyć z ludźmi” – brzmiał fragment wpisu Dominiki Clarke.
Matka pięcioraczków z Horyńca w najnowszym wpisie wyjaśniła, że „zbiórka na specjalistyczne buty ortopedyczne dla Czarusia została tymczasowo zablokowana w wyniku licznych zgłoszeń i oskarżeń o nieprawdziwość celu oraz brak dokumentacji medycznej”. „To były trudne dni. Organizator zbiórki (czyli ja) musi udowodnić wiarygodność celu liczną dokumentacją medyczną i fakturami – jako osoba publiczna wiem, że wiele rzeczy musi być transparentnych, a każda złotówka rozliczona” – dodała.
„Spokojne sumienie” matki pięcioraczków z Horyńca ws. Czarusia. „Cel został potwierdzony”
„Rozumiem też, że niektórzy mogli mieć wątpliwości – zwłaszcza jeśli zostali wprowadzeni w błąd przez fałszywe zgłoszenia. Dziś jednak mogę stanąć przed Wami z podniesioną głową, czystym sercem i spokojnym sumieniem. Dokumentacja medyczna została dokładnie sprawdzona. Cel zbiórki został potwierdzony dokumentacją medyczną. Środki zostały odblokowane” – podsumowała Dominika Clarke. Ostatecznie udało się zebrać prawie dwa razy tyle, niż zakładane cztery tys.
Czytaj też:
Matka pięcioraczków z Horyńca wstawiła dwa zdjęcia. Różnicę widać gołym okiemCzytaj też:
Chwile grozy matki pięcioraczków z Horyńca. „Modliłam się, żeby to nie był wąż”
