Jak podaje dziennik „Pravda”, w sobotę (17 stycznia), na terenie Tatr (w części słowackiej), doszło do wypadku o wstrząsającym przebiegu. Dziecko, które zjeżdżało na nartach z jednej z tras zjazdowych, w pewnym momencie skorzystało z opiekunami z kolejki linowej.
Ośmiolatek nagle z niej spadł – i to będąc na znacznej wysokości względem podłoża.
Słowacja. Wypadek w Tatrach, w rejonie Szczyrbskiego Jeziora. Do chłopczyka wezwano śmigłowiec ratunkowy
Wezwano pomoc – wkrótce w okolicy lądował helikopter, na pokładzie którego znajdowała się zespół ratownictwa medycznego i lekarz. Medyk do poszkodowanego dostał się dzięki wyciągarce pokładowej i udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu.
Ten doznał obrażeń w obrębie klatki piersiowej i kręgosłupa. Gdy tylko lekarz uznał, że można przetransportować ośmiolatka do śmigłowca, został on umieszczony na skuterze. Następnie załoga wystartowała w kierunku szpitala w Popradzie w kraju preszowskim. Jego stan określano wówczas jako stabilny.
Okoliczności wypadku nie są znane i najpewniej będą ustalane.
Czytaj też:
Wstrząsające odkrycie w warszawskiej dzielnicy Ursus. „To starsze małżeństwo”Czytaj też:
Jak się zarabia na Zakopanem, majstersztyk Zełenskiego i sekty przyszłości. Nowy „Wprost”
