Analiza szczątków wskazuje, że w tych samych grobowcach chowano przede wszystkim spokrewnionych ze sobą mężczyzn. W ten sposób tworzone były swoiste „sieci pokrewieństwa”.
Naukowcy przebadali materiał genetyczny 22 osób pochowanych w pięciu neolitycznych grobowcach na terenach Caithness oraz Orkadów. Obiekty te użytkowano między 3800 a 3200 rokiem przed naszą erą, czyli w czasie, gdy społeczności na tych terenach przechodziły od trybu życia opartego na zbieractwie do rolnictwa.
Klucz do pochówków? Pokrewieństwo w linii męskiej
Dzięki analizie DNA, badacze mogli odtworzyć rodzinne relacje sprzed tysięcy lat. W grobowcach odnaleziono wyraźne powiązania między mężczyznami – między innymi pary ojciec-syn, braci czy dalszych krewnych, takich jak stryjowie i bratankowie.
Szczególnie wyjątkowe odkrycie dotyczyło jednego z grobowców nad jeziorem Loch Calder. To właśnie tam znaleziono szczątki trzech pokoleń: ojca, syna i wnuka.
– To niesamowite, że ponad 5000 lat po złożeniu tych ludzi w grobowcach, udało nam się zrekonstruować ich pokrewieństwo poprzez analizę starożytnego DNA – powiedziała Vicki Cummings, główna autorka badania, archeolożka z Uniwersytetu w Cardiff w Walii. – Badanie to pokazuje, że budowniczowie tych grobowców kładli szczególny nacisk na linię męską – dodała badaczka, którą cytuje portal livescience.com.
Kobiety poza głównym schematem. Naukowcy zaskoczeni
Co ciekawe, w przypadku kobiet podobnych zależności nie stwierdzono. W grobowcach nie znaleziono bliskich relacji takich jak matka-córka czy siostry. Najbliższe pokrewieństwo między kobietami odpowiadało raczej dalszym więzom, takim jak kuzynostwo.
Wyniki badań potwierdzają wcześniejsze przypuszczenia archeologów, że społeczności neolityczne w tej części Europy funkcjonowały w oparciu o linię męską.
Czytaj też:
Dwa wraki skrywały ogromny skarb. Tysiące cennych artefaktów na dnie morzaCzytaj też:
Polscy archeolodzy odnaleźli Stolzenberg. Zaginione miasto ma 700 lat?
