Antyglobaliści podobni do Mussoliniego i Hitlera

Antyglobaliści podobni do Mussoliniego i Hitlera

Znana włoska dziennikarka i pisarka Oriana Fallaci twierdzi, że uczestnicy pierwszego Europejskiego Forum Społecznego "zapaprzą zabytkowe budowle" Florencji.
W antyglobalistycznym Forum uczestniczy ponad 20 tys. osób, a w sobotniej manifestacji przeciwko wojnie przewiduje się udział nawet 200 tysięcy demonstrantów.

Fallaci przewiduje, że uczestnicy Forum, niszcząc - wg niej -  Florencję, będą podobni do zwolenników Mussoliniego i Hitlera, "chociaż - jak dodaje - nie znając historii, nie będą nawet tego świadomi".

Oriana Fallaci, znana ostatnio z demonstracyjnej wrogości do  świata islamu, pisze, że młodzież przybyła do Florencji na Forum "podziwia Saddama Husejna i kocha Bin Ladena, pochyla z szacunkiem głowę przed wojskowymi i teokratycznymi reżymami islamskimi, a w swoich ośrodkach ukrywa nielegalnych imigrantów nierzadko szkolonych przez al-Kaidę w Iraku, Iranie i Pakistanie".

W opublikowanym na łamach dziennika "Corriere della Sera" liście otwartym do mieszkańców Florencji, zatytułowanym: "Florentyńczycy, niech będzie nas stać na pogardę", Fallaci (która także urodziła się w stolicy Toskanii) wyraża oburzenie z powodu decyzji władz regionalnych i państwowych, umożliwiającej zorganizowanie Forum we Florencji. Oburza się nawet na tradycyjnie "nietykalnego" we Włoszech prezydenta Carlo Azeglio Ciampiego.

Autorka apeluje, aby na czas trwania Forum Florencję "zamknąć z  powodu żałoby", podobnie jak w dniach marszu zwolenników Benito Mussoliniego na Rzym w 1922 roku.

Przestrzega, że uczestnicy Forum, których liczba będzie równa ponad połowie stałych mieszkańców Florencji, nie tylko farbą "zapaprzą zabytkowe budowle", ale mogą także "utrącić genitalia Dawida" (marmurowego posągu dłuta Donatella uznawanego za ideał męskiej urody) i przewiduje, że zniszczą i zdewastują całe miasto, swoją przemocą pozbawiając również godności jego mieszkańców.

Fallaci przypomina, że piękno Florencji to nie tylko arcydzieła sztuki zgromadzone w muzeach. Pisze, że "każdy posąg, każdy obraz, każdy dom, każda ulica, każdy plac, każdy zaułek i każdy kamień przez pięć dni będą zakładnikami" demonstrantów, którzy pokazali, kim są naprawdę podczas również zapowiadanych jako pokojowe wcześniejszych manifestacji w Seattle, w Waszyngtonie, w Pradze, w  Montrealu, w Nicei, w Davos, w Goeteborgu, w Genui i w Barcelonie.

Podkreśla, że Forum we Florencji, podczas którego demonstranci jak w Genui w 2001 roku "cynicznie szukając śmiertelnych ofiar, będą gotowi rzucać kamieniami i gaśnicą w sterroryzowanego policjanta" towarzyszy także przemoc moralna. Jest to, wg Fallaci, przemoc również ze strony władz, które nie udaremniły florenckiego Forum i - jak sugeruje - dla własnych interesów nie chciały przeciwstawić mu się w sposób zdecydowany i skuteczny.

Fallaci pisze, że przemoc, której przejawem będzie Europejskie Forum Społeczne we Florencji, "przejawia się w demagogii i  szantażu, a swój wyraz znajduje w groźbach i zastraszaniu".

Jej zdaniem Forum nie jest dowodem demokracji, ale "jej obrazą", bowiem "wykorzystuje wolność", równocześnie "tę Wolność zabija".

Natomiast organizatorzy Forum zapewniają, że Florencja to nie Genua, gdzie podczas szczytu G-8 w lipcu zeszłego roku w starciach z policją zginął 20-letni uczestnik manifestacji.

Mówią, że nie mają zamiaru zakłócać porządku publicznego i że ich obecność nie zagraża prawie 500 budynkom, wskazanym przez policję jako potencjalne cele ataków anarchistów i antyglobalistów.

sg, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także