Badacze odkryli, że gen Agouti w mózgach samców afrykańskich myszy pręgowanych (Rhabdomys pumilio) może odgrywać kluczową rolę w tym, czy ojciec opiekuje się młodymi, czy zaczyna je atakować.
Nowe badanie, opublikowane 18 lutego w naukowym czasopiśmie „Nature” pokazuje, że nawet pojedyncza zmiana w aktywności genu może diametralnie zmienić zachowanie samca wobec swojego potomstwa.
Aktywne ojcostwo to rzadkość w świecie ssaków, bowiem tylko około 5 procent z blisko 6 tysięcy gatunków wykazuje zaangażowanie w opiece nad młodymi. Z tego powodu naukowcy znacznie więcej wiedzą o zwierzęcych mechanizmach macierzyństwa niż ojcostwa. Afrykańskie myszy pręgowane są pod tym względem dla badaczy wyjątkowo cenne – bo ich samce mogą zarówno ogrzewać i chronić młode, jak i całkowicie je ignorować – a nawet atakować.
Mysi mózg pod lupą. Co odkryli naukowcy?
Naukowcy przeprowadzili eksperyment z udziałem wspomnianych myszy, umieszczając samce tych zwierząt w różnych warunkach – jedne przebywały same z młodymi, inne w grupach z innymi ojcami i ich potomstwem. Okazało się, że samce trzymane w grupach częściej ignorowały młode albo wykazywały wobec nich agresję.
Aby sprawdzić, co dzieje się w mózgu, zespół analizował aktywność neuronalną po kontakcie z młodymi. U troskliwych ojców silniej aktywne było przyśrodkowe pole przedwzrokowe (ang. Medial Preoptic Area – MPOA).
„Dekady prac pokazały, że MPOA pełni funkcję centrum opieki okołoporodowej u ssaków” – przekazał w e-mailu do redakcji portalu livescience.com główny autor badań dr Forrest Rogers z Princeton Neuroscience Institute.
Naukowcy odkryli, że gen Agouti był wyraźnie bardziej aktywny u samców atakujących młode niż u tych, które się nimi opiekowały. „Agouti jest znane ze swojej roli w pigmentacji skóry i metabolizmie, więc odkrycie tej wcześniej nieznanej roli mózgu w zachowaniach rodzicielskich było ekscytujące” – stwierdził w oświadczeniu dr Rogers.
Eksperyment z wirusem
Aby upewnić się, że to właśnie Agouti odpowiada za zmianę zachowania, naukowcy zwiększyli jego ekspresję w przyśrodkowym polu przedwzrokowym, wykorzystując zmodyfikowanego wirusa.
Po ponownym kontakcie z młodymi samce, u których podniesiono poziom aktywności genu, zaczęły wykazywać agresję. Dr Rogers wyjaśnił, że gen ten działał jak swego rodzaju „przełącznik”, który agresję zmieniał w troskę.
Co istotne, kiedy samce przenoszono z warunków grupowych do izolowanych klatek, poziom ekspresji genu Agouti spadał, a skłonność do opieki rosła. To wskazuje na to, że kontekst społeczny ma ogromny wpływ na działanie tego „genetycznego przełącznika”.
Czytaj też:
Wyglądają jak miniaturowe statki kosmiczne. Naukowcy właśnie je odkryliCzytaj też:
„Miasto Węgorzy” na dnie oceanu tętniło życiem. Fascynujące odkrycie naukowców
