Ten prosty ruch może wydłużyć życie. Ekspertka podpowiada

Ten prosty ruch może wydłużyć życie. Ekspertka podpowiada

Dodano: 
Chodzenie
Chodzenie Źródło: Unsplash
Jak przekonują specjaliści, nie chodzi o to, żeby dla zdrowia chodzić więcej. Chodzi o to, żeby robić to dobrze. Co to właściwie znaczy?

To najbardziej naturalna forma ruchu. Choć chodzenie mamy we krwi i intuicyjnie wiemy, jak to robić, okazuje się, że czynność ta – obrośnięta w mity – jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje.

Chiropraktyczka Courtney Conley przekonuje, że to nie liczba kroków jest kluczowa, ale sposób, w jaki się poruszamy.

Ile kroków dziennie naprawdę potrzebujemy?

Przez lata utarło się przekonanie, że magiczną granicą zdrowia jest 10 000 kroków dziennie. Problem polega na tym, że – jak zauważa Conley – liczba ta nie ma naukowych podstaw i wywodzi się raczej z kampanii marketingowej sprzed dekad. Nie ma zbyt wiele wspólnego z rzetelnymi badaniami.

Jak się okazuje, znacznie ważniejsze jest to, od jakiego poziomu aktywności zaczynamy. Dla osoby prowadzącej siedzący tryb życia już kilka tysięcy kroków dziennie może być ogromną zmianą. Zakres od około 3500 do 8500 kroków uznawany jest za realny do osiągnięcia i korzystny dla zdrowia. – Osobiście nie lubię schodzić poniżej 7000 – przyznaje sama chiropraktyczka.

Co ciekawe, po przekroczeniu około 9000 kroków dziennie korzyści zdrowotne zaczynają się stabilizować. Jeśli więc ktoś wykonuje ich znacznie więcej, rozsądniej jest część czasu przeznaczyć na trening siłowy, który pomaga utrzymać masę mięśniową i wspiera metabolizm.

Tempo marszu. Niedoceniany wskaźnik zdrowia

Większość osób koncentruje się wyłącznie na liczbie kroków, pomijając ich jakość. Jak się jednak okazuje, tempo chodzenia może być jednym z ważniejszych sygnałów dotyczących naszego stanu zdrowia.

Courtney Conley wyjaśnia, że zbyt wolny chód bywa powiązany z problemami sercowo-naczyniowymi lub pogorszeniem funkcji poznawczych. Z kolei szybszy marsz działa jak umiarkowany trening i korzystnie wpływa na organizm.

Optymalne tempo to ponad 120 kroków na minutę. Spokojny spacer mieści się zwykle w przedziale 80-100 kroków na minutę, natomiast tempo 120-130 kroków wiąże się już z wyraźnymi korzyściami zdrowotnymi. – To nie jest tempo konwersacyjne; chodzi o to, żeby przyspieszyć bicie serca – podkreśla Conley. – W praktyce pomocne mogą być aplikacje z metronomem lub muzyka o odpowiednim rytmie, która naturalnie przyspiesza krok – dodaje specjalistka.

Czy chodzenie pomaga, gdy coś boli?

Wbrew obawom wielu osób, ruch często okazuje się jednym z najlepszych sposobów na radzenie sobie z bólem – zwłaszcza wtedy, gdy boli w dolnym odcinku pleców. Zamiast unikać aktywności, warto wprowadzać ją stopniowo.

Jak zaznacza ekspertka, chodzenie pomaga zmniejszać stan zapalny i zwiększa poziom BDNF, czyli Brain-Derived Neurotrophic Factor – neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego. To substancja wspierająca pracę mózgu i procesy regeneracyjne.

Najlepiej zaczynać od bardzo krótkich spacerów, nawet kilkuminutowych i stopniowo je wydłużać. Często to właśnie mniejsza aktywność idzie w parze z większymi dolegliwościami.

Dlaczego samo chodzenie nie wystarczy?

Choć chodzenie jest świetną podstawą codziennej aktywności, nie zastępuje w pełni treningu siłowego. Mięśnie, zwłaszcza łydki, odgrywają kluczową rolę w prawidłowym poruszaniu się.

Gdy są osłabione, trudniej o efektywne odepchnięcie się od podłoża, a krok staje się krótszy i wolniejszy. To z kolei wpływa na ogólną sprawność i komfort ruchu. Dlatego warto uzupełniać spacery prostymi ćwiczeniami wzmacniającymi, takimi jak wspięcia na palce, które można wykonywać w różnych wariantach – siedząc lub stojąc.

Płaskostopie. Nie taki diabeł straszny?

Przez lata płaskostopie było traktowane jako wada, którą należy korygować. Dziś wiadomo, że sama budowa stopy nie jest najważniejsza. Liczy się przede wszystkim jej funkcjonalność.

Silna, nawet płaska stopa może działać sprawnie i bez bólu. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy stopa jest jednocześnie słaba i nie zapewnia odpowiedniego wsparcia. W takiej sytuacji obciążenia przenoszone są na inne struktury, co może prowadzić do dyskomfortu.

Dlatego istotne jest wzmacnianie dużego palca, który odpowiada za stabilizację całej stopy. Odpowiednie ćwiczenia pomagają poprawić kontrolę ruchu i zmniejszyć ryzyko przeciążeń.

Ból kolan i bioder. Ruszać się czy się nie ruszać?

W przypadku bólu stawów naturalną reakcją jest ograniczenie ruchu, jednak często przynosi to odwrotny efekt. Brak aktywności może nasilać dolegliwości, zamiast je łagodzić.

Chodzenie pobudza wydzielanie endorfin, które działają jak naturalne środki przeciwbólowe. Jednocześnie poprawiają nastrój i jakość snu. Dodatkowo wspiera krążenie i odżywienie tkanek.

Pomocne mogą być także alternatywne formy ruchu, takie jak chodzenie tyłem, które angażuje inne grupy mięśniowe i odciąża kolana. Ekspertka poleca też nordic walking, czyli marsz z kijkami, zwiększający stabilność i bezpieczeństwo.

Chodzenie to znacznie więcej niż tylko codzienny nawyk. To naturalne narzędzie, które – jeśli jest wykorzystywane świadomie – może naprawdę poprawić zdrowie i jakość życia. Zamiast skupiać się wyłącznie na liczbie kroków, warto zwrócić uwagę na tempo, technikę i siłę mięśni – to właśnie te elementy decydują o ostatecznym efekcie.

Czytaj też:
Ten duet chroni twoje serce. Kardiolog zachwala: „Obniża cholesterol i reguluje ciśnienie”
Czytaj też:
Polacy zaczęli doceniać profilaktykę? Już 4 mln osób zapisało się na badania

Źródło: The Telegraph