Za chwilę rusza komunijny sezon. Rodzice dopinają organizację uroczystości na ostatni guzik, robią zakupy i... łapią się za głowę, obserwując topniejący budżet. Jak wynika z relacji wielu z nich, w zderzeniu z aktualnymi cenami usług i dóbr musieli nieco zejść na ziemię.
Organizacja komunii. Ile to kosztuje?
Nawet średnie koszty obejmujące przyjęcie komunijne mogą przyprawić o zawrót głowy. W wielu restauracjach ceny, jakie trzeba zapłacić za tak zwany talerzyk zaczynają się od 250 złotych, a w większych miastach takich jak Poznań, Wrocław czy Warszawa kwoty są zwykle jeszcze wyższe. Warto dodać, że często za dekoracje, tort czy usługi fotografa trzeba dodatkowo dopłacić – nie mówiąc o kosztach związanych z uroczystością w kościele.
– W tym roku organizuję komunię syna na 54 osoby. Przyjęcie robimy w sali weselnej w naszej okolicy. Zarezerwowałam ją z rocznym wyprzedzeniem i już wtedy usłyszałam cenę 240 złotych za osobę. Do tego dochodzi opłata za świeże kwiaty i tort. Cena wzrosła do 260 złotych – mówiła dziennikarzom Gazety.pl pani Marzena, która mieszka pod Warszawą.
Wymienione przez nią koszty to tylko część kwoty przeznaczonej na komunię – nie uwzględniają bowiem wydatków na strój, prezent czy opłatę dla księdza. Internautka cieszy się, że jej rodzina odkładała pieniądze na tę chwilę od dłuższego czasu. W przeciwnym razie „byłoby ciężko”.
Nawet 320 złotych za osobę
Jak z kolei opowiadała pani Anna (imię zmienione), która organizuje komunię w Warszawie, po podpisaniu umowy na organizację przyjęcia zaczęła żałować. Realne koszty okazały się bowiem wyższe, niż wcześniej przewidywała. – Nie mamy jakiegoś dużego przyjęcia, bo będzie 26 osób. Komunię organizujemy w Warszawie, a tu ceny są takie, jak to w stolicy. W restauracji za osobę płacimy 320 złotych ze wszystkim. Podpisałam już dawno umowę, czego teraz trochę żałuję – przyznała.
Podkreśliła jednocześnie, że nie wzięła pod uwagę dodatkowych kosztów. – Kiedy podczas spotkania w kościele usłyszałam, że za albę muszę zapłacić 150 złotych, zwątpiłam. Przecież do tego jeszcze muszę kupić koszulę, buty i marynarkę – powiedziała dziennikarzom i dodała, że z chęci oszczędzenia zaczęła szukać używanych ubrań w sieci. Udało się – znalazła albę za 45 złotych.
Część rodziców decyduje się na rezygnację z przyjęć w drogich lokalach. Zaskoczeniem bywa dla nich nie tylko cena, ale i obłożenie restauracji. Pani Małgorzata przyznała, że gdy rozpoczęła poszukiwania miejsca na imprezę komunijną w zeszłe wakacje, okazało się, że wszystkie lokale w okolicy były już zajęte. – Została tylko sala w hotelu, gdzie talerzyk kosztował 350 zł. Do tego tort i wystrój. Odpuściłam – stwierdziła.
Przyjęcie zorganizowała w domu. Zdecydowała się na catering. – Cena to około 170 zł za osobę już z obsługą. Do tego dochodzi wynajęcie stołów i tort. Chciałabym też zorganizować słodki stół i atrakcje dla dzieci. Nawet nie liczę, ile nas to wyniesie, ale mam nadzieję, że mniej niż w restauracji. Fajne jest też to, że goście mogą zostać dłużej – zauważyła.
Ile Polacy wydają na komunie?
Jak wynika z sondy Gazety.pl, 35 procent badanych czytelników na komunię swojego dziecka wyda mniej niż 5 tysięcy złotych. Dwukrotnie więcej planuje zapłacić nieco ponad 21 procent, a około 20 procent nawet ponad 20 tysięcy złotych.
Około 18 procent ankietowanych zmieści się w przedziale od 5 do 9 tysięcy, a 5 procent respondentów planuje wydać 15 tysięcy.
Czytaj też:
Tak dzieci przeżywają pierwszą spowiedź. „Bałam się, że ksiądz się przerazi”Czytaj też:
Ksiądz przekroczył granicę? Oburzeni wierni składają skargę do kurii
