Kibice na chorobowym. Przez Mundial

Kibice na chorobowym. Przez Mundial

Dodano:   /  Zmieniono: 
Statystyczny brytyjski pracownik z powodu choroby w 2009 r. opuścił tylko 6,4 dnia roboczego, co jest najlepszym wynikiem od lat. Z powodu piłkarskich mistrzostw świata w RPA zanosi się jednak, że w tym roku ten pozytywny trend może się odwrócić.
Federacja Małych i Średnich Firm zaapelowała do swych członków, by szli pracownikom na rękę umożliwiając im w pracy słuchanie radiowych transmisji piłkarskich meczów lub oglądanie ich w telewizji, bo w przeciwnym razie mogą oni zostać w domu.

Związki sugerują urlop wypoczynkowy

Związki zawodowe zasugerowały natomiast dawanie im bezpłatnych urlopów w szerszym zakresie. Równocześnie Federacja zaleca, by w czasie mundialu pracodawcy nie brali za dobrą monetę zapewnień pracownika, iż nie przyszedł do pracy z powodu niedyspozycji zdrowotnej, tylko żądali zaświadczeń lekarskich.

Związki zawodowe w osobnym apelu uznały, iż piłkarskie mistrzostwa świata to niepowtarzalna okazja wprowadzenia elastycznych godzin pracy. Centrala związkowa Unite radzi pracodawcom, by dawali pracownikom więcej wolnego, jeśli zgodzą się odpracować te dni w późniejszym terminie.

Z ogłoszonego w poniedziałek raportu Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu (CBI) wynika, iż absencja chorobowa w sektorze publicznym jest znacznie wyższa niż w prywatnym (średnio 8,3 dnia roboczego wobec 5,8). W prywatnym sektorze natomiast pracownicy częściej korzystają z chorobowego w dużych firmach niż w małych.

Kto najczęściej bierze chorobowe?

Z powodu dolegliwości zdrowotnych częściej nie przychodzą do pracy pracownicy fizyczni (7,2 opuszczonych dni roboczych w roku) niż umysłowi (5,3 dnia). W dużych firmach zatrudniających powyżej 5 tys. osób wskaźnik absencji wynosi 6,6 dnia roboczego, zaś w małych - do 200 pracowników - 5 dni.

Ogółem w 2009 r. pracownicy wzięli 180 mln dni roboczych chorobowego, co w przeliczeniu na liczbę pracowników daje średnią 6,4 dnia roboczego wobec 6,7 dnia roboczego w 2007 r. W 2009 r. odnotowano najniższą absencję chorobową od 1987 r., co może mieć związek z recesją, gdyż pracownicy bali się zwolnień.

180 mln dni roboczych kosztowało pracodawców 16,8 mld funtów, nie licząc kosztów pośrednich w postaci utraty dodatkowych obrotów handlowych, opóźnień i przestojów. CBI ocenia, że 15 proc. (ok. 27 mln dni roboczych) to choroby symulowane przez pracowników. Koszt tych fikcyjnych dolegliwości zdrowotnych za 2009 r. ocenia CBI na ok. 2,5 mld funtów.

Badania nad absencją chorobową przeprowadzono w 241 firmach publicznych i prywatnych.

PAP, im
 0

Czytaj także