Wewnętrzna kontrola w szczecińskim pogotowiu potwierdziła, że to ratownicy medyczni jadący do umierającego mężczyzny pomylili adresy. Zamiast na ulicę Dworcową w Szczecinie pojechali na dworzec. 77-latka nie udało się już uratować - podaje RMF FM.
77-latek wezwał karetkę 23 stycznia rano na ulicę Dworcową. Ratownicy pojechali na dworzec PKP przy ulicy Kolumba w Szczecinie.
Gdy ratownicy nie odnaleźli mężczyzny na dworcu zadzwonili do dyspozytorki. Dopiero wtedy pojechali pod właściwy adres. Niestety 77-latka nie udało się już uratować.
ja, RMF FM
Gdy ratownicy nie odnaleźli mężczyzny na dworcu zadzwonili do dyspozytorki. Dopiero wtedy pojechali pod właściwy adres. Niestety 77-latka nie udało się już uratować.
ja, RMF FM
