Białorusini wypuścili Polkę ze względów… humanitarnych

Białorusini wypuścili Polkę ze względów… humanitarnych

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Teresa Strzelec może opuścić Białoruś (fot. Yarl/Wikipedia/CC BY-SA 3.0)
Teresa Strzelec ponad miesiąc czekała na powrót do Polski. Białoruskie służby domagały się od niej zapłacenia wysokiego cła. Wcześniej zarekwirowały samochód Polki i sprzedały go. Gdy kobieta odmówiła zapłaty białoruskie władze anulowały jej wizę. Dziś kobieta odzyskała wizę i wróciła do kraju – informuje Polskie Radio.

- Witam p. Teresę Strzelec z powrotem w ojczyźnie. Gratuluję służbie konsularnej i wszystkim w MSZ RP, którzy na ten rezultat zapracowali - napisał Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych na Twitterze.

Polka, której od ponad miesiąca reżim Łukaszenki nie chciał wypuścić z Białorusi, 8 kwietnia ogłosiła głodówkę. Protestowała na terenie polskiego konsulatu w Brześciu przeciwko bezczynności i nieskuteczności Polski w jej sprawie.

Rok temu Polka pojechała do Mińska na wycieczkę. Auto się zepsuło i zostawiła je w białoruskim warsztacie. Bez zgody kobiety, jej autem jeździł syn właściciela warsztatu. Gdy zatrzymała go policja auto zostało zarekwirowane i trafiło do składu celnego. Zgodnie z białoruskim prawem cudzoziemiec nie może użyczać swojego auta. Brzeski sąd uchylił konfiskatę mienia, zobowiązał jednak Polkę do zapłaty cła i podatków wraz z odsetkami w sumie blisko 16 tysięcy euro. Auto jednak celnicy wcześniej zdążyli sprzedać. Gdy Polka przyjechała do Brześcia anulowano jej wizy i zażądano uiszczenia "zaległych opłat".

Teresa Strzelec nie zapłaciła. W jej sprawie interweniował nasz MSZ i Ambasada Polski w Mińsku.

Ostatecznie białoruskie władze oświadczyły, że Polce pozwolono na wyjazd ze względów humanitarnych. O godz. 11: 00 Teresie Strzelec wydano nową wizę wyjazdową.

jc, polskieradio.pl

 5
  • lech1   IP
    Ale jak kazdy pojdzie do ambasady ze jemu sie wydajebo to tak a to nie tak to co Przeanalizowac sprawe jezeli jest cos na rzeczy podjac dzialania do Bialorusinuw Niech narod sam w sobie zacznie sie bronic My damy reke a oni stwierdza ze to za malo noga potrzebna Jak slysze humanitarnie to juz niewiem co to slowo znaczy
    • wieloszczet   IP
      Mój nos mi mówi, że fakt, że zostawili auto w obcym państwie, nie jest oczywisty. A dlaczego nie postawili u znajomych na podwórku. Wyjaśni się to wszystko, mam nadzieję, bo spory o stary samochód na politycznym szczeblu, to przypadek z krainy SF. Nie pasuje mi pojemność silnika.
      • Florek   IP
        Wcale się nie dziwię Białorusinom. W świetle każdego prawa w każdym kraju to ten samochód został zwyczajnie przywieziony przez obywatela kraju w którym jest zarejestrowany , następnie został sprzedany obywatelowi kraju do którego wjechał i nie został zarejestrowany przez nowego nabywcę. Nie opłacono też cła wwozowego i nie przerejestrowano. Ja bym za to przymkną na 3 miesiące minimum i Polkę i Białorusina.
        • łodzianin   IP
          Jestem podróżnikiem, i dam Wam radę: jeśli cokolwiek wydarzy się Wam za granicą to korzystajcie z pomocy ambasady amerykańskiej. Ewentualnie jakiejś innej, ale do polskiej ambasady nie ma co iść. To żenada.
          A co do artykułu powyżej, przez miesiąc polski obywatel nie mógł wrócić do swego kraju? Rozpoczął głodówkę protestacyjną? Kurcze, przecież ambasada powinna natychmiast interweniować w tej sprawie z całą mocą.
          • admin qwety   IP
            Bez łaski, żebyśmy my ich przypadkiem nie "wpuścili"

            Czytaj także