Co trzeci Niemiec w wieku 14-19 lat uczestniczy w antywojennych demonstracjach - wynika z opublikowanego sondażu monachijskiego instytutu badania opinii publicznej Polis.
W protestach przeciwko wojnie w Iraku bierze udział 15 proc. całego niemieckiego społeczeństwa. Publiczny sprzeciw wobec wojny wyrażają częściej mieszkańcy wschodnich landów (19 proc.) niż Niemiec Zachodnich (14 proc.). Co dziesiąty Niemiec przyznał, że bojkotuje amerykańskie produkty - w grupie wiekowej 35-54 lat odsetek ten wynosi nawet 15 proc.
21 proc. obywateli RFN unika w czasie wojny w Iraku imprez o charakterze rozrywkowym, zaś 8 proc. nie jest w stanie myśleć o niczym innym z wyjątkiem wojny. Wśród osób 60-letnich i starszych odsetek ten wynosi 16 proc.
Z sondażu "Barometr polityczny" przeprowadzonego przez instytut w Mannheim wynika, że 84 proc. Niemców sprzeciwia się wojnie w Iraku. Wojskową interwencję USA i Wielkiej Brytanii popiera 13 proc. mieszkańców RFN. 62 proc. ankietowanych ocenia interwencję jako pogwałcenie prawa międzynarodowego.
75 proc. Niemców popiera antywojenną politykę rządu Gerharda Schroedera. Stanowisko partii chadeckiej popierającej USA akceptuje 20 proc. ankietowanych.
Czytaj też: Pacyfistyczna Warszawa
sg, pap