Piotr Boufał – autor facebookowego bloga Wędkarstwo Sumowe – we wtorek wieczorem opublikował krótkie wideo z jednej ze swoich wypraw. Wybrał się nad Ebro, słynącą z gigantycznych ryb, które co i rusz z rzeki tej wyciągają pasjonaci dyscypliny (m.in. z Polski).
Film z 13 stycznia, który przykuł uwagę wędkarskiego środowiska, rozpoczyna się zwyczajnie, ale wystarczy oglądać do końca, by szybko przekonać się, że warto.
Wędkarz z Lubina podbija Hiszpanię. Takiego kabana złowił
Mieszkaniec Dolnego Śląska przybył do Rocky Ebro Fishing Camp w Hiszpanii, by w bellyboat-cie (rodzaj pływadełka, które napędzane jest siłą mięśni nóg – sprzęt umożliwia wędkarzom ciche podpłynięcie do stanowisk z rybami) wypłynąć około 400 metrów od zapory.
Już na wstępie opisu dołączonego do wideo na Facebooku Boufał zaznacza, że to, co go i jego towarzysza spotkało w Europie Południowej, było zupełnie nie do przewidzenia. „W ten scenariusz i tak pewnie nie uwierzycie” – pisze. „Łowię sobie spokojnie (...) i zacinam kabana [tak na okazy z gatunku Silurus glanis wołają wędkarze – przyp. red.]. Monstrum ciągnie nas w tym piekielnie silnym nurcie w górę rzeki – w samo oko cyklonu zapory. Pot na plecach ze strachu…” – relacjonuje.
Niewiarygodna historia. Mieszkaniec Dolnego Śląska opowiedział, co przydarzyło mu się nad Ebro
Ekspert w dziedzinie wędkarstwa sumowego przyznaje, że „normalnie w życiu by tam nie wpływał”. Bowiem panuje w ty miejscu „niewiarygodna siła, połączona z wirami wielkości aut” – tłumaczy.
Tymczasem los chciał, by doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji. „Na sam koniec przygody ryba nagle wchodzi w drugi, niewyjęty z wody zestaw… Takie rzeczy tylko w Rocky Ebro Fishing Camp” – podsumowuje post opublikowany na Facebooku dnia 13 stycznia.
Czytaj też:
O mały włos, a rekordu by nie było. Wędkarz dokonał niesamowitego czynuCzytaj też:
Polacy wybrali się nad Ebro, złowili gigantycznego suma. Takie wymiary miała ryba
