W niedzielę, 7 września 2025 roku, mieszkańcy Polski będą świadkami wyjątkowego widowiska na nocnym niebie. Będą mogli bowiem zaobserwować tak zwany krwawy księżyc, czyli całkowite zaćmienie naszego naturalnego satelity. Astronomowie podkreślają, że to jedno z najważniejszych zjawisk 2025 roku i nieczęsta okazja, by zobaczyć je w pełnej okazałości.
Kiedy oglądać całkowite zaćmienie Księżyca?
Zaćmienia Księżyca zdarzają się maksymalnie trzy razy w roku, ale nie zawsze mamy szansę je obserwować. W marcu 2025 doszło do częściowego zaćmienia, lecz warunki w Polsce nie sprzyjały obserwacji. Tym razem będzie inaczej.
Według danych Centrum Nauki Kopernik, w Warszawie i okolicach częściowe zaćmienie rozpocznie się o godzinie 19:06, czyli w momencie wschodu Księżyca. Całkowite zaćmienie rozpocznie się o 19:31 i osiągnie maksimum o 20:12. Zjawisko potrwa do godziny 22:00, przy czym faza całkowita zakończy się o 20:53.
Jak najlepiej obserwować „krwawy księżyc”?
„Na początku zjawiska Księżyc wyda się rudawy i lekko »nadgryziony«. Z czasem będzie coraz bardziej tracił blask i czerwieniał. Nawet w fazie całkowitej zaćmienia jednak część światła słonecznego, przechodzącego przez ziemską atmosferę, trafia na powierzchnię Srebrnego Globu, nie stracimy więc go zupełnie z oczu” – wyjaśnia Centrum Nauki Kopernik.
Do podziwiania całkowitego zaćmienia Księżyca nie są potrzebne specjalne teleskopy. Choć osoby dysponujące sprzętem astronomicznym i obserwujące z dala od miejskich świateł zobaczą najwięcej, „krwawy księżyc” będzie dobrze widoczny gołym okiem. Ważne jest jedynie, by ograniczyć wpływ sztucznego oświetlenia.
W Warszawie pasjonaci astronomii mogą dołączyć do wydarzenia organizowanego przez Centrum Nauki Kopernik. „Ustawimy się z teleskopem na górce, w terenie zielonym przy Planetarium” – zapowiadają organizatorzy.
Dlaczego Księżyc staje się czerwony?
Podczas zaćmienia Ziemia przesłania Słońce i rzuca cień na Księżyc. Mimo to część światła dociera do jego powierzchni – przechodząc przez atmosferę naszej planety. Właśnie wtedy działa efekt zwany rozproszeniem Rayleigha, który sprawia, że Księżyc przybiera krwistą barwę. To dokładnie ten sam mechanizm, który odpowiada za czerwone odcienie wschodów i zachodów Słońca.
Co ważne, choć „krwawy księżyc” występuje równie rzadko jak zaćmienie Słońca, można go oglądać z dużo większego obszaru na Ziemi.
facebookCzytaj też:
„Czarny księżyc” znów rozbudził emocje. Kosmiczna ciemność czy biblijny znak?Czytaj też:
Przed nami „najpiękniejsze zjawisko astronomiczne 2025 roku”. „Podwójny diament” na niebie
