Polskie siatkarki nie dały szans Argentynie

Polskie siatkarki nie dały szans Argentynie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polskie siatkarki pokonały w Zielonej Górze Argentynę 3:0 (25:20, 25:20, 25:23) w inauguracyjnym meczu drugiego turnieju eliminacyjnego World Grand Prix.
Oba zespoły spotkały się przed tygodniem w pierwszym turnieju w Bydgoszczy. Polki pewnie wygrały 3:0, ale debiutująca w cyklu World Grand Prix Argentyna z każdym kolejnym meczem radziła sobie coraz lepiej. Latynoski "urwały" seta Włoszkom, a potem nieznacznie uległy Dominikanie (2:3). Również w spotkaniu, inaugurującym turniej w Zielonej Górze Argentynki nie zamierzały ułatwiać zadania gospodyniom. Przez długie momenty na boisku toczyła się zacięta i wyrównana walka. Jedynie w drugiej partii Polki wygrały zdecydowanie, prowadząc od początku różnicą kilku punktów.

Trener polskiego zespołu Alojzy Świderek przed meczem miał kolejny ból głowy, bowiem kontuzja mięśni brzucha wykluczyła z gry Kingę Kasprzak. Na szczęście na pozycji przyjmującej szkoleniowiec ma nieco większe pole manewru. Szansę gry otrzymała Klaudia Kaczorowska, ale później została zmieniona przez Aleksandrę Kruk. To właśnie ta zawodniczka w trzecim secie popisała się skutecznym atakiem, który zapewnił drużynie drugie zwycięstwo w cyklu World Grand Prix. Choć biało-czerwone występują w odmłodzonym i mało doświadczonym składzie, to jednak większe ogranie zadecydowało o zwycięstwie nad Argentyną. W końcówce pierwszego seta znakomitą zagrywką popisała Karolina Kosek, a Argentynki po kiepskim przyjęciu, nie potrafiły się przebić przez polski blok.

W trzeciej partii Polkom przytrafiło się kilka przestojów. Po pierwszej przerwie technicznej, prowadząc 8:5, straciły sześć punktów z rzędu. Potem dość szybko odrobiły straty, ale kilka nieskończonych ataków sprawiło, że Argentynki mogły przedłużyć spotkanie (wygrywały 18:14). Polski zespół poderwała Berenika Okuniewska, a doświadczenie i mądre rozegranie Mileny Radeckiej zadecydowało o tym, że podopieczne Alojzego Świderka zanotowały zwycięstwo bez straty seta.

PAP, arb

 0

Czytaj także