Okazuje się, że klucz tkwi w kocim kręgosłupie. A dokładniej w tym, że jego różne odcinki zachowują się zupełnie inaczej.
Odcinek piersiowy, czyli środkowa jego część jest bardzo elastyczna. Z kolei dolna partia – kocie lędźwia – są dużo sztywniejsze. Odpowiadają za stabilność i postawę mruczków.
Koci „trik” w powietrzu
To, co widzimy jako szybki obrót w powietrzu, w rzeczywistości jest bardzo precyzyjnym ruchem. Kot wykonuje go etapami, a nazywa się to odruchem prostowania.
Aby zrozumieć, jak to działa, badacze najpierw przebadali kręgosłupy pięciu martwych kotów. Sprawdzali, jak reagują na skręcanie i jak bardzo są elastyczne. Potem nagrali dwa koty – zwierzęta poruszały się na miękkiej powierzchni, a na ich ciałach umieszczono znaczniki, które pozwoliły dokładnie prześledzić każdy ich ruch.
Wynik? Kręgosłup kota nie pracuje „równo” na całej długości. Odcinek piersiowy potrafi naprawdę mocni się wyginać – nawet do około 50 stopni – i to przy zasadniczo niewielkim wysiłku. Z kolei dolna część działa bardziej jak stabilna kocia baza.
Najpierw przód, potem reszta. Spadanie krok po kroku
Podczas spadania kot najpierw obraca głowę i przednie łapy w stronę ziemi. Jest to możliwe dzięki elastycznemu „środkowi” ciała i temu, że jego przód jest po prostu lżejszy.
Dopiero chwilę później „dogania” go tylna część ciała. Ona z kolei działa jak coś w rodzaju kotwicy – pomaga utrzymać kontrolę i precyzyjnie dokończyć obrót.
„Wyniki te wskazują, że rotacja tułowia podczas wyprostowywania się w powietrzu u kotów następuje sekwencyjnie, przy czym najpierw obraca się część przednia tułowia, a następnie część tylna, a elastyczny odcinek piersiowy i sztywny odcinek lędźwiowy kręgosłupa podczas skrętu osiowego są przystosowane do tego zachowania” – napisali autorzy badania, cytowani przez Newsweek.
To odkrycie może się przydać nie tylko kotom
Co ciekawe, wnioski z badań mogą mieć konkretne zastosowanie. Lepsze zrozumienie tego, jak działa kręgosłup kota, może pomóc lekarzom weterynarii w leczeniu kocich urazów, zwłaszcza tych związanych z upadkami.
Jak wskazuje Newsweek, naukowcy widzą tu też potencjał dla robotyki. Mechanizmy podobne do tych, które wykorzystują koty, mogą pomóc w budowie bardziej zwinnych maszyn, które lepiej radzą sobie w trudnych warunkach.
Czytaj też:
Leśne drapieżniki ruszyły na pola. Eksperci tłumaczą dlaczegoCzytaj też:
Delfiny skażone przez elektronikę. „To sygnał ostrzegawczy”
