Jak powiedział Kamiński, pomysł pobierania opłat zaczęli bojkotować lekarze. Bardzo wielu pacjentów korzystało z takiej możliwości, bowiem płacili w szpitalu znacznie mniej, niż mieliby zapłacić u tych samych lekarzy w prywatnych poradniach.
Podlaska Federacja Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia zapowiedziała, że skieruje do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez dyrekcję szpitala.
Wcześniej przeciwko pobieraniu opłat zaprotestował podlaski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, zapowiadając, że będzie zwracał pieniądze, pobrane przez szpital od pacjentów, a następnie wyegzekwuje je od szpitala. Zaapelował do tych, którzy zapłacili za wizyty, by zgłaszali się do oddziału NFZ z dowodem wpłaty.
Szpital zaczął pobierać pieniądze, bo - jak tłumaczyło jego kierownictwo - nie chce dokładać do leczenia pacjentów. Według dyrekcji placówki, kontrakt z NFZ został już niemal wykonany, dlatego od pacjentów tzw. ponadlimitowych pobierane są pieniądze. Osoby te wypełniły oświadczenie, że zrzekają się praw ubezpieczonego i dobrowolnie płacą 15 zł na rzecz szpitala. Dyrektor szpitala Jerzy Kamiński oświadczył we wtorek, że zdaje sobie sprawę, ż pobieranie opłat od pacjentów nie jest w porządku, nie ma jednak innego wyjścia, bo szpital nie może się zadłużać.
Według Funduszu, który rozpoczął kontrolę w poradniach przyklinicznych, pobieranie pieniędzy to bezprawie. Oświadczył, że skieruje zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. "Uważamy, że w momencie gdy szpital ma kontrakt z Funduszem, pobieranie opłat jest łamaniem prawa" - powiedziała rzeczniczka oddziału NFZ w Białymstoku Grażyna Pawelec.
W środę przy okienkach do rejestracji w poradniach przyklinicznych informowano, że płaci jedenasty pacjent do danej poradni, bo jest ponadlimitowy. Kto przychodził zarejestrować się wcześniej, na ogół nie płacił.
"Zapłaciłam, bo zależy mi, żeby dziś dostać się do lekarza. Potrzebuję ważnego zaświadczenia. Podpisałam oświadczenie, że płacę dobrowolnie" - powiedziała 34-letnia mieszkanka Suwałk, czekająca w kolejce do poradni gastroenterologicznej. Pytana, czy pójdzie po zwrot pieniędzy do NFZ, odpowiedziała, że nie wie, czy to ma sens.
em, pap