W połowie 2024 roku, we wsi Oblekoń odkryto ciało w strasznym stanie. Jak się okazało, były to zwłoki 67-latka – ustalenie jego tożsamości było utrudnione – ujawnione szczątki zostały bowiem uprzednio zwęglone.
Wkrótce w sprawie ruszyło śledztwo – w jego trakcie na jaw wyszło, że starszy mężczyzna najprawdopodobniej zmarł w Krakowie, a po śmierci jego ciało zostało przetransportowane na odległość około 90 kilometrów.
Czy ze sprawą tą coś wspólnego miała żona seniora? Pod koniec sierpnia ruszył proces – 53-latka oskarżona została o zabójstwo 67-latka (i to ze szczególnym okrucieństwem) – jak pisze dziennik „Fakt”. Usłyszała też jeszcze jeden zarzut.
Kraków. Zagadkowa śmierć emeryta. Został zabity dla emerytury?
Prokuratura uważa, że osoba, która odebrała życie seniorowi, a następnie doprowadziła jego zwłoki do strasznego stanu, chciała w ten sposób utrudnić organom ścigania pracę. Uważają, że zabójstwo miało jeden cel – chodziło o nielegalne przejęcie jego emerytur, wpływających co miesiąc z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Mieszkanka Krakowa, młodsza od męża o 15 lat, wyszła za niego w 2022 roku. Zanim policja wzięła pod uwagę, że może ona mieć coś wspólnego ze sprawą, ta do ostatniej chwili pobierała świadczenie, które przysługiwało 67-latkowi.
W akcie oskarżenia widnieje nie tylko zarzut zabójstwa, ale także m.in. oszustwa wobec ZUS-u. Wśród osób, które odpowiadają jeszcze ws. przed sądem, jest też córka 53-latki i ich znajomy. Są podejrzani o utrudnianie śledztwa (kolega rodziny przyznał się już do winy – dobrowolnie poddał się też karze).
Małopolska. Żonie 67-latka grozi najwyższa kara
„Fakt” przypomina, że w przypadku głównej oskarżonej, zgodnie z zapisami Kodeksu karnego, grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Córce kobiety zaś pięć lat więzienia. Takich samych konsekwencji spodziewać może się też ostatni podejrzany ws.
Czytaj też:
Makabryczne odkrycie w potoku. Na miejsce zjechały się służbyCzytaj też:
Nieznane fakty o wypadku F-16. Prokuratura ujawniła wstrząsające dane
