Zapomniani bohaterowie

Zapomniani bohaterowie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Misje w Iraku i Afganistanie to pierwsze, z których polscy żołnierze wracali okaleczeni fizycznie i psychicznie. Państwu zajęło sporo czasu, zanim wzięło za nich odpowiedzialność.

Tomasz Kloc był pierwszym polskim żołnierzem rannym na misji w Iraku. 12 lat temu dowodzony przez niego patrol wjechał na minę pułapkę. Odłamki wbiły się w brzuch, rozszarpały nogę. Od tamtej pory przestał być przydatny polskiemu państwu. – Musiałem droczyć się o 30 zł w wysokości renty, pisać pisma, odwołania – mówi. – Sami powinni byli mi to policzyć. Może to się wydaje niewiele, ale dla mnie 30 zł więcej co miesiąc do końca życia ma znaczenie. Ma 43 lata, 65 proc. uszczerbku na zdrowiu, nawracające bóle nogi i kręgosłupa. – Mój wiek trzeba liczyć plus dziesięć – mówi. – Codziennie, kiedy rozbieram się przed prysznicem, widzę blizny na moim ciele. Mogło mnie już nie być.

W Iraku Kloc pojechał na patrol. Pełnił funkcję dowódcy oddziału rozminowywania. Był tam od 4,5 miesiąca, na patrole jeździł codziennie albo i kilka razy w ciągu dnia. Ten był jednym z kolejnych, jak się okazało – ostatnim w jego życiu. Kloc był już wcześniej na misji w Libanie, ale to była misja pokojowa ONZ. Ta w Iraku też miała być łatwa, stabilizacyjna, międzynarodowe siły wojskowe miały pomóc w organizacji państwa, szkoleniu policji, urządzaniu szkół i szpitali. Jednak, jak okazało się na miejscu, łatwo nie było. Miny, granaty, snajperzy, ataki samobójcze. Ani armia, ani polskie państwo nie były przygotowane na to, co się może dziać z żołnierzami, którzy stamtąd wrócą. Tomasz Kloc wrócił w strzępach. – I tak nieźle się trzymam jak na to, w jakim stanie byłem – mówi. – Kiedy wydarzył się ten wypadek, byłem w swoim najlepszym wieku. To pozwoliło mi stanąć na nogi. Jednak do armii już nie mógł wrócić. Został zwolniony, bo przepisy nie pozwalały służyć niepełnosprawnym. Od urzędnika, którego pytał o możliwość pracy na stanowiskach administracyjnych, usłyszał: – Prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie, niż niepełnosprawnego wezmą do wojska.

Więcej możesz przeczytać w 39/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także