Thomas Markle to 80-letni, emerytowany reżyser oświetlenia telewizyjnego. Przez blisko 10 lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych, w Rosarito – jego dom znajdował się na klifie.
Ojciec księżnej Sussexu postanowił jednak zmienić swoje otoczenie i „zacząć życie od nowa”. Razem z 58-letnim synem – Thomasem Juniorem – wyprowadził na Filipiny. Zamieszkał na wyspie Cebu, w wynajmowanym apartamencie. Zakładał, że zmiana miejsca z Ameryki Północnej na Południowo-Wschodnią Azję to dobry pomysł, choć samo podjęcie decyzji nie było łatwe. Życie jednak zweryfikowało te założenia.
Brytyjska rodzina królewska. Złe wieści o ojcu Meghan Markle. „Smutno jest patrzeć”
Okazuje się, że 80-latek ma problemy z przystosowaniem się do życia w innym klimacie, w otoczeniu, które posługuje się na co dzień nieznanym mu językiem, a także do odmiennego niż dotychczas prowadził stylu życia – pisze dziennik „The New York Post”
Redakcja zwraca uwagę, że na wyspie wilgotność sięga 90 procent, a ojciec Markle cierpi na problemy zdrowotne. Jeśli chodzi o temperaturę w takim miesiącu jak maj, to oscyluje ona wokół 33-35 stopni Celsjusza. „W Cebu są tylko dwa rodzaje pogody: gorąca, wilgotno-gorąca, wilgotna lub deszczowa. Jest to trudne nawet dla mężczyzn w połowie jego wieku, ale nadal smutno jest patrzeć, jak zmaga się z tym” – ujawnia anonimowy informator brytyjskiego dziennika „The Mirror”.
Media zwracają uwagę, że nowe miejsce zamieszkania mężczyzny jest oddalone o ponad 11, tysiąca kilometrów od córki, która przebywa z dziećmi (sześcioletnim Archi'm, czteroletnią Lilibet) i mężem (księciem Harry'm) w Kalifornii (w Montecito). To jednak i tak niewiele zmienia, bo ojciec ponoć nie kontaktował się z Meghan od 2018 roku – twierdzi „NYP”.
Czytaj też:
Wojska USA na Tajwanie. „To oznacza odwrót od unikania konfrontacji za wszelką cenę”Czytaj też:
Tajwan zagrożony? Pentagon: Chiny przygotowują się do użycia siły
