Przyczyny wycieku paliwa z Boeinga 767 zbada komisja LOT-u, prace potrwają kilka dni. Do usterki doszło 5 maja. Samolot, który miał wystartować ze stołecznego lotniska Chopina do Nowego Jorku został uziemiony na kilka godzin po tym jak podczas kołowania jeden z pasażerów zauważył wyciek paliwa.
- Każda tego typu usterka jest badana przez wewnętrzną komisję linii LOT. Do momentu ostatecznego raportu nie mogę przekazać żadnych informacji" - wyjaśnił Marek Kłuciński, rzecznik PLL LOT.
- Jeśli dzięki temu pasażerowi to zauważono i zareagowano, to linie powinny mu do końca życia sponsorować latanie – uważa pilot Robert Zawada.
Pilot wyjaśnił, że przed startem samolot sprawdzają technicy, którzy swoim podpisem ręczą, że samolot jest sprawdzony i sprawny. Zależnie od linii lotniczych, procedury wyglądają różnie jednak zazwyczaj również piloci sprawdzają zarówno przyrządy w kabinie jak i osobiście oglądają samolot.
jc, kontakt24.tvn24.pl
