Sprawę nagłośnił dziennik „Gazeta Wyborcza”. Sięga ona sierpnia 2024 roku, gdy to ekipa budowlana wynajęta została, by złączyć plombą pobliski blok ze starą, pamiętającą początek drugiej wojny światowej, kamienicą. Jednocześnie, nieopodal, trwały inne prace – rozbiórkowe.
Jedno i drugie przedsięwzięcie miało spowodować, że w budynku, którego mieszkańcy wyrażają swoje zaniepokojenie, popękały ściany.
Warszawa. Mieszkańcy bloku na Grochowie zaniepokojeni o przyszłość. Obawiają się, że ich budynek w końcu się zawali
Gdy do uszu przedstawicieli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego doszło, że prace budowlane źle wpływają na kondycję bloku na Grochowie, wydali decyzję o wstrzymaniu ich. Rękę na pulsie też ws. stanu nieruchomości.
W międzyczasie przeprowadzono ekspertyzę techniczną, która przyniosła złe wieści. Wykazała, że fundamenty w jednej części wylane zostały wyżej niż w innej. Blok jest przez to mniej stabilny i ma gorzej znosić m.in. silne drgania, powstające podczas prac budowlanych. Nieruchomość wzniesiona została przez dewelopera w 2000 roku. Mieszkańcy są oburzeni. Kupili bowiem swoje lokale w – jak się okazało – źle zaprojektowanym bloku.
Wspólnota po rozmowie z PINB dowiedziała się ponadto, że ma postarać się o kolejne ekspertyzy techniczne i ich wyniki dostarczyć przedstawicielom inspektoratu. To jednak oznacza kolejne wydatki.
Mieszkańcy wiedzą też wstępnie, ile kosztowało będzie ich wzmocnienie fundamentów – prawdopodobnie blisko 130 tysięcy złotych. Tymczasem wspólnota spłaca poprzedni kredyt i nie dysponuje środkami, które mogłyby pokryć koszt takiej inwestycji.
Sprawa bloku na Pradze-Południe stanęła w miejscu?
Mieszkańcy nie są pewni, czy nieruchomość na terenie której egzystują, przetrwa następne tygodnie, miesiące. A może lata?
Budynek ma zostać zabezpieczony – sprawa jest w toku. Jak na razie żadne konkretne ruchy jednak w tym kierunku nie zostały ponoć poczynione.
Czytaj też:
Mieszkańcy oburzeni. Zabytkowe domki rozebrane, chociaż zapowiadano remontCzytaj też:
Nadchodzą zmiany w szkołach i przedszkolach? MEN pracuje nad projektem
