Rzecznik Pałacu Buckingham odmówił informacji w jakie kostiumy byli przebrani członkowie rodziny królewskiej, zwłaszcza zaś 77- letnia babka jubilata, królowa Elżbieta II.
Na balu grał sześcioosobowy zespół afrykański Shakarimba z zapadłej wioski w Botswanie. Książe usłyszał ten zespół podczas wakacji w 1999 roku. Dzięki niemu stał się on znany i w tej chwili grywa w domach brytyjskiej śmietanki towarzyskiej.
We wspomnianym wywiadzie odpowiedział m.in. na pytanie, czy chce być monarchą. "Tu nie chodzi o to czy chcę, bo urodziłem się, by nim zostać i jest to mój obowiązek" - powiedział. "Chcieć to nie jest właściwe słowo. Wszystkie te pogłoski, że nie chcę być królem, są fałszywe. Jest to bardzo ważna rola i nie traktuję jej lekko" - dodał.
Zdementował też pogłoski, iż ma narzeczoną. Wyraził ubolewanie, że media mówią tak o każdej dziewczynie, z którą się pokaże publicznie. Wyrządza im to przykrość, bowiem nagle stają się przedmiotem powszechnej uwagi.
William zapowiedział, że podobnie jak matka i ojciec, książę Karol i księżna Diana, zamierza w przyszłości pomagać biednym i bezdomnym.
Na razie, za najważniejszą rzecz uważa ukończenie dwóch ostatnich lat studiów na wydziale historii sztuki. Zwrócił się do mediów, by do końca studiów nie ingerowały w jego życie prywatne.
W czasie studiów książę mieszka wraz z trzema kolegami w wynajętym mieszkaniu i nie korzysta z usług lokaja czy kierowcy. Sam robi zakupy w supermarkecie, jeździ po szkockiej mieścinie, w której mieści się uniwersytet św. Andrzeja, na motorze i chodzi z kolegami do pubu.
sg, pap